Dodano: 2007-09-14 10:19
| HANAHHH napisał(a): |
| oferuje sie pożyczyć "czerwien meksykańską " :D |
Chętnie skorzystam, jeszcze tylko tata musi zaoferować zmianę odcienia czerwieni i będzie idealnie :wink:
Facet z moich marzeń pieści tak, że przestałam szukać ziemskich kochanków. ;D
Dodano: 2007-09-14 10:21
| eIcILipse napisał(a): |
| [quote:65eb101825="HANAHHH"]oferuje sie pożyczyć "czerwien meksykańską " :D |
Chętnie skorzystam, jeszcze tylko tata musi zaoferować zmianę odcienia czerwieni i będzie idealnie :wink:[/quote:65eb101825]
Nie nie nie ten odcień czerwieni jest krwisty i odpowiedni :D A tata może sie nie znać :wink:
Dodano: 2007-09-14 10:34
Krwista czerwien ... mrrrrrrr ..... sexy :twisted:
.
Dodano: 2007-09-14 14:39
| Harlequin napisał(a): |
| Krwista czerwien ... mrrrrrrr ..... sexy :twisted: |
A i owszem :twisted:
Dodano: 2007-09-14 15:05
| CHMK napisał(a): |
| może ot, ale fajniej się na pande wchodzi :) |
Pan da piątkę :twisted:
.
Dodano: 2007-09-30 19:17
...mam porąbane sny ;] ale je lubię, są miłą odskocznią od szarej rzeczywistości (brrr... jesień, ciągle pada...). Ostatnio dość często miewam te najlepsze -> świadome i próbuję wyrwać z tych wizji inne postacie. Tzn. -> wyrwać je do rzeczywistości, ale coś mi się, perkele, nie udaje. Zawsze coś mi przeszkadza... wrrr... :twisted:
kiedyś lubiłem zapisywać zapamiętane sny, czerpałem z nich natchnienie do opowiadań/rysunków... hmmm gdzie mam ten zeszyt... :?: pewnie gdzieś na dnie szafy, pod stertą Bóg wie czego :twisted:
Dodano: 2007-09-30 19:25
Śniło mi się wczoraj, że byłam żołnierzem i uciekałam razem z oddziałem przed wrogą armią, zapędzili nas w róg i wszyscy postanowiliśmy popełnic samobójstwo, strzał w głowę w tym problem, że ja po strzale w głowę nie umarłam. Potem jak próbowali mnie dobic też nie, ogólnie dostałam 5 strzałów w głowę i mnie zostawili. Dogorywając próbowałam sobie strzelic w serce ze 2 razy i nic nie wyszło ... potwornie to bolało i straszną traumę miałam. Potem zaczęłam sobie sama wyjmowac kulę i szukac lekarza.
Tak to jest gdy pół dnia po obejrzeniu Katynia człowiek się zastnawia czy dostac kulką w łeb boli
Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy
Dodano: 2007-09-30 19:42
Zapadł zmierzch. Stałem pośród spowitych w mroku i mgle wzgórz, pod rozgwieżdżonym niebem, na którym wisiały dwa Księżyce. W dali widziałem niewyraźne zarysy drzew, samotnych głazów pamiętających monione eony, las. Chłodny wiatr muskał mnie po twarzy, szepcąc coś niewyraźnie. Tam coś było, na horyzoncie widziałem niezwykle jasne błyski, mych uszu dobiegały groźne pomruki. Ruszyłem przed siebie, przez ciemną knieję, przez pola i mokradła. Zbłądzona dusza w obcym świecie. Dotarłem do potężnych ruin rozciągniętych za horyzontem, pozostałości gigantycznego miasta, zamieszkałych przez nieme widma. Tak samo samotne jak owe głazy na wzgórzach. Schyliłem się i nabrałem w garść nieco ziemi, uświadamiając sobie jednocześnie, ze to tylko sen... i wtedy nastąpiło Przebudzenie.
Dodano: 2007-09-30 20:50
Heh sen jak zwykle na czasie...
Śniły mi się zmiany klimatu, a różnice tlenowe przejawiały się wzrostem pająków... Wszędzie pełno paskudztwa, nawet w jadłospisach, a ja sobie wesoło siedzę i daję siorce lekcje jak sie je powinno poprawnie konsumować...
ieeeech za dużo stresu chyba
Dodano: 2007-10-01 06:42
| nimdraug napisał(a): |
|
Śniły mi się zmiany klimatu, a różnice tlenowe przejawiały się wzrostem pająków... |
Mnie często snią się pająki, najczęściej w niezliczonych ilościach :twisted:
Dodano: 2007-10-02 17:25
Śnił mi się wielki dom, położony pośród zielonych łąk, w miejscu podobnym temu, w którym ongi się urodziłem, mieszkałem, uchowałem. Ciepły dzień, z niebios sączyła się niezwykle jasna łuna, jednakże przyjemna dla oczu. W tym miejscu mieszkali jacyś ludzie, a ja byłem członkiem ich rodziny. Szukali czegoś, szperali w murach domostwa. Skarbu, lub podobnego ustrojstwa. Miałem przyjaciółkę, choć nie pamiętam jej twarzy. Spędzać z nią czas to była przyjemność. Była taka delikatna, taka miła... ulotna jak otaczająca nas Wiosna i przesiąknięta jej cudną wonią. Bawiliśmy się nad brzegami jeziora. Pragnąłem zostać z nią na zawsze, lecz stało się coś złego. Jakaś wojna, ktoś zginął. W pewnej chwili zorientowałem się, że to ja umarłem. Stałem się duchem, widmem widzocznym tylko dla niej. Wiedziałem też o tym, czego szukali inni. Zrywała kwiaty w ogrodzie, ja zaś darowałem jej dziesięciopłatkowy, żółty. Ta liczba - dziesięc, była bardzo ważna, choć nie rozumiałem dlaczego. Nagle w domu wypadł spanikowany chłopak, ryczał i zataczał się. Rozpaczał. Wtedy zorientowałem się, iż jestem w śnie. Zaproponowałem jej, że ją stamtąd wyciągnę. Zgodziła się. Pognaliśmy przed siebie, przez miasto, ku nieznanemu. Wiedziałem, gdzie jest wyjście, lecz coś najwyraźniej próbowało pokrzyżować moje plany. Tłum ludzi na chodniku, w ciemnej alejce, którą gnaliśmy, począł gęstnieć i w pewnej chwili puściłem rękę dziewczyny. Byli jak chmara szarańczy, otaczali mnie, powietrze zrobiło się duszne. Szukałem jej, lecz zatonęła gdzieś w tym tłumie. Bładziłem, wołałem, nic. Dotarłem do wielkiego budynku, starej szkoły. Kluczyłem dziwnie pustymi korytarzami, pytając z rzadka napotykane postacie o moją towarzyszkę. Nic nie wiedzieli. Gdzieś w ciemnej salce dostrzegłem telewizor. Wiadomości. Jakiś komunikat. Gdy się weń wsłuchałem, rozpacz zalała moje wnętrze. Treść "tajemnicza dziewczyna rzuciła się w odmęty jeziora, w żalu za straconym przyjacielem"... Na ekranie pokazywali ciemną taflę wód, w której odbijały się promienie zachodzącego Słońca. Wiedziałem o kogo chodzi, serce poczęło mi krwawić, a krew zamieniła się w ogień, trawiący mnie od środka swoim żarem. Ona była jedyna, a teraz umarła. A ten sen wraz z nią...
...mam porąbane sny, ale za to je kocham :twisted:
Dodano: 2007-10-02 19:30
Ja dzisiaj we śnie kupowałam buty. Podobno buty to podróż hmm....zabaczymy :)
Dodano: 2007-10-02 20:40
A czy chociaż w dobrym stanie? :wink:
mnie się ostatnio coś śni, ale na stare lata chyba mi się z pamięcią miesza, bo żadko kiedy pamiętam co to było... :roll:
Dodano: 2007-10-03 18:30
| nimdraug napisał(a): |
| A czy chociaż w dobrym stanie? :wink:
mnie się ostatnio coś śni, ale na stare lata chyba mi się z pamięcią miesza, bo żadko kiedy pamiętam co to było... :roll: |
Tak!W dobrym stanie, a wlaściwie to nawet były nowe :D . Nie martw się ja też wielu snów nie pamiętam.
Dodano: 2007-10-03 20:59
Może wie ktoś jak je zapamiętać ? 8) bo ja nie pamiętam w ogóle swoich snów :? , i to od dobrych paru miesięcy..... :idea:
Dodano: 2007-10-03 21:02
| SamborNS napisał(a): |
| Może wie ktoś jak je zapamiętać ? 8) bo ja nie pamiętam w ogóle swoich snów :? , i to od dobrych paru miesięcy..... :idea: |
...niekiedy też zapominam, zaraz po przebudzeniu.. wiem tylko, że było to coś niesamowitego :twisted: Kiedyś, jak tylko się rozbudziłem, brałem szybko kiś skrawek papieru i szybko zapisywałem zapamiętane szczegóły... to mi jakoś pomagało.
Dodano: 2007-10-04 13:14
eee?
Fanatyk jaki czy co?
A komu się chce pisać na wpół śpiąc?
Nie dla mnie to... wolę już sklerocić...
Dodano: 2007-10-04 15:15
| nimdraug napisał(a): |
| eee?
Fanatyk jaki czy co? A komu się chce pisać na wpół śpiąc? Nie dla mnie to... wolę już sklerocić... |
...miałem po prostu kiedyś takiego schiza :wink:
Fanatyzm to zupełnie co innego, jakaś chora skrajność, a takich to wolę unikać, bo do niczego dobrego nie prowadzą :lol:
Dodano: 2007-10-04 18:52
Wracając do tematu: ma ktoś coś takiego, że osoba śniąca obok was śni o tym samym? :twisted:
Dodano: 2007-10-04 20:37
Ja nie miałam nigdy czegoś takiego, ale najlepsze co mi się nieraz śni to jakieś miejsce a po latach gdy gdzieś wyjeżdżam to okazuje się, że mam wrażenie, że już tu kiedyś byłam (mimo, że jestem pierwszy raz), że już to gdzieś widziałam. I to jest dokładnie obraz z mojego snu. Absurdalne uczucie!!!
Dodano: 2007-10-04 21:06
| DemOlka napisał(a): |
| Ja nie miałam nigdy czegoś takiego, ale najlepsze co mi się nieraz śni to jakieś miejsce a po latach gdy gdzieś wyjeżdżam to okazuje się, że mam wrażenie, że już tu kiedyś byłam (mimo, że jestem pierwszy raz), że już to gdzieś widziałam. I to jest dokładnie obraz z mojego snu. Absurdalne uczucie!!! |
Zan doskonale to uczucie. ja zapamiętuję tysiące miejsc ze snów. Zapamiętuje też topografię terenu, rozkład ulic. Będąc gdzieś po raz pierwszy, a rozpoznając miejsce ze snu, potrafię np. powiedzieć co jest za rogiem.
I can't look it in the eyes Seconal, Spanish fly, absinthe, kerosene... Cherry flavored neck and collar I can smell the sorrow on your breath, The sweat, the victory... and sorrow The smell of fear, I got it