Wracać wciąż do domu Le Guin
Castle Party 2020
Recenzje :

Overkill - Feel The Fire

Feel The Fire, Overkill, Megaforce Records, Mercyful Fate, Anthrax, Metallica, thrash metal, Blitz, The Dead Boys, punk rock

Overkill powstał w Nowym Jorku w 1980 roku, a pierwszy album „Feel The Fire” wydał w 1985. Wcześniej opublikował kasetowe demo oraz EPkę „Overkill”, co wystarczyło do podpisania kontraktu z Megaforce Records. W ten sposób ich płyta została wydana przez dużą wytwórnię u boku takich potęg jak Mercyful Fate, Anthrax i Metallica. Droga do thrashowej sławy stanęła otworem.

I „Feel The Fire” było tej drogi godnym początkiem. Overkill nie tylko buchnął tytułowym ogniem, ale i nazbierał wybuchowy zestaw porywających hitów. Co i rusz to kolejny cios ze zwartymi, mocnymi riffami gitarowymi i trafiającymi do zmysłów refrenami. Zazwyczaj są one proste i opierają się na wykrzykiwaniu tytułu ewentualnie z jakimś dodatkiem, ale i tak Blitz potrafił powyciągać z nich melodykę, tak jak z pędzących wersów w zwrotkach.

„Feel the power, rushing forward, it gets into your veins.” Tak zaczyna się pierwszy „Rise The Dead” i może to być mottem dla całego albumu. A więc szybciej, głośniej i nieznośniej. Doładować akumulatory, przyłożyć metalem i ruszyć na oślep i na przekór przypadkowym przechodniom. Czuć w tym pasję, agresje i nieokiełznaną wolność: „I’m the master, you’re the bastard, are you glad you came?”

Drugi „Rotten To The Core” to, obok numeru tytułowego największy przebój z tej płyty. Oba mają prostą formułę, ale ujmują siłą gitar i bezpośredniością przekazu. W tym drugim więcej jest też instrumentalnego grania, kilka solówek i najbardziej charakterystyczne: „Higher, higher, feel the fire…” Jest to jednak inna konwencja od krótkiego i całkowicie uderzającego „Blood And Iron”, choć śwetnych partii solowych i w innych kawałkach jest całkiem sporo. Natomiast pod względem wokali ja wyróżniłbym jeszcze „There’s No Tomorrow”, który jest najbardziej wyśpiewany i ma nawet odpowiednio do tego przystosowane zwolnienie w środku. Marszowy fragment ma też „Kill At Command”, ale ogólnie zupełnie nie brakuje mocy i przez cały czas jest ostro i do przodu, także w występującym w późniejszych wersjach coverze punkowego The Dead Boys.

Tematyka jest taka zgniło wojenna, niby pesymistyczna, ale jednak czerpiąca jakąś satysfakcję z tej pustoszącej siły metalowego ognia, czego doskonałym wyrazem może być autoportretowy hymn „Overkill”: „Kill, kill, kill, kill, KILLLLLLLLLLL”.

PS. „Thrash your room while listening.”

Tracklista:

01. Raise The Dead
02. Rotten To The Core
03. There's No Tomorrow
04. Second Son
05. Hammerhead
06. Feel The Fire
07. Blood And Iron
08. Kill At Command
09. Overkill
10. Sonic Reducer (The Dead Boys cover)

Wydawca: Megaforce Records (1985)

Ocena szkolna: 5

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły