Dodano: 2007-10-14 10:57
:arrow: Dies Irae - Sculpture of Stone
świetna płyta, i skład w postaci: Doc.[RIP], Mauser, Novy & Hiro. Dla Docenta jaki i Mausera była to odskocznia od dokonań Vader, i możliwość zaprezentowania się z bardziej, hmm.. ambitnej strony 
Dodano: 2007-10-14 13:45
Daniel Bernstein - Father's Time - jeden z bardziej klimatycznych fragmentów soundtracku z Blood, przywądzący na myśl jakieś stare, zapuszczone i nawiedzone domostwo. To tykanie zegara, skrzypienie drzwi... brrr, mistrzostwo :twisted:
Dodano: 2007-10-14 17:58
Closterkeller - Queen
Musze przyznac iż wiele osób narzeka na angielski Anji to na anglojęzycznej Nero bardzo przyzwoicie śpiewa ... po za tym przez słuchanie Svann zrobiłam powrót do Closterkellera
Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy
Dodano: 2007-10-15 08:04
Kotek sobie mruczy zwinięty na kolanach a ja wsłuchuję się w "Barykadę" Lao Che... taki powrót do czasów gdzie jakoś wszystko było łatwiejsze kiedy słuchałam pierwszy raz tej piosenki...
Dodano: 2007-10-15 08:23
Dodano: 2007-10-15 16:49
...kredkowe Scorched Earth Erotics - od kilku dni ten utwór chodzi mi pod głowie. A teraz go słucham, wpatrując się w zorzę gasnącego Słońca. Coś pięknego... :roll:
Dodano: 2007-10-15 20:34
Omnium Gatherum "Son's Thgoughts" :twisted:
Jak ogólnie nie przepadam za tą kapelką, tak ten utwór im się na maxa udał :D Magia po prostu... polecam :D
Yttligare Ett Steg Närmare Total Jävla Utfrysning...
Dodano: 2007-10-17 14:23
Dodano: 2007-10-17 15:15
heh,już od niepamiętnego czasu ciągnie się temat "czego se słuchacie?"
Normalnie ten post tak zabłysnął ,że aż go nie usunę bo mi się uśmiech pojawia jak widzę jego jakże odkrywczą treść :twisted: -=RAVEN=-
Dodano: 2007-10-17 21:41
...wlasnie przesluchuje swiezo zdobyta plytke i jak najbardziej sie nadaje na to forum:
Garden Of Delight - Darkest Hour
mimo ze na codzien nie slucham takiej muzyki to teraz swietnie mi sie tego slucha :!: :twisted:
http://imperiummetalu.pl/
Dodano: 2007-10-17 22:22
Lao Che - Powstanie Warszawskie.
Słucham jedną z najważniejszych płyt muzycznych, która wyszła w Polsce w 2005 roku. A chyba najważniejsza/najciekawsza płyta w całej muzyce polskiej. O tej płycie wspomniał mi Stary_Zgred(:*). Generalnie nie miałem pojęcia, że takowa istniała. Dzięki Zgred. Będzie jedną z takich płyt - które będę szanował i często wracał.
Płytę słuchałem kilka razy. Pierwszy raz ją słuchając po czułem jakby ktoś mnie poraził prądem. Tzn. w głowie pojawiły się obrazy, które spowodowały, że poczułem jak coś w środku mnie ściska. Ja osobiście interesuję się Drugą wojną światową. Interesuje się nie tylko batalistyką, sceną polityczną tego okresu, ale także społecznością, jak żyła, egzystowała, walczyła. I te obrazy właśnie szczegółowo się pojawiały raz po raz. Płytę odbiera się tak, jakby w tej chwili wybuchło Powstanie. Generalnie jest to takowe słuchowisko - które składa się z 10 utworów. W utworach słychać oryginalne archiwa historyczne np.
- słychać hymn Harcerski
- słowa utworów z wierszy Baczyńskiego np "Warszawa", "Elegia o chłopcu polskim".
- słów ks. Tischnera
- słowa utworu Chłopców z Placu Broni "Kocham Wolność"
- słynne słowa Małego Sabotażu "Tylko w kinie siedzą świnie(...)"
- przemówienia Generalnego Gubernatora Hansa Franka
- a nawet usłyszałem fragmenty z filmu "Szeregowiec Ryan".
Generalnie słuchając tej płyty, można powiedzieć, że to takie muzeum Powstania Warszawskiego. Hmm myślę, że osoba, która słuchając tej bardzo ważnej płyty, nie interesuje się tym okresem, może trudniej załapać fragmenty oryginalne "zaszyte" w utworach tej płyty. Ale niech sobie tej przyjemności nie odmawia. Niech przesłucha. Nie raz. Nie dwa. Niech słucha na tyle ile będzie miała sił.
Co najciekawsze, utwory oddają klimat - częściowy - tamtego okresu. Ale największą ostrość dają chyba wtedy, gdy rozmyślamy o tamtym okresie, bądź oglądamy teledyski ze zdjęciami archiwalnymi tamtego ważnego wydarzenia. Płyta jest ostra, poraża prądem nut, dźwięków i słów. Polecam każdemu.
Teraz słucham najbardziej dobijający utwór na całej płycie - Przebicie do Śródmieścia.
Dodano: 2007-10-17 22:48
Plytka z soundtrackiem z gry Atlantis: Zapomniane Opowiesci, a takze dzikie proby mixowania New order - Confusion i Psyclon Nine - Payback...
la mayyitan ma qadirun yatabaqa sarmadi fa itha yaji ash-shuthath al-mautu gad yantahi
Dodano: 2007-10-18 15:14
Darzamat "Transkarpatia"... niesmiertelnie od pierwszego przesłuchania chce mi się wracać do tego albumu... i niby nie słucham za często tego typu muzyki to "coś" zawarte w każdym z utworór nakazuje wręcz do nich powracać... uciekam w "The Burning Times"...
Dodano: 2007-10-18 15:38
Job For A Cowboy - Genesis
świeżutki zakup 8) bardzo miła, bliska memu sercu łupanina :lol: nie tak bezpośrednia i miażdżąca jak epka ''Doom''(to był prawdziwy kop w morde słuchacza :lol: ) ale mimo wszystko bardzo piękna. nowy materiał amerykanów jest dużo bardziej mroczny(miejscami mocno kojarzy mi się z Morbid Angel). trochę przeszkadza brzmienie ale techniczna sprawność muzyków i
kompozycje rekompensują ten drobny mankament
Dodano: 2007-10-18 17:53
| Grim_demon napisał(a): |
| Plytka z soundtrackiem z gry Atlantis: Zapomniane Opowiesci |
Ano, świetna płytka;] Właśnie ją sobie zapuszczam, fajne orientalno-mistyczne klimaty xD :twisted:
Dodano: 2007-10-18 19:34
Ostatni czasy jestem tylko zdeathowana i sthrashowana .Mała zmiana tematu:

I'm a sect of mine so my mind is my church.
Dodano: 2007-10-19 08:01
ścieżki dźwiękowej z "Ostatniego Mohikanina" :D :D cudo... kto oglądał film, ten wie... :D
Yttligare Ett Steg Närmare Total Jävla Utfrysning...
Dodano: 2007-10-19 09:13
ano wie ;]
...Wintersun - Death And Healing -> aż mnie zmroziło brr... kocham ten utwór :twisted:
Dodano: 2007-10-19 11:03
Pan's Labyrinth - Javier Navarette
Piękna, baśniowa ścieżka, pełna klimatu i napięcia grozy. Zaczyna się przewodnią kołysanką na metrum 3/4 - mruczenie ciepłym głosem śpiewaczki Lua; towarzyszy jej fortepian, bądź harfa. Cały soundtrack jest słyszalnym takim baśniowym walczykiem na 3/4 - rytmicznie, nie melodycznie. Dużo pomruków, dźwięków dudniących, harf, rozległe pasaże skrzypiec czy fortepianu, solówek. Mnóstwo epiki i rajdów orkiestry. Piękne dzieło. Od początku do końca - jak film - prowadzi nas przez niemal baśniową historię.
A motyw przewodni kołysanki - ciepłe mruczenie - wręcz usypia, jakby tą kołysankę śpiewała własna matka.
Dodano: 2007-10-19 13:58
Cradle Of Filth - Midian -> jeden z moich ulubionych kredkowych albumów, z niewiadomych względów kojarzy mi się z zimą, a dokładniej -> świętami Bożego Narodzenia. Może to przez to piękne intro, z chórami i dzwonami w tle, może przez ów osobliwy, ciepły mrok wyczuwalny w wielu zakamarkach owego dzieła. Cthulhu Dawn znakomicie oddaje klimacik Lovecraftowskiej mitologii, Saffron's Curse przyciąga dynamiką i chwytliwym refrenem, pozostałe utwory też są dobre. Szczególnie Her Ghost In The Fog, tchnący mroźnym, grobowym wichrem. :twisted:
Dodano: 2007-10-19 18:58
Jamal "Słowo"... czasami mam taki humor, że potrzeba czegoś, co człowieka rozrusza i założy banana na ryju 
Dodano: 2007-10-19 22:09
OSI - płyta Free, elektroniczne brzmienia + oniryczno-psychodeliczne rockowe granie. Doskonała płyta na wieczór, bo muzyka zawarta na niej hipnotyzuje. Melodie chwytają od pierwszego przesłuchania ale miłośnik melodyczno-wokalnych  łamańców może się przewidywalnością niektórych utworów rozczarować
pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html
Dodano: 2007-10-20 08:53
Płytki Lipnickiej - Emu, Elf--&gt; stare dzieje i wspominki te które należa do przyjemnych... <br />
Dodano: 2007-10-20 10:36
Amorphis - Silent Waters -&gt; powiadają, że płyta rozczarowanie, że brak tu postępu w stosunku do Eclipse, ale poza tym to kawał świetnej muzy, niekiedy przywodzący na myśl kultowe &quot;Tales...&quot;, gdzie indziej &quot;Tuonelę&quot;.&nbsp; Na początku wydaje się dość brutalne (growlowane Weaving The Incantation, świetny A Servant), później przechodzi w stronę wolniejszych rytmów (magiczne Silent Waters, I Of Crimson Blood), by znów wezbrać na sile (Shaman, The White Swan). Poezja...
Dodano: 2007-10-23 09:39
Type O Negative - Bloody Kisses - Summer Breeze. Niektóre ich utwory potrafią sprawić, że człowiek naprawde potrafi zapomnieć, że na zewnatrz jest już jesień.
"God made me a cannibal to fix problems like you."