Z pozoru "
Hermeticum" to black metal - dominują
szybkie tempa, agresywny, skrzeczany wokal. Byłoby to jednak dużym
uproszczeniem.
Daemonarch jak na tamte czasy nagrał szalenie nowoczesny
materiał, kojarzący się może trochę z bardziej ekstremalnym wcieleniem
Alastis. Tym jednak co tak bardzo ujmuje w tym wydawnictwie to ogień,
pasja i niesamowita werwa, rzadko dość spotykana w tego typu
wydawnictwach. Utwory prezentują dość równy, dobry poziom, choć trzeba
przyznać, że najlepszym utworem jest otwierający płytę "Lex Talionis".
Zaskoczeniem mogą być solówki - i to całkiem dobrej jakości - jest to
kolejny element działający in plus tego wydawnictwa. Choć nie jest to
melodyjne granie, to jednak trzeba przyznać, że jest to dość chwytliwy
i przebojowy materiał.
Jedyną w zasadzie rzeczą, którą można
uznać za wadę, to jednorodność materiału. Tytuł płyty mówi sam za
siebie - "
Hermeticum". Tak się składa, ze rzeczywiście kawałki
utrzymane są w dość podobnej konwencji i stanowią swoisty monolit. Z
jednej strony może to i dobrze, ale z drugiej, w zasadzie mało z nich
wyróżnia się.
Może "
Hermeticum" nie jest jakimś szczególnie
ważnym albumem w gatunku, ale jest to kawał naprawdę dobrze zagranego
ekstremalnego metalu. Paradoksalnie, Ribeiro od tamtego czasu nie
nagrał niczego równie dobrego.
Tracklista:
01. Lex Talionis
02. Of A Thousand Young
03. Corpus
Hermeticum04. Call From The Grave
05. Saniyaza
06. Nine Angles
07. Incubus
08. The Seventh
Daemonarch09. Hymn To Lucifer
Wydawca: Century Media Records (1998)