Dodano: 2009-12-07 00:18
| Aeg napisał(a): |
| Nie każdemu to pisane... Wygląda na to, że można tylko napisać: Gratki Jancio :D |
Hmmm... mi nie było tak pisane chyba pare latek... A tu jak nie pierdalnie... Ledwo droge do chaty znajduję
Dodano: 2009-12-07 11:11
Samotność trochę przewalona sprawa, ale ma swoje plusy. Nikt cie nie ogranicza, masz jakąś tam "wolność" ale jeśli przychodzi jakiś ciężki okres w życiu wtedy zaczyna się masakra, uświadamiasz sobie ze nie masz nikogo, jesteś sam jak palec i to jest w tym najgorsze.
Dodano: 2009-12-07 15:26
Hehe no u niektórych te plusy są bardzo mizerne. To chyba od charakteru człowieka zależy, bo przykładowo ta "wolność"... co mi po wolności skoro w niej sam jestem?
Albo też nie rozumiem tego jak niektórzy mówią, że wolność jest fajna bo nie ma problemów ani ograniczeń, że nikt Cie nie kontroluje ... nie rozumiem tego. Bycie z kimś jest zajebiste właśnie, tylko trzeba znaleźć kogoś kto potrafi z mózgu korzystać i sie można z tym kimś dogadać
Dla mnie związek to piękna sprawa... ale nieosiągalna niestety 
jedyne co mi przychodzi do głowy to chyba "żyj i daj żyć innym" ;p takie najsensowniejsze jak dla mnie i co najbardziej do mnie trafia ;p
Dodano: 2009-12-07 15:53
| Grizzdow napisał(a): |
co mi po wolności skoro w niej sam jestem? |
prawda, piękne słowa
| Grizzdow napisał(a): |
nie rozumiem tego jak niektórzy mówią, że wolność jest fajna bo nie ma problemów ani ograniczeń, że nikt Cie nie kontroluje ... nie rozumiem tego. Bycie z kimś jest zajebiste właśnie, tylko trzeba znaleźć kogoś kto potrafi z mózgu korzystać i sie można z tym kimś dogadać ![]() |
A może to właśnie niektórzy nie potrafią odpowiednio korzystać z mózgu i ściemniają, że wolą być sami, ten stan im najbardziej odpowiada. Brak ograniczeń zawsze jakiś jest, nawet gdy jest się samemu.
Wersja "wolę być sam" to wersja dla lenia.
Natomiast rozumiem sytucję, kiedy ktoś naprawdę nie ma czasu, np. pracuje na 2 zmiany, jest na 2 kierunkach..
Dodano: 2009-12-07 16:23
No właśnie tych ludzi mi najbardziej szkoda, którzy nie mają czasu nawet na to co jest najbardziej naturalne człowiekowi, na "zaloty" ładnie mówiąc
Przykładowo ja miałem taką sytuację niedawno ... że dziewczyna niby miała chęci się spotkać ale czasu za to nie miała w ogóle. Chociaż troche też mi się zdaje, że to jakaś ściema, żeby nawet godziny nie mogła znaleźć w przeciągu dwóch tygodni? :/ no bez przesady ... no ale kto wie, w sumie różnie ludzie sobie swoje życie układają i różne systemy wartości mają.
jedyne co mi przychodzi do głowy to chyba "żyj i daj żyć innym" ;p takie najsensowniejsze jak dla mnie i co najbardziej do mnie trafia ;p
Dodano: 2009-12-07 16:40
| Grizzdow napisał(a): |
| Chociaż troche też mi się zdaje, że to jakaś ściema, żeby nawet godziny nie mogła znaleźć w przeciągu dwóch tygodni? :/ no bez przesady ... no ale kto wie, w sumie różnie ludzie sobie swoje życie układają i różne systemy wartości mają. |
Taką sytuacje miałem już 2 razy, niby brak czasu, laska mnie olała, znalazła se innego i na tego "innego" już czas się znalazł. :> Najzwyczajniejsza ściema, wkurwia mnie to, że ludzie w prost nie potrafią nic powiedzieć, nawet jeśli miałoby to być chamskie i tak lepsze od robienia sobie nadzieji. :roll:
Dodano: 2009-12-07 17:04
[quote="Rochu]
Taką sytuacje miałem już 2 razy, niby brak czasu, laska mnie olała, znalazła se innego i na tego "innego" już czas się znalazł. :> Najzwyczajniejsza ściema, wkurwia mnie to, że ludzie w prost nie potrafią nic powiedzieć, nawet jeśli miałoby to być chamskie i tak lepsze od robienia sobie nadzieji. :roll:[/quote]
Jeśli ktoś mówi "nie mam czasu" to pozostawia bez nadzieji
O to właśnie chodzi by razem spędzać czas 
Dodano: 2009-12-07 17:12
heh no mnie też to wkurza, tak jak Rochu napisał... ludzie nie potrafią mówić o co chodzi tylko jakieś ściemy walą. Masakra normalnie masakra ...
jedyne co mi przychodzi do głowy to chyba "żyj i daj żyć innym" ;p takie najsensowniejsze jak dla mnie i co najbardziej do mnie trafia ;p
Dodano: 2009-12-07 18:09
Ja szczerze mówiąc lubię być sama xD czasem przyjdą chwilę zwątpienia przy jakiejś książce, filmie czy piosence ale na dłuższa metę bardziej mi odpowiada taki stan niż bycie z kimś dla samego bycia, bo inni mają to ja te muszę. A jak na razie nie spotkała nikogo na kim mogła bym polegać, kilka miłych chwil i nic więcej xD
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota" Albert Einstein
Dodano: 2009-12-08 10:24
| sphinxia napisał(a): |
| Zakochanie... ech... naiwne... :cry: |
Tiaaa... też tak twierdziłam z uporem, dopóki nie miałam okazji po raz pierwszy w życiu zakochać się z wzajemnością i szczęśliwie. I nagle te wszystkie "naiwności" albo przestają być naiwne, albo zaczynają być piękne.
Pierwszy raz w życiu miałam okazję zakochać się i być kochaną i zapewne sama dzisiaj z uśmieszkiem politowania patrzyłabym na tych, którzy patrzą na mnie z uśmieszkiem politowania szepcąc - "naiwność", gdybym nie wiedziała, jakie myśli przychodzą i jakie to uczucie z boku, z zewnątrz, z samotności patrzeć na zakochanych dwoje ludzi.
Dodano: 2009-12-08 10:40
| soundasleep napisał(a): |
[quote:355f89ab42="Grizzdow"] co mi po wolności skoro w niej sam jestem? |
prawda, piękne słowa
| Grizzdow napisał(a): |
nie rozumiem tego jak niektórzy mówią, że wolność jest fajna bo nie ma problemów ani ograniczeń, że nikt Cie nie kontroluje ... nie rozumiem tego. Bycie z kimś jest zajebiste właśnie, tylko trzeba znaleźć kogoś kto potrafi z mózgu korzystać i sie można z tym kimś dogadać ![]() |
A może to właśnie niektórzy nie potrafią odpowiednio korzystać z mózgu i ściemniają, że wolą być sami, ten stan im najbardziej odpowiada. Brak ograniczeń zawsze jakiś jest, nawet gdy jest się samemu.
Wersja "wolę być sam" to wersja dla lenia.
Natomiast rozumiem sytuację, kiedy ktoś naprawdę nie ma czasu, np. pracuje na 2 zmiany, jest na 2 kierunkach..[/quote:355f89ab42]
1. A ja myśle że po prostu boją sie, żeby nie dostać po raz kolejny po dupie, w przypadku, gdy zwiazek się nie uda.
2. Co do ludzi pracujących na 2 etaty/robiących 2 kierunki ... mi ich nie szkoda. To jest ich decyzja dobrowolna, a rzadko spowodowane jest to ciężką sytuacją materialną.
A poza tym - jak sie chce z kims być, to się zawsze czas znajdzie :D :arrow: Rochu, bo kobiecina chciała Cie meić w obwodzie w razie jakby z tamtym nie wypaliło ...
.
Dodano: 2009-12-08 11:25
| Grizzdow napisał(a): |
Bycie z kimś jest zajebiste właśnie, tylko trzeba znaleźć kogoś kto potrafi z mózgu korzystać i sie można z tym kimś dogadać Dla mnie związek to piękna sprawa... ale nieosiągalna niestety ![]() |
Nie rozumiem dlaczego związek ma być czymś lub jest czymś nieosiągalnym, wszystko siedzi w psychice, jeśli ktoś sobie wmawia ze dla niego związek jest nieosiągalny to tak będzie, chyba że tego chce wtedy inna gadka.
Dodano: 2009-12-08 11:40
Boją się lub nie boją. Zależy od stopnia zaangazowania i nie tylko.
Gdyby nie było pewnych obaw ktoś mógłby poczuć się za pewnie
Jak ktoś mówi, że brakuje mu czasu to kłamie jak z nut i tyle. A kłamać można z różnych powodów nie tylko ze strachu
Alpha-Sco :arrow: zgadzam się i równocześnie zazdroszczę :)
Dodano: 2009-12-08 11:46
Nooo, to też prawda - zalezy jaki cel związku sobie ktoś stawia.
Kolejna rzecz - jeśli ktoś mówi, ze dobrze jest mu samemu i związek mu niepotrzebny znaczy, że jest sporym egoistą lub boi sie ponosić odpowiedzialność za co najmniej dwie osoby.
.
Dodano: 2009-12-08 12:20
egoizm powodem samotności :arrow: hhyyy i tak bywa.
Znam ludzi, którzy są od dawien dawna samotni, w tym sensie, że nie mają partnerów. Jednocześnie posiadających (lub nie) grono znajomych, jak podejrzewam nie tylko takich, z którymi na piwo wychodzą. Nie każdy jest na tym etapie, że chce się sobą dzielić.
Są istoty, którym samotność nie doskwiera pomimo braku 2-giej połówki.
Nie każdy jest gotowy na związanie się i to też należy wziąść po uwagę. I nie mam tu mam na myśli tylko wieku czy cech charakteru.
To taka samotność z wyboru.
Dodano: 2009-12-08 12:36
| soundasleep napisał(a): |
| Nie każdy jest na tym etapie, że chce się sobą dzielić. Są istoty, którym samotność nie doskwiera pomimo braku 2-giej połówki. |
No to ja bym podpiął jednak po egoizm, lub obawę przed skrzywdzeniem :)
.
Dodano: 2009-12-08 12:46
Nom, w sumie też i błędne koło się zamyka
Człowiek :arrow: istota społeczna..żyjąca w pojedynkę
sorry, jeśli w jakieś kwestii się powtórzyłam, toż to już 47 str. 
Dodano: 2009-12-08 15:27
| grzechoo napisał(a): |
[quote:d237041d62="Grizzdow"] Bycie z kimś jest zajebiste właśnie, tylko trzeba znaleźć kogoś kto potrafi z mózgu korzystać i sie można z tym kimś dogadać Dla mnie związek to piękna sprawa... ale nieosiągalna niestety ![]() |
Nie rozumiem dlaczego związek ma być czymś lub jest czymś nieosiągalnym, wszystko siedzi w psychice, jeśli ktoś sobie wmawia ze dla niego związek jest nieosiągalny to tak będzie, chyba że tego chce wtedy inna gadka.[/quote:d237041d62]
Heh grzechoo, może faktycznie sie nie precyzyjnie wypowiedziałem. Miałem na myśli, że nie osiągalne pod tym względem, że próbuję i mi nie wychodzi
nie mam blokady psychicznej ani niczego takiego ... wierzę w to że mi się w końcu kiedyś uda no ale ... wychodzi jak wychodzi :/ albo jaja se kobity robią albo nie mają czasu (co z tej naszej rozmowy na forum wychodzi że to ściema
) albo zbyt późno oznajmiają że są jednak zajęte po tym jak se już nadzieje zrobie
masakra jakaś
A ten motyw, że niektórzy wolą być sami bo są egoistami to ciekawy pomysł ... i w sumie coś w tym jest, chociaż mi się częściej wydaje że to przez to że wieloktortnie zostali zranieni i już wolą nie ryzykować byle samej nie cierpieć, ale w tym też jest coś egoistycznego bo same nie chcą cierpieć a druga osoba któa chciała się z tym kimś związać cierpi przez to że ta pierwsza osoba nie chce ryzykować żeby potem nie cierpieć
troche zamieszałem ale mam nadzieję że wiecie o co chodzi :D
jedyne co mi przychodzi do głowy to chyba "żyj i daj żyć innym" ;p takie najsensowniejsze jak dla mnie i co najbardziej do mnie trafia ;p
Dodano: 2009-12-08 17:19
| soundasleep napisał(a): |
| egoizm powodem samotności :arrow: hhyyy i tak bywa.
Znam ludzi, którzy są od dawien dawna samotni, w tym sensie, że nie mają partnerów. Jednocześnie posiadających (lub nie) grono znajomych, jak podejrzewam nie tylko takich, z którymi na piwo wychodzą. Nie każdy jest na tym etapie, że chce się sobą dzielić. Są istoty, którym samotność nie doskwiera pomimo braku 2-giej połówki. Nie każdy jest gotowy na związanie się i to też należy wziąść po uwagę. I nie mam tu mam na myśli tylko wieku czy cech charakteru. To taka samotność z wyboru. |
Dobrze mówisz! Dlaczego niby są egoistami? Dla tego że mają w życiu ciut inne priorytety, lub po prostu nie są gotowi na żadne poważny związek. Załóżmy że taka osoba postanowiła by nie być egoistyczna i się sobą podzielić z całym światem, chodziła by z kolesiem/laską. Dla samego faktu chodzenia miedzy nimi by była przyjaźń bądź jednostronne uczucie lub tylko jakieś przywiązanie. Czy to w tym momencie nie jest bardziej egoistyczne bo ta druga osoba mogła by znaleźć kogoś kogo naprawdę kochała i kto by ja naprawdę kochał i mieć poważny związek to jest już zajęty/a, zaślepiona. Uważam że do bycia samemu jest potrzeba odwaga tym bardziej jeśli taka osoba wie czym jest związek a jej samotność jest z wyboru. Jeśli ma dwa etaty może na coś zbiera lub musi pomóc rodzinie, dwa kierunki może zależy jej na przyszłości w której będzie miała wybór? Do tego jest potrzebna jest determinacja i pewność czego się pragnie. Nie można mówić o kimś że dla tego iż nie ma drugiej połowy jest egoistyczny lub zraniony ( to pewnie jest w części przypadków prawdą ale nie tylko). Ale się rozgadałam, już kończę :D
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota" Albert Einstein
Dodano: 2009-12-08 18:30
Hehe na dwa etaty idzie bo zbiera na coś
na co można aż tak bardzo zbierać żeby aż na dwa etaty iść
na Lamborgini?
hmm ... tak trzeźwo patrząc to w sumie kij wie takich ludzi jakimi przesłankami się kierują podejmując taką decyzję, fest przeróżni ludzie chodzą w końcu po tym świecie ... tak czy siak dla mnie to jest niezrozumiałe jak może być w samotności lepiej
wcześniej już to pisałem ale napisze jeszcze raz :D co mi po wolności skoro jestem w niej sam
to chyba bedzie moje motto hehe 
jedyne co mi przychodzi do głowy to chyba "żyj i daj żyć innym" ;p takie najsensowniejsze jak dla mnie i co najbardziej do mnie trafia ;p
Dodano: 2009-12-08 19:13
Zbiera na przykład na samochód lub własne mieszkanie. Dla Ciebie nie niewyobrażane jest być samym dla innych podporządkowanie się komuś i dostosowanie się do niego co w poważnym związku jest raczej naturalne.
"tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota" Albert Einstein
Dodano: 2009-12-08 19:35
Heh no Vanique, dla mnie podporządkowanie się komuś i dostosowanie się do niego też jest nienajlepszą rzeczą 
jedyne co mi przychodzi do głowy to chyba "żyj i daj żyć innym" ;p takie najsensowniejsze jak dla mnie i co najbardziej do mnie trafia ;p
Dodano: 2009-12-08 20:18
Co to jest samotność? Oj kurwa, było mocno. Przeżyłem to, i nie powiem – bolało. Samotnie spędzane święta. Powrót do pustego mieszkania, gdzie nikt już cię nie wita. Budzenie się w pustym łóżku, kiedy już udało się zasnąć…
Jak teraz czytam niektóre wypowiedzi użytkowników, trącające naiwnością, człowiek zaczyna sobie przypominać, że przecież też kiedyś był taki naiwny, młodość też miała swoje prawa, obok byli rodzice, a związek postrzegało się w kategoriach „chodzenia” bądź „nie chodzenia” – nic po za tym i nic głębszego. Ale to prędzej czy później się kończy, i cudownie jest mieć wówczas obok siebie Kogoś, z Kim chce się dzielić problemy życia codziennego, kto pocieszy, przytuli, uraczy „dobrym słowem”. Życie nauczyło mnie że związek dwojga ludzi to nie zakazy i nakazy, to droga do wspólnego szukania kompromisu (wiem, że to banalne, ale to co banalne nierzadko bywa boleśnie prawdziwe).
Pamiętam jak Ją poznałem (Cudowną Kobietę, przy Której jestem najszczęśliwszym facetem na świecie), będąc właśnie po długim i burzliwym związku. Jak wówczas wstępuje w człowieka nowa energia, zaczyna postrzegać świat w jaśniejszych barwach, jak – tak prozaiczna czynność jak kupno upominku – sprawia człowiekowi niebywałą frajdę, że jest Ktoś, Kto gdzieś tam, myśli, darzy uczuciem i dla Kogo człowiek chce się starać. Jak cudownym uczuciem jest zakochać się, kochać, i być kochanym.
Dorabianie ideologii, do bycia samotnym – że ktoś tak chce, tak lubi, tak mu dobrze, jest tylko dorabianiem ideologii dla własnej nieudolności. A jeżeli dalej tak myśli, to prędzej czy później dostanie od życia kopa w dupę, i zacznie się zastanawiać – dlaczego nie ja, dlaczego jestem samotny/a, gdzie zrobiłem/am błąd? Żadne przygodne miłostki – nie są w stanie zastąpić zdrowego związku dwojga kochających się ludzi.
Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...
Dodano: 2009-12-08 20:24
a może po prostu co niektórzy są bardziej wybredni niż inni 
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"