Dodano: 2011-11-11 18:31
| bibunia napisał(a): |
| No mnie też nie przeszkadza jak ktoś tak "pachnie" chyba,ze zbyt intensywnie,ale sama u siebie nie bardzo to toleruje :) |
U innych mniej mnie to razi, ale względem siebie zachowuję się jakbym miał nerwicę natręctw.
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2011-11-11 18:43
Że drażni mnie jak walę fajkami i chcę się jak najszybciej wykąpać i przebrać :)
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2011-11-11 18:46
No wiec ja mam podobnie moze nie aż do tego stopnia,bo jednak jestem nałogowcem :),ale też mnie to u mnie drażni .Dlatego muszę sie za to wziąc w koncu.
Dodano: 2011-11-11 19:22
Mnie jak ktoś zapyta czy mi nie będzie przeszkadzało, jeśli zapali, to zawsze odpowiem, że spoko. Co prawda jednak zawsze mi przeszkadza, ale wolę to niż miałbym kogoś krępować.
Sam zapaliłem w sumie tylko kilka razy, nic fajnego, poza faktem, że ostatni to był Marlboro z japońskimi napisami :).
Tata rzucił kilka miesięcy temu po 30 latach nałogu z dnia na dzień, widzę się z nim średnio raz na miesiąc i za każdym razem widzę, że lepiej się z tym czuje, np. dużo lepiej rozróżnia zapachy.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2011-11-11 19:29
To fakt zapachy i smaki są wyraźniejsze:) Najgorsza jest nadmierna nerwowośc :) Wtedy denerwuję się na siebie,że jestem takim nerwusem.
Dodano: 2011-11-12 18:53
| Kinnetik napisał(a): |
| Mi to w ogóle nie przeszkadza, jeśli ktoś śmierdzi papierosami, a w sumie to nawet jakoś pozytywnie mi się to kojarzy. Oczywiście nie licząc smrodu w knajpach - po imprezie czasami muszę myć włosy kilka razy, żeby się tego pozbyć. |
jak jestem w Poznaniu, gdzie mam znajomych głównie palaczy, to właśnie m.in. dlatego codziennie myję włosy.
Dodano: 2011-11-13 00:08
Ja nadam nowy kierunek dyskusji...
Wszyscy jarają szlugi czy ktoś skręca???
Ja ostatnio testuje różne tytonie i palę skręty.
W sumie z paczki dziennie zszedłem do 6-10 skrętów ;]
Casablanca Cherry rulez ;]
Nie ma rzeczy niemozliwych
jak fajki to pokoju :) Dodano: 2011-11-13 00:11
| kata3luk napisał(a): |
| ...nie mówię o ziole rzecz jasna... |
Jak chcesz wiru w głowie to znajdź dobrego dealera ;] 4 mocne piwa + duża porcja dobrego stuffu, dobrze że do Czech mam blisko ;] U Pepików za 50zł masz 4 piwa w knajpie i 3 dni palenia ;]
Nie ma rzeczy niemozliwych
Dodano: 2013-04-21 14:44
A nie lepsza endorfina ?? 
jam cłek wolny lec ślebodny ;)
Dodano: 2013-04-21 15:21
| JancioWodnik napisał(a): |
A nie lepsza endorfina ?? ![]() |
Kwestia wyrzutu dopaminy do układu nagrody w mózgu, stąd uzależnienie.
Mi po 10 latach palenia udało się odstawić kopciuchy, ale nałogowcem jestem dalej. Tylko teraz elektronicznie.
"We are all singing, all dancing crap of the world." - T.D. Ja tänne sitä jallua.
Dodano: 2013-04-21 21:46
No to wyrazy współczucia bo mnie żadne uzależnienia się nie imają 
jam cłek wolny lec ślebodny ;)
Dodano: 2013-04-21 23:45
Kwestia wyrzutu dopaminy do układu nagrody w mózgu, stąd uzależnienie.
Mi po 10 latach palenia udało się odstawić kopciuchy, ale nałogowcem jestem dalej. Tylko teraz elektronicznie.
[/quote:398332ae2c]
Z ciekawości.. Jak taki elektroniczny fajek "smakuje'? :)
"Zawsze na siebie zdani, swoje szczęście tworzymy sami"
Dodano: 2013-04-22 10:46
A jakikolwiek fajek smakuje ?? 
jam cłek wolny lec ślebodny ;)
Dodano: 2013-04-22 10:51
Niektóre fajki mają mentolowy lub waniliowy posmak :D. A elektronicznego jeszcze nie próbowałam dlatego pytam 
"Zawsze na siebie zdani, swoje szczęście tworzymy sami"
Dodano: 2013-04-22 20:12 Zmieniono: 2013-04-22 20:17
Zależy co wybierzesz. Ja pod koniec paliłam clicki, więc potrzebowałam mentholowego liqidu i robi robotę. "Smak" ma taki jak clicki, tyle tylko, że bez duszenia i kapcia, jak po normalnych szlugach + skacze wydolność, nie śmierdzisz (!), oszczędza się od cholery kasy i mnie zniknęły szmery pęcherzykowe i świsty w tchawicy.
Chcę podkreślić, że nie reklamuję palenia, bo to i tak jest nikotyna, a jak każdy narkotyk - uzależniająca. Mniejsze zło, ale i tak paskudztwo.
A panu wyżej zazdroszczę braku nałogów. Ja, niestety, jestem bardzo podatna na uzależnienia. 
"We are all singing, all dancing crap of the world." - T.D. Ja tänne sitä jallua.
Dodano: 2013-04-23 00:56
To trzeba trenować silną wolę koleżanko :)
ale u mnie to zapewne już wrodzone.
jam cłek wolny lec ślebodny ;)
Dodano: 2013-06-08 13:17
Kiedyś próbowałam rzucić palenie. Udało mi się nie sięgnąć po szluga przez niecałe 2 miesiące... Ale byłam taka zła, wkurzona i nerwowa, każdego cholernego dnia niepalenia. Bez papierosów jestem diabłem. Poza tym nie wytrzymałam.
Próbowałam elektrycznego papierosa. Niestety to nie to samo, nie ma substancji smolistych
Z niewiadomych powodów nie mogłam się nim "napalić" , nie zabijał u mnie chęci żeby się czymś konkretnym zaciągnąć.
Bla bla bla bla bla bla
Dodano: 2013-06-08 18:42
Jakoś udało mi się rzucic i nie pale chyba ze 3 lata. Trzeba znaleźć dobry momement. Najlepiej przepalić się dzień przed rzuceniem 
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2013-06-08 23:45
Ten dobry moment, umie nastąpił 10 dni temu, ot tak z dnia na dzień :-) po latach jarnia doszedłem do 30 sztuk dziennie! masakra, w końcu powiedziałem sobie dość, i tak jak wspomniałem, od 10ciu dni nie palę tych paskudnych fajek, i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, nawet nie odczuwam specjalnie, ciśnienia z powodu braku fajek :-)

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2013-06-09 01:03
Ja pierdzielę jak można palić.
Jebać dymem, mieć zółte opuszki palców, żółte zęby, Ohyda,
Dodano: 2013-06-09 19:12
No właśnie, ja pierdzielę jak można :-) a fuj...11 dzień bez fajki! *_*

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2013-06-29 11:52
| amorphous napisał(a): |
Jakoś udało mi się rzucic i nie pale chyba ze 3 lata. Trzeba znaleźć dobry momement. Najlepiej przepalić się dzień przed rzuceniem ![]() |
Albo wepchnąć do szluga paznokieć lub włos. Natychmiastowe rzucenie i wymioty gwarantowane.
Dodano: 2013-06-29 12:14
Nie palę już ponad miesiąc :-) i jak na razie nie odczuwam z tego powodu jakiegoś specjalnego ciśnienia *_*

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2013-06-29 12:26
| HardKill napisał(a): |
Nie palę już ponad miesiąc :-) i jak na razie nie odczuwam z tego powodu jakiegoś specjalnego ciśnienia *_*
![]() |
Myslisz,że dasz rade tak przez 11 miesiecy , do końca świata i jeszcze jeden dzien dłużej ? ;-]
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander