Komentarze
Kim : Moje życie było samotne. W wieku 5 lat zostałam oderwana od...
ticket : zawsze wydawalo mi sie,że samotność to po prostu brak ludzi obok. czu...
Kim : Moje życie było samotne. W wieku 5 lat zostałam oderwana od...
ticket : zawsze wydawalo mi sie,że samotność to po prostu brak ludzi obok. czu...
Komentarze
Hope : Ejmen Aphar ;) A jak Cię to nie interere co piszę to nie czytaj ;...
Hope : No i co z tego? A ja mam ochote wypowiedzieć swoje zdanie na temat Twoje...
Ash_Wednesday : nie, ale pewne tematy uznaje juz za skonczone i wkurza mnie roztrzasanie ich n...
Hope : Ejmen Aphar ;) A jak Cię to nie interere co piszę to nie czytaj ;...
Hope : No i co z tego? A ja mam ochote wypowiedzieć swoje zdanie na temat Twoje...
Ash_Wednesday : nie, ale pewne tematy uznaje juz za skonczone i wkurza mnie roztrzasanie ich n...
Komentarze
Wiedzma_Wybredna : bardzo dobra rzecz... zwłaszcza ostatnia zwrotka ;)
frija : ciekawe i z tuwimem zamiaru porównywać nie mam. :wink:
minawi : Dzieki za uznanie, Kocie Alphar, heh jeśli takie jest twoje skojarzenie to się...
Wiedzma_Wybredna : bardzo dobra rzecz... zwłaszcza ostatnia zwrotka ;)
frija : ciekawe i z tuwimem zamiaru porównywać nie mam. :wink:
minawi : Dzieki za uznanie, Kocie Alphar, heh jeśli takie jest twoje skojarzenie to się...
W objęciach Śmierci tańczę
Tańczę na linie rozwieszonej nad przepaścią,
Nad bezdenną otchłanią rozpaczy.
Śmierć patrzy na mnie,
Swoim martwym, zimnym wzrokiem,
Uśmiecha się upiornie,
Chce mnie pocałować,
Swoimi ociekającymi trucizną ustami
Tańcząc tak, nad przepaścią,
zastanawiam się
Czy Tańczyć dalej?
Czy może skoczyć?
Czy przejść na drugą stronę,
w poszukiwaniu nadziei?
Nadziei, która dawno umarła.
A może nigdy nie istniała....
Tańczę na linie rozwieszonej nad przepaścią,
Nad bezdenną otchłanią rozpaczy.
Śmierć patrzy na mnie,
Swoim martwym, zimnym wzrokiem,
Uśmiecha się upiornie,
Chce mnie pocałować,
Swoimi ociekającymi trucizną ustami
Tańcząc tak, nad przepaścią,
zastanawiam się
Czy Tańczyć dalej?
Czy może skoczyć?
Czy przejść na drugą stronę,
w poszukiwaniu nadziei?
Nadziei, która dawno umarła.
A może nigdy nie istniała....
Izrael vs Liban, nie tak dawno U.S.A. vs Irak...
Obecnie na świecie toczy się około 30 mniejszych lub większych konfliktów zbrojnych. Zasadnicza większość to efekt celowych działań rządów zmierzających do wojny.
Wiersz dedykowany wszystkim ofiarom prowojennej polityki.
Obecnie na świecie toczy się około 30 mniejszych lub większych konfliktów zbrojnych. Zasadnicza większość to efekt celowych działań rządów zmierzających do wojny.
Wiersz dedykowany wszystkim ofiarom prowojennej polityki.
W niebie spalone szczątki czyśćca są znakomitym kapitałem
Chociaż denary piekła są bardziej wartościowe
A pióra anielskie nominałem rozkoszy
Ale cóż z tego, kiedy są zbyt drogie by nimi płacić...
Tylko lotki z anielskich piór są pragnieniem ludzkości
I tych pragnień właściwą wartością
Nie każdy wart jest tej rozkoszy, nie każdy jej godzien
Bo nie wszyscy odczytują litery anielskiej marki
Nie wszyscy znają boskie pismo uczuć
A znający je krwawią często za umiejętność kochania
Kochać... Nie znaczy przecież być aniołem....
Unoszą się bez skrzydeł ku niebu, kierowani wyłącznie rozkoszą
Mijając przekwitłe chmury, trafili na bramę...
Klucz niebios, wystający z zamka, wpadł w jego dłonie
A on wziął Ją za rękę i podążyli na plac do aniołów
Tęskniących za furkotem swych połamanych skrzydeł
Weszli do pałacu,objęci, ale tęskniący za sobą
Staneli przed tronem, lecz nie podjęli żadnego atrybutu
Pióra... wszędzie pełno piór... Nikt nie zrozumie skąd one są...
Ostre niczym brzytwa, czerwone, skąpane w ....
Światło z okna oświetliło ich nagie postacie
Ciepło wybuchło z zapachami, wiatrem, który uniósł pióra
Popłynęły w stronę wrót, by nie powrócić do smutnej komnaty
Opadając wolno na Ziemię, szukały miejsca
By godnie zająć miejsce ukrycia się
I czekania na dobrego, spragnionego miłości posłańca...
Chociaż denary piekła są bardziej wartościowe
A pióra anielskie nominałem rozkoszy
Ale cóż z tego, kiedy są zbyt drogie by nimi płacić...
Tylko lotki z anielskich piór są pragnieniem ludzkości
I tych pragnień właściwą wartością
Nie każdy wart jest tej rozkoszy, nie każdy jej godzien
Bo nie wszyscy odczytują litery anielskiej marki
Nie wszyscy znają boskie pismo uczuć
A znający je krwawią często za umiejętność kochania
Kochać... Nie znaczy przecież być aniołem....
Unoszą się bez skrzydeł ku niebu, kierowani wyłącznie rozkoszą
Mijając przekwitłe chmury, trafili na bramę...
Klucz niebios, wystający z zamka, wpadł w jego dłonie
A on wziął Ją za rękę i podążyli na plac do aniołów
Tęskniących za furkotem swych połamanych skrzydeł
Weszli do pałacu,objęci, ale tęskniący za sobą
Staneli przed tronem, lecz nie podjęli żadnego atrybutu
Pióra... wszędzie pełno piór... Nikt nie zrozumie skąd one są...
Ostre niczym brzytwa, czerwone, skąpane w ....
Światło z okna oświetliło ich nagie postacie
Ciepło wybuchło z zapachami, wiatrem, który uniósł pióra
Popłynęły w stronę wrót, by nie powrócić do smutnej komnaty
Opadając wolno na Ziemię, szukały miejsca
By godnie zająć miejsce ukrycia się
I czekania na dobrego, spragnionego miłości posłańca...
Komentarze
kontragekon : Nie, nie, czytacie nieuważnie -> krwawe łzy płyną juz wcześniej...
Polajna : "kiedy cię kocham, moja twarz rumieni się ogniście" nawet gdyby wst...
Smok : Wydaje mi sie, ze Szanowny Autor chciał zastosować metaforę do "kie...
kontragekon : Nie, nie, czytacie nieuważnie -> krwawe łzy płyną juz wcześniej...
Polajna : "kiedy cię kocham, moja twarz rumieni się ogniście" nawet gdyby wst...
Smok : Wydaje mi sie, ze Szanowny Autor chciał zastosować metaforę do "kie...

