Przyszedłem do domu radosny i pełen energii, jak nigdy dotąd. Okazało się, że w szkole organizują bezpłatne , bo w mojej rodzinie to słowo klucz, gdy chce się cokolwiek zrobić, kursy sztuki walki. Swoją drogą, nie to, żebyśmy nie mieli pieniędzy, ale rodzice uważają że, jeżeli chcę czegoś więcej niż strawy, schronienia i ubrań, muszę sam na to zarobić. A żeby nie było, ubrań też jest jak na lekarstwo. No, ale wracajmy do tematu. Nie wiem, co to za styl, ale wyglądało imponująco! Naprawdę, skok, wykop, półobrót. Dosłownie jak Chuck Norris w „Strażniku Teksasu”. Zawołany, siadłem do obiadu. Teraz tylko pozostało czekać na dogodny moment.
23 marca nowym albumem przypomni o sobie David Thrussell i jego projekt Snog. Płyta "Last of the Great Romantics" nagrywana była między 2008 a 2009 rokiem w aż trzech miejscach - Melbourne, Berlinie i Pradze i jak twierdzi sam jej autor jest rzeczą niemal przełomową. Podobnie jak "OK Computer" brytyjskiego Radiohead czy "Wish You Were Here" legendarnego Pink Floyd - tak "Last of the Great Romantics" to szczyt możliwości koncepcyjnych i twórczych jego sprawców. Płonąca rockowa ballada jako otwieracz krążka, leniwe moog-boogie "The End Of The World" czy disco-pirotechniczne "Wargasm" to tylko niektóre z dowodów kształtowania ambitnej ścieżki auto-dźwięków solidnie budowanej przez Snog - trochę odważnej, bezkompromisowej i skomplikowanej, ale przyjemnej w pokonywaniu.
O kolejny projekt powiększył się muzyczny katalog chicagowskiej wytwórni Tympanik Audio. Mowa o miejscowym jednoosobowym IDM/glitch/industrialnym Candle Nine, który już w lutym zadebiutuje pierwszym w swej działalności albumem - "The Muse In The Machine". Płyta mieści w sobie zarówno strumienie przemyślanych aranżów syntezatorowych, stertę zakłóceniowych sampli, nasączonych beatów, wokalnych sampli oraz potężnych dźwięków fortepianu. "The Muse In The Machine" to miejsce gdzie precyzyjnie synchronizowane jest piękno z brutalnością - wszystko by osiągnąć tak doskonałą brzmieniową spójność i dokładność.
Po świetnie przyjętych dwóch koncertach, w listopadzie ubiegłego roku, w Warszawie i Krakowie "Editorsi" planują ponowną wizytę w Polsce. W kwietniu brytyjska formacja odwiedzi Wrocław i Poznań. W Wytwórni Filmów Fabularnych zagrają 8 kwietnia, natomiast dzień później pojawią się na scenie poznańskiego CK Zamek. Polskie występy będą kontynuacją trasy związanej z promocją doskonałego krążka "In This Light And On This Evening". Ceny biletów, dokładna godzina oraz supporty nie są jeszcze znane. Organizacją koncertów zajmuje się agencja Go-Ahead.
Za niespełna miesiąc fanów polskiego gotyckiego grania czeka nie lada atrakcja. 28 lutego w poznańskim klubie Blue Note wystąpią warszawska Vecordia w towarzystwie dwóch poznańskich kapel Lilith oraz Selaterion. Lilith to kapela z ponad 10-cio letnim stażem i ugruntowaną pozycją w polskim niezależnym światku gotyckim. Muzyka Selaterion jest mieszanką metalu i rocka gotyckiego okraszoną kobiecym wokalem, natomiast najmłodsza Vecordia prezentuje energetyczną folk metalową nutę z wpływami gotyku, power metalu, trashu i wielu innych
gatunków. Szerokie instrumentarium kapeli obejmujące skrzypce i
klawisze świetnie współgra z mocnym, damskim wokalem oraz silną sekcją
rytmiczną.DarkPlanet.pl patronuje Gothic Night.
14 lutego w krakowskim klubie Studio, wszyscy wielbiciele mocno rockowego grania będą mieli szansę świętować Dzień Świętego Walentego w doborowym towarzystwie. Na jednej scenie wystąpią: legendarne Turbo idące jak burza po niedawnym wydaniu "Strażnika światła", fascynujący skrzypcowy wirtuoz Jelonek, śląscy kosiarze z Crystal Viper, krakowski Witchking, częstochowska Vena Valley, krośnieński Ciryam oraz słowacki Ravenclaw w roli otwieracza. Koncertowi patronuje Darkplanet.
30 stycznia w warszawskiej Progresji perełka jakich mało. Brytyjsko-niemiecka grupa Wild Knight, rzadko koncertująca w
Polsce śląska formacja Crystal Viper, a także przedstawiciele
francuskiego metalu Lonewolf pojawią się na scenie w jednym miejscu i czasie. Wiadomo już, że rozgrzewać publiczność w mroźną zimową sobotę będą: warszawska Strefa Mocnych Wiatrów oraz wrocławski InDespair. Organizatorzy koncertu szykują dla fanów, niezwykłą ponoć, niespodziankę, tak więc zapraszamy serdecznie do Progresji. Przypominamy, że bilety w przedsprzedaży można nabyć w cenie 70 zł, natomiast w dniu koncertu - 85 zł. DarkPlanet.pl patronuje koncertowi.
Koncert White Lies już za niecałe dwa tygodnie. Brytyjczycy zaprezentują swoje alternatywne granie 7 lutego w warszawskiej Stodole, a sekundować im będzie stołeczna formacja Hatifnats. Trio to powstało pod koniec 2006 roku i choć grają razem od niedawna już zapisali się znacząco na krajowej scenie Indie rock. Ich ciepłe, barwne, niepozbawione jednak tajemniczości kompozycje z pewnością rozgrzeją serca przybyłych w zimowy dzień do Stodoły fanów. Bilety na to wydarzenie cieszą się sporym powodzeniem, także nie warto zwlekać zbyt długo z ich zakupem. W przedsprzedaży kosztują one 90 złotych w dniu koncertu ich cena wzrośnie do 100 złotych.
Za dwa tygodnie przyjedzie do Polski z wizytą Daniel Cavanagh, z pewnością świetnie znany wielbicielom zespołu Anathema. Jego akustyczna podróż po Polsce zacznie się 9 lutego w Gdyni, następnie muzyk zagra w Warszawie 10 oraz w Poznaniu 11 lutego. Mamy dla was konkurs, w którym możecie wygrać podwójną wejściówkę na poznański koncert w Johnnym Rockerze. Wystarczy jedynie wymienić nazwy innych projektów muzycznych, w których Daniel Cavanagh udzielał się w swojej dotychczasowej karierze. Pisząc odpowiedź na adres konkurs@darkplanet.pl prosimy nie zapominać o
darkplanetowym nicku. Na odpowiedzi czekamy do poniedziałku- 8 lutego do północy.
Komentarze Angelwing : Prawidłowa odpowiedź na pytanie konkursowe brzmi: Leafblade, Ant...
Trzasnęło wieko trumny mego serca,
Uparcie krzycząc "nigdy więcej"!
Cierpiące i słabe upadło
tuląc jedwabne poduszki w trumnie.
płakało długo.
Płakało krwią.
Gdy ciało zamarło,
stężało rażone promieniem boskości
A serce z trumny swej wyszło,
dotknąć niepewnie zaczątków radości
Uparcie krzycząc "nigdy więcej"!
Cierpiące i słabe upadło
tuląc jedwabne poduszki w trumnie.
płakało długo.
Płakało krwią.
Gdy ciało zamarło,
stężało rażone promieniem boskości
A serce z trumny swej wyszło,
dotknąć niepewnie zaczątków radości
Gdzieś za bezdenną rozpaczą
za czystą niemocą twórczą
Chowa się ona..
Zniszczona wielokropkiem dusza.
tak często chcesz w nią zajrzeć.
choć ja sama nie potrafię jej zlokalizować
ty jednak przyciągasz ją...
i płynie do ciebie
dusza większa niż ciało...
ciało, to za mało..
wciąż mało.
za czystą niemocą twórczą
Chowa się ona..
Zniszczona wielokropkiem dusza.
tak często chcesz w nią zajrzeć.
choć ja sama nie potrafię jej zlokalizować
ty jednak przyciągasz ją...
i płynie do ciebie
dusza większa niż ciało...
ciało, to za mało..
wciąż mało.
Deathmetalowe święto czas rozpocząć! Od dziś bowiem są w sprzedaży dostępne bilety na Show No Mercy XXVII, podczas którego wystąpi legenda starofalowego śmierć metalu - kalifornijski kwintet Suffocation. 17 marca, w stołecznym klubie Progresja grupa, w towarzystwie takich formacji jak Annotations Of An Autopsy, Burning The Mases, Fleshgod Apocalypse oraz Nervecell będzie promowała ubiegłoroczne wydawnictwo "Blood Oath". Bilety nabywać można bezpośrednio przez stronę internetową klubu, oraz w sieci sklepów Eventim i Shortcut. Cena wejściówki to jedyne 65 złotych w przedsprzedaży, zaś w dniu koncertu przyjemność ta kosztować będzie 80 złotych. Wydarzeniu patronuje DarkPlanet.
Zespołem, którego występy poprzedzą koncerty duńskiego Volbeat w Polsce będzie The Bullet Monks z Niemiec. Rock'n'rollowcy pojawią się w naszym kraju już za miesiąc na dwóch koncertach. Najpierw 26 lutego w ramach XXVI edycji Show No Mercy w warszawskiej Progresji, a dzień później oba zespoły zagrają w krakowskim Studio. Za organizację koncertów odpowiadają ekipy Show No Mercy i Knockout Productions. Darkplanet patronuje występom Volbeat.
Komentarze Benjamin_Breeg : miałem przyjemność oglądać tych Panów przed koncertem UFO we...
Emilie Autumn, ekstrawagancka piosenkarka, poetka i skrzypaczka wystąpi w warszawskiej Progresji już 9 lutego 201o roku. W związku z tym niezwykłym koncertem mamy dla Was, wraz z organizatorem Agencją Go-Ahead konkurs, w którym możecie wygrać dwie podwójne wejściówki na występ Emilie. Wystarczy tylko podać dokładne miejsce i datę poprzednich odwiedzin Emilie w naszym kraju. Pisząc na konkurs@darkplanet.pl prosimy nie zapominać o
darkplanetowym nicku. Na odpowiedzi czekamy do czwartku - 4 lutego do północy.
Komentarze Angelwing : Prawidłowa odpowiedź na pytanie konkursowe brzmi: 2 kwietnia 2009 rok...
Do koncertów Wishbone Ash w naszym kraju dojdzie już za niespełna trzy tygodnie. Właśnie poznaliśmy nazwę wykonawcy, który otworzy występy Brytyjczyków. Będzie to 18-letni gitarzysta i wokalista Jimmy Bowskill ze swoim zespołem. Mimo tak młodego wieku muzyk ma na swoim koncie 3 wydawnictwa i występy obok takich gwiazd
jak Deep Purple, Jeff Healey czy Garth Hudson. Przypominamy, że Whishbone Ash wystąpi 16 lutego w warszawskiej Proximie a dzień później da koncert w poznańskim Eskulapie. Bilety wciąż dostępne są poprzez sieci eventim,
ticketpro, ticketonline, bilety24.pl oraz w punktach CIM, RLL, Carton
Shop, Gazeta Cafe (koncert poznański). Organizatorem koncertów jest Agencja Go-Ahead.
Najnowsza płyta Suicide Commando "Implements of Hell" ukazała się 26
stycznia 2010 roku. Inspiracją do jej powstania miał
być amerykański zwyrodnialec, Albert Fish, nazywany Wampirem z
Brooklynu. Nie tylko gwałcił małe dzieci, ale dokonywał na nich aktów
kanibalizmu... Jako masochista, Fish zasłynął z tego, że pomagał
katowi podłączać elektrody podczas wyroku śmierci. Miał powiedzieć,
zanim umarł: "To dopiero będzie przeżycie, umrzeć na krześle...". "Implements of Hell" dosłownie oznacza z angielskiego "narzędzia piekielne" i tak właśnie nazywano słynne przyrządy Fisha.
Cofnijmy się w czasie o około dwa tysiące lat na tereny obecnej Rumunii, która dzieliła się wówczas na Besarabię (obecnie stanowiącą głównie Mołdawię), Siedmiogród („Siebenburgen”, obecna Transylwania) i Wołoszczyznę (Valahia, Południowa Rumunia). Wołoszczyzna w ówczesnych czasach zamieszkiwana była przeważnie przez Daków. W 106 roku naszej ery cesarz Trajan utworzył rzymską prowincję Dacia (jak Rumuni nazwali ówcześnie szczytowe osiągniecie swojej myśli technicznej). Nosferatu18 : Klawiatury nie da się zetrzeć ludzkimi palcami bo plastik ma większą gę...
Nosferatu18 : Czy Ty czytać nie umiesz? Dyskusja jest o felietonie, zaś felieton przedstaw...
Nosferatu18 : Skoro historyczny obraz wampira bajką nazywasz, to miernej jakości obraz...
Z obozu szwedzkiego Evocation dociera sporo nowych wiadomości. Wśród nich znalazła się krótka wzmianka o nowej płycie, którą deathmetalowy zespół przygotowuje od kilku dni. "Jest styczeń - zimno, ponuro i troszkę depresyjnie. Ale, wbrew obawom, do doskonałe warunki dla nas na nagrywanie kawałków na kolejny krążek" - mówi wokalista kapeli, Thomas Josefsson. "Na razie mamy 11 nagrań, teraz kończymy właśnie etap przedprodukcji i muszę przyznać, że wszystko brzmi niesamowicie. Dźwięk jest jeszcze zdecydowanie bardziej surowy ale to wciąż stary, dobry Evocation - prosty, bezwzględny i brutalny".
Na 23 lutego Szwedzi z Cult Of Luna planują wydanie pierwszego w swej karierze audiobooka. Książka pod tytułem "Eviga Riket" skupi się głównie na autentycznej historii Holgera Nilsona, człowieka skazanego za zabójstwo swej żony czego następstwem było umieszczenie go w klinice dla psychicznie chorych w Umeå. Tam też powstał pełen wyimaginowanych treści pamiętnik, który posłużył muzykom grupy jako koncept do ich ostatniego albumu - "Eternal Kingdom". Dźwiękowa publikacja obsługiwać będzie jedynie dwa języki - szwedzki oraz angielski (tłumaczenie). Narracyjnej wersji tego opowiadania towarzyszy cała masa ekscytujących elementów dźwiękowych urozmaicających lekturę.
W niniejszym artykule chciałabym opisać coś, co być może na to nie
zasługuje. Jest to jednak rzecz na tyle ciekawa i pociągająca, że nie
byłabym sobą, gdybym nie poświęciła jej przynajmniej kilku zdań. Polish
Youtube Poop (PYTP), bo o nim mowa, to rodzaj krótkiego
(kilkuminutowego), absurdalnego, nielogicznego, nieambitnego,
niepoważnego, bezsensownego, humorystycznego i pozbawionego wartości
intelektualnych filmiku, który można określić mianem "pewnej formy
multimedialnego dadaizmu".

