Wracać wciąż do domu Le Guin
Zmierzch Bogów
Poezja :

Ostatnie światło moich dni [Diamentowe serce]

...
Diamentowe serce
Martwe, wykruszone
Wtem z prochów odrodzone
Z nadejściem nocy 
W księżycowej poświacie
Czyste serce
Miliony łez zdołały oczyścić je
Z mętnych kłamstw 
Ze zbędnych myśli
Zmyły ciężar ludzkiej zwyczajności
I wyniosły na wyżyny niebios
Zgniecione serce
Zmiażdżone brutalnymi dłońmi 
Człowieczej bezwzględności
Na zawsze obrócone w szkarłatny pył

Między żółtymi kartami pamiętnika
Spopielone wspomnienia
Słoneczne dni minionego stulecia

Przed oczami przemykają się pośpiesznie
Czarno-białe obrazy 
Zdecydowanie więcej w nich czerni
Tak ostro kontrastują
Z anielsko białą gwiazdą
Uwięzioną w mej źrenicy

Ostatnie światło moich dni

Kolejny zachód słońca liczę
Jako uderzenie zegara
Przybliżające mnie do śmierci
Złamane dźwięki pozytywki
Kołyszą do snu
Słyszę w nich śpiew nadziei
Że koniec coraz bliżej

Diamentowe serce
Nie oddycha już krwią
Dusza odleciała na skrzydłach Pegaza

Ta trumna zwana ciałem
Nie utrzyma mnie przy życiu

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły