Ohlsson
Castle Party 2018
Recenzje :

Death Angel - The Evil Divide

thrash metal, Megadeth, Nuclear Blast, Osegunda, Anthrax

Sporo zacnych, thrashowych kapel w tym roku uraczyło lub uraczy nas swoimi nowymi wydawnictwami, wystarczy wspomnieć Megadeth, Anthrax, Metallica czy Sodom by oczy fanów gatunku rozbłysły. W tym gronie znalazł się także Death Angel, który za sprawą Nuclear Blast wydał "The Evil Divide" –  płytę, której w tym roku w kategorii thrash wyczekiwałem najbardziej (z wyłączeniem przesuwanej wciąż premiery nowego krążka Infernal Majesty).

Muszę przyznać, że Martwe Anioły mnie nie zawiodły. Ich wersja thrashu zawsze daleka była od teutońskiej czystości gatunkowej, ale rekompensowali to zadziornością, mięsistością i chwytliwością kompozycji. Tak samo jest w przypadku tego albumu. Sporo w nim elementów modern rockowych, co najdobitniej słychać w początkowo trudnych do przełknięcia chórkach, które pojawiają się już od otwierającego album "The Moth" oraz w sterylnym, wypielęgnowanym brzmieniu. Na szczęście gitary są odpowiednio jadowite, a przewodni wokal Marka Oseguedy wciąż ma w sobie brud właściwy gatunkowi i corową energię, której mogą mu pozazdrości niejedni nastolatkowie. Ani przez moment nie mam wątpliwości, że "The Evil Divide" można zakwalifikować do płyt thrashowych, co nie do końca jest już tak oczywiste w przypadku najnowszej płyty Anthrax. Spokojniejszy, balladowy "Lost" jest na  "The Evil Divide" wyjątkiem, a nie regułą.

Ten rok przyniesie jeszcze wiele dobrych płyt, zarówno dziś wyczekiwanych, jak i takich które z zaskoczenia zaskarbią sobie moje względy, ale na dzień dzisiejszy "The Evil Divide" ma u mnie miejsce na pudle tegorocznego zestawienia.


Ocena: 8/10

Tracklista:
01. The Moth   
02. Cause for Alarm   
03. Lost  
04. Father of Lies  
05. Hell to Pay   
06. It Can't Be This  
07. Hatred United / United Hate  
08. Breakaway   
09. The Electric Cell 
10. Let the Pieces Fall 

Wydawca: Nuclear Blast 2016

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły