Jak na album deathmetalowy "
The Demon Eulogy" jest całkiem długi bo trwa blisko 50 minut. Na płytę trafiło jedenaście kawałków z muzyką bardzo mocno inspirowaną twórczością ekipy Glena Bentona. Death metal w wykonaniu zespołu to porcja solidnego, ale pozbawionego oryginalności metalu. Mamy tu kilka fajnych riffów, instrumentalnie zespół prezentuje przyzwoity poziom, ale żadnej rewelacji tutaj się nie dopatrzyłem. Patrząc na poszczególne kawałki także ciężko pokusić się o stwierdzenie, ze muzycy sa uzdolnionymi kompozytorami, gdyż te utwory sa do siebie dość podobne i oparte na podobnych schematach - zwolnienia w środku utworu zaraz po szybszej partii, trochę nowoczesnych riffów, troche shreddów - to wszystko już słyszeliśmy nie raz.
Beyond Fatal jest więc jednym z wielu poprawnie grających zespołów i patrząc na "
The Demon Eulogy" nie sądze, aby to się zmieniło. Można tego posłuchać, ale nie jest to jakimkolwiek obowiązkiem. Zapewne za kilka lat nikt o tym zespole pamiętać nie będzie.
Tracklista:
1. Ages of Decay
2. The End Retribution
3. Hollow Breed
4. Thrall
5. Without Dreams
6. Nightmares of a Fallen Sun
7. Dark Regressions
8. Immersion
9. Becoming Infinity
10. Omniscient
11.
The Demon EulogyWydawca: Forever Underground Records (2006)