Wracać wciąż do domu Le Guin
Ohlsson
Poezja :

Anielski lament

Owinięci słońcem w mizernej otchłani
opływamy duszy kroplami

Szepczemy w deszczu za sobą
w złamanej ciszy rodząc się na nowo

Unosząc wzrok ponad szorstkie mgły
By ponownie witać świt

Na monumencie rozpaczliwego czasu
Łzy to skrawek człowieka
Odcisk jego istnienia

Każde są inne, kryte niewinnie
Wstyd jest tylko częścią wspólną
Wstyd nie ominie nas i jutro

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły