Na płytę trafiło 8 kompozycji, z których żadna nie trwa powyżej trzech minut. Ekipa z Bałkanów wyraźnie czerpie tu inspiracje z takich artystów jak Absu czy Fallen Christ. Utwory, choć relatywnie surowe i pozornie prymitywne nie należą do banalnych.
Szczególne słowa uznania należą się tutaj pracy sekcji rytmicznej, która jest tutaj zdecydowanie motorem napędowym i tym elementem, który czyni to wydawnictwo wartościowym i niebanalnym. Wyrazista linia basu i urozmaicona praca perkusji doskonale przykrywają mocno wyczuwalne niedostatki w warsztacie gitarowym. Szczególnie sola gitar są tutaj wyjątkowo ubogie i nieciekawe.
Nie zmienia to jednak faktu, że drugi krążek Eufobii to całkiem przyzwoity album, który może się podobać - tym bardziej, że naprawdę niewiele zespołów gra obecnie w ten sposób. Niezbyt intensywne, ale intrygujące wydawnictwo, jakim niewątpliwie jest "
Insemination", zapewne nie wywinduje Bułgarów do elity, ale na pewno jest to przyjemna, wartą odnotowania ciekawostka na mapie ekstremalnego, oldschoolowego grania.
Tracklista:
1. Vibrator
2. Pissing Squad
3. Slaughter
4. Scum of Christ
5.
Insemination6. Never Innocent Again
7. Justine
8. Blindfold
Wydawca: Axa Valahia (2010)