Paradoks
Wracać wciąż do domu Le Guin
Recenzje :

Nile - In Their Darkest Shrines

Nile, In Their Darkest Shrines, death metal, Karl Sanders

Trzecia płyta Nile zrobiła prawdziwą furorę. We wszelkich podsumowaniach i zestawieniach zajmowała czołowe miejsce w 2002 roku. Wydając „In Their Darkest Shrines” zespół dumnie wkroczył na wyżyny sceny death metalowej pozostając, a nawet wgłębiając się jeszcze bardziej, w mrok egipskich grobowców. Rzeczywiście rozmach, a nawet natłok tego, co ma do zaoferowania ta płyta, jest imponujący. Można ją odkopywać latami jak archeolog i zawsze odszukać coś nowego i interesującego.

 

Zacznę może od tematyki. Same teksty są zwięzłe i niezbyt rozbudowane, ale do każdego z nich jest bogaty opis Karla Sandersa. Wyjaśnia on dokładnie o czym jest dany utwór i skąd pochodzi jego geneza. Gdyby nie te opisy, to teksty byłyby w ogóle niezrozumiałe, a tak osoby zainteresowane mogą nie tylko delektować się muzyką, ale i zaczerpnąć trochę wiedzy o starożytnych egipskich wierzeniach, rytuałach i miejscach pochówku. Wszystko dotyczy bowiem śmierci, życia po niej oraz rozległych, tajemniczych i pełnych pułapek grobowców. Do tekstów przywiązano taką wagę, że takowy posiada nawet ostatni „Ruins”, który w rzeczywistości jest utworem instrumentalnym.

Ubrane jest to w niezwykle ciężką, intensywną i duszną muzykę. Do tego jeszcze szybką i techniczną. Nile wyczynia nieprawdopodobne historie żeby skondensować maksymalnie dużą liczbę dźwięków na sekundę. Riffy gitarowe najczęściej są zabójcze, a praca perkusji to jest prawdziwy pokaz nadludzkiego wysiłku na pełnych obrotach. Zawrotne prędkości szatkują niemiłosiernie, ale ewenementem jest to, że zachowana w tym została atmosfera niesamowitości, grozy i emocji towarzyszących podróży po podziemnych korytarzach. Czuć tą stęchliznę, tą gnuśność zmurszałych ścieżek. Dużą rolę ma w tym bardzo niski i rzężący wokal. Wcale nie goni on muzyki tylko przykrywa ją takim śmiertelnym płaszczem dodatkowego katastrofizmu. Poza tym Nile wzbogaca swoją muzykę całą gamą różnego rodzaju dodatków. Potrafi nagle zwolnić i przytłoczyć rozciągniętą miazgą. Co i rusz wyłaniają się mistrzowsko wplecione dźwięki gitary akustycznej, bębnów, kotłów, gongów, instrumentów dętych oraz cała masa innych, pobudzających wyobraźnię, odgłosów.  Wystarczy się wgłębić w „Hall OfSaurian Entombment", aby odkryć ten pełen zagadek świat, ale tego jest znacznie więcej i pojawia się w większości utworów. Razem daje to wyjątkową, pełną emocji i napięcia wyprawę w głąb podziemnych katakumb.

Najdłuższym numerem jest „Unas, Slayer Of The Gods”. Ma cały, przepełniony gitarowo-perkusyjną jatką, instrumentalny środek, wiele zwolnień, egzotycznych atrakcji i stanowi tu taki monument. Ostatnie cztery pozycje natomiast spięte są w jedną klamrę zatytułowaną tak jak cała płyta. Tu z kolei jest najwięcej efektów dodatkowych i klimatycznych partii. Zwraca uwagę niszczycielskie zakończenie „Ruins” gdzie gitary są powolne, ale perkusja wciąż ciśnie niemiłosiernie te wszystkie swoje przejścia i nawalanki.

Jest to album trudny w odbiorze. Melodie pojawiają się rzadko, a przez cały czas towarzyszy niekończący się gąszcz technicznych łamańców, wyżyłowanych do granic możliwości kombinacji i pędzących na złamanie karku wstrząsów. Spróbujcie jednak wtopić się w ten nieprzystępny krajobraz, a zostaniecie wciągnięci głęboko w mityczne zaświaty, gdzie spotkacie straszne bóstwa i odkryjecie niewyobrażalne otchłanie. Możecie to zrobić nieskończoną ilość razy, bo „In Their Darkest Shrines” jest ponadczasowy i niewyczerpywalny w swoim bogactwie.

 

Tracklista:

01. The Blessed Dead
02. Execration Text
03. Sarcophagous
04. Kheftiu Asar Butchiu
05. Unas, Slayer Of The Gods
06. Churning The Maelstrom
07. I Whisper In The Ear Of The Dead
08. Wind Of Horus
09. Hall Of Saurian Entombment
10. Invocation To Seditious Heresy
11. Destruction Of The Temple Of The Enemies Of Ra
12. Ruins

Wydawca: Relapse Records (2002)

Ocena szkolna: 5+ 

Komentarze
leprosy : "Piękny", technicznie zagrany album. Masa smaczków i jeszcze więcej d...
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły