Kordowicz Dodano: 2012-12-27 17:48
| nemeyeth napisał(a): |
| trójka miała wielu zacnych prezenterów, Kaczkowski, Kordowicz, Wiernik, Kosiński, Niedźwiedzki ale Beksa był jednak the best, wnikał w muzykę i teksty do bólu, po jego śmierci praktycznie przestałem słuchać radia |
Obecna Trójka fetując ostatnio z rozmachem swój jubileusz jakoś dziwnie nie zauważyła Jurka Kordowicza - jednego z twórców (!) tego programu i wielkiej postaci radiowego mikrofonu, którą zresztą w wyjątkowo perfidny sposób od niego odsunięto, likwidując kultowy program poświęcony El-muzyce - mimo protestów całej czołówki polskich (Skrzek, Biliński etc.) i zagranicznych(J.M.Jarre) artystów oraz publiczności.
Do not quote - think for yourself
Dodano: 2012-12-27 21:43
No cóż... Gdy taka Jethon rządzi w Trójce, z pięknych czerwonych kolorów poszli w róże...
A swego czasu Pan Redaktorzyna Kostrzewa odpisał na maila mojemu kumplowi dlaczego w temacie "na stronie radia nie ma choćby słowa o Beksie".
Znajomemu aż kopara opadła na tak niemiłe zachowanie w stosunku do słuchacza.
jam cłek wolny lec ślebodny ;)
Dodano: 2012-12-27 22:05
Mann też się kiedyś ostro o nowej trójce wypowiadał, że to tuba propagandowa pewnej partii politycznej, dlatego ja już tego radia nie słucham innych też, słucham tylko muzyki z płyt, poza tym sa radia internetowe tematyczne gdzie leci tylko muza bez pitolenia, czasem posłucham z ciekawości aby jakiś nowy dobry zespół wyhaczyć,
Jak mroczni spędzają ostatni dzien w roku? Dodano: 2012-12-29 15:21
Sorki, ale zmienię temat...
Jestem ogromnie ciekawa, w jaki sposób mroczna wiara świętuje zakończenie roku. Od pewnego czasu zastanawiam się czy preferujecie imprezy w klubach, klimatyczne spotkania w wąskim gronie czy też raczej wolicie zamknąć się w swoich kryptach i spędzić ten czas w własnym, niepowtarzalnym świecie...
To pytanie, to tak a propos wcześniejszego wątku związanego z optymalną imprą dla klimatycznych.
Dodano: 2012-12-29 15:27
OCZYWIŚCIE KAŻDY LUBI CO LUBI. Ale miłym pomysłem jest miód pitny i noc w lesie w samotni lub z mała grupka osób. Jak naj dalej od tego wszystkiego. Też mile można spędzić czas podobnie w jakiś ruinach. Ale osobiście jestem za lasem.
Ludzie byli dawniej bliżsi sobie. Musieli. Broń nie niosła daleko.
Dodano: 2012-12-29 15:27
Ww. pytanie kieruję do wszystkich, którzy tu zajrzą, nie tylko "klimatycznych" po trzydziestce. Planowałam rozpocząć nowy wątek, ale coś się "zaćło" a ja jestem zbyt ciekawa i niecierpliwa, aby zaczekać aż się "odetnie". 
Dodano: 2012-12-29 16:54
Moze nie gotycka ale metalowa zawsze i po magicznej 30
Non Serviam
Dodano: 2012-12-29 17:21
czytujac te wpisy stwierdzam, ze chyba nie jestem "mroczną po 30tce"....
generalnie mam dosc juz klimatycznego towarzystwa, bo to same zamkniete kolka wzajemnej adoracji, przynajmniej tutaj
wiec pierdole i ide na nieklimatyczna, niegotHycka i niemetalowa impreze, bede puszczac dicho z jutuba, a to ze pojde w glanach wynika ze nie mam innych butow
to milego 2013 <<chlup>>
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2012-12-29 18:28
| Dragoria napisał(a): |
Moze nie gotycka ale metalowa zawsze i po magicznej 30 |
Też superzaście. :-)
Dodano: 2012-12-29 18:29
| Dragoria napisał(a): |
Moze nie gotycka ale metalowa zawsze i po magicznej 30 |
Superzaście. :-) Ja również bardziej metalowa.
Dodano: 2012-12-29 18:44
| minawi napisał(a): |
| czytujac te wpisy stwierdzam, ze chyba nie jestem "mroczną po 30tce"....
generalnie mam dosc juz klimatycznego towarzystwa, bo to same zamkniete kolka wzajemnej adoracji, przynajmniej tutaj wiec pierdole i ide na nieklimatyczna, niegotHycka i niemetalowa impreze, bede puszczac dicho z jutuba, a to ze pojde w glanach wynika ze nie mam innych butow
to milego 2013 <<chlup>> |
Ja także mam wrażenie, że klimatyczne (szczególnie gotyckie) kółka są mocno hermetyczne. Podobno celują w tym niektóre miasta...
Czysto teoretycznie ja również nie należę do "mrocznych" po trzydziestce - jestem niesamowicie ciekawa ludzi i uwielbiam ich poznawać. Szczególnie tych z pasją. A gdzie miałabym ich znaleźć jak nie tutaj?
Moim zdaniem Twoja impreza jest super. Przecież nie zawsze trzeba się na siłę "uklimatyczniać". Najważniejsi są w tym wszystkim ludzie, z którymi spędza się ten czas.
Tymczasem mnie udało się w tym roku lekko wymęczyć znajomych (bliższych i dalszych) i "bawię się" na klimatycznej (również jeśli chodzi o strój) imprezie gotyckiej (rockowo/electro/nieco metalowej). Muza osobiście wybierana (po uwzględnieniu gustów wszystkich uczestników). Mam nadzieję, że nie będzie niezadowolonych. Może w przyszłym roku uda się zorganizować coś większego.
Ja jestem wniebowzięta, ponieważ dawno nie było takiego Sylwestra. :-) :-) :-)
Dodano: 2012-12-29 20:23
co do hermetyczności to nawet na tym forum wątek po trzydziestce świadczy o tym, niewiele osób tu zajrzało na tylu zarejestrowanych, fakt tzw Goci są dość zamknięci i często zadufani w sobie ciężko nawiązać dobry kontakt dlatego zdecydowanie wolę ludzi słuchających metalu są z reguły bardziej otwarci i nie nadęci co do sylwka to ja idę na imprę na szczęście klimatyczną w gronie znajomych w fajnym lokalu, na zwykłą imprezę chyba nie chciałoby mi sie iść, przede wszystkim ze względu na muzykę, nie to że jestem nietolerancyjny ale przy dodzie czy szakirze nie wytrzymałbym za długo, myśle, że trzeba jednak szukać swoich miejsc i swoich ludzi i starać się spędzać jak najwięcej chwil w ulubionej atmosferze, nie jestem uprzedzony do tzw normalności ale jej i tak za dużo mamy w życiu codziennym
Dodano: 2012-12-29 20:43 Zmieniono: 2012-12-29 20:49
Nie zaglądam tu, z prostego powodu, nie jestem gotem, ani mroczny i.t.d., tyle w tym pasjonującym temacie *_* narka, a teraz muszę potrenować disco przed sylwestrem
hehehe

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2012-12-29 21:32
| HardKill napisał(a): |
Nie zaglądam tu, z prostego powodu, nie jestem gotem, ani mroczny i.t.d., tyle w tym pasjonującym temacie *_* narka, a teraz muszę potrenować disco przed sylwestrem hehehe
![]() |
A to ciekawe... Chodzą słuchy, iż Waść jesteś bardziej mroczny, niż sama otchłań piekielna... Co do wieku, to się nie czepiam.
Nawiązując do wcześniejszej wypowiedzi, to osobiście nie mam zbyt dużego doświadczenia ze społecznością gotycką. Myślę, że wynika to m.in. z faktu, iż trzymają się głównie ze sobą. Być może bywałam w złych (nie gotyckich) miejscach. Rozbijałam się głównie po imprezach stricte metalowych. Pamiętam, że pojawiali się tam nieliczni goci i rzeczywiście trzymali dystans. W sumie nie dziwne - przecież oni są elitą a metale, to rubaszne typy spod ciemnej gwiazdy.
Na myśl przychodzi mi wypowiedź jednej z osób z zupełnie innego wątku. Jedna z pań pisała zawieszeniu pomiędzy dwoma światami. Tzw. zwykli ludzie nie akceptują jej, bowiem jest "inna" - zbyt gotycka. Jednocześnie jest odrzucana przez "klimatycznych", jako zbyt mało gotycka lub też pozerka (w zależności od okoliczności). A dziewczyna słucha naprawdę dobrej, klimatycznej muzy i nie wątpię, że należy do wtajemniczonych...
Sad but true....
. Dodano: 2012-12-30 21:09
To oczywiście zależy od wielu względów ale wydaje mi się, że jak ktoś żyje na co dzień w trochę innym świecie tzn. inaczej się ubiera, słucha innej muzy, ma inne zainteresowania i podobnych sobie znajomych to pójście na Sylwka na zwykłą dyskotekę może okazać się porażką. Sam widok wytapetowanych na maksa dziuń i kolesi z żelem na głowie pokazujących wydepilowane klaty przyprawiłby mnie o mdłości a co dopiero jeszcze muza w postaci wszechobecnego chłamu ......... no cóż ale męczennikiem to ja nie jestem. Jeśli miałbym pójść na coś takiego to wolę siedzieć w domu. Jeżeli nie udaje się sklecić jakiejś fajnej imprezy na Sylwka to przeciez nic straconego, są inne okazje a nawet może być i bez okazji, wystarczą chęci i paru znajomuch.
I am me, and that's what I will be...........
goci i metale. Dodano: 2012-12-30 23:50
Goci to osoby zyjace w swicie magi powiedzial bym
nawet ze zyja w swiecie przesiaknietym ta magia.
Ludzie ich na ogol nie rozumieja.
Dlatego miedzy innymi trzymaja sie w swych kregach.
Metale na tomiast to na ogol typ wojownikow.
Osoby ktore niezamykaja sie az tak bardzo w jednym
gronie.
Ludzie byli dawniej bliżsi sobie. Musieli. Broń nie niosła daleko.
goci i metale. Dodano: 2012-12-31 01:05
| saurus napisał(a): |
| Goci to osoby zyjace w swicie magi powiedzial bym
nawet ze zyja w swiecie przesiaknietym ta magia. Ludzie ich na ogol nie rozumieja. Dlatego miedzy innymi trzymaja sie w swych kregach. Metale na tomiast to na ogol typ wojownikow. Osoby ktore niezamykaja sie az tak bardzo w jednym gronie. |
Strasznie uogólniasz
. Dodano: 2013-01-03 21:33
Witam w Nowym Roku. :-) Dobrze, że znalazły się trzy mroczne dusze, które kultywowały wątek podczas, gdy ja na świąteczno-noworocznych wojażach nie miałam dostępu do netu. :-)
| Gorgoth74 napisał(a): |
| To oczywiście zależy od wielu względów ale wydaje mi się, że jak ktoś żyje na co dzień w trochę innym świecie tzn. inaczej się ubiera, słucha innej muzy, ma inne zainteresowania i podobnych sobie znajomych to pójście na Sylwka na zwykłą dyskotekę może okazać się porażką. Sam widok wytapetowanych na maksa dziuń i kolesi z żelem na głowie pokazujących wydepilowane klaty przyprawiłby mnie o mdłości a co dopiero jeszcze muza w postaci wszechobecnego chłamu ......... no cóż ale męczennikiem to ja nie jestem. Jeśli miałbym pójść na coś takiego to wolę siedzieć w domu. Jeżeli nie udaje się sklecić jakiejś fajnej imprezy na Sylwka to przeciez nic straconego, są inne okazje a nawet może być i bez okazji, wystarczą chęci i paru znajomuch. |
Odnośnie imprez klimatycznych i nieklimatycznych, to mam ambiwalentne odczucia. Mnie samej chyba faktycznie nie chciałoby się iść na "dicho" czy też inne frywolne zabawy - byłoby mi szkoda czasu, którego i tak jest niewiele. Podziwiam jednak ludzi, którzy są na tyle otwarci, że potrafią spróbować czegoś nowego, choćby miała to być impra z sambą brazylijską.
Właśnie w minionego Sylwestra kilka osób zdobyło mój dozgonny "szacun" za umiejętność wniknięcia w klimat. Zgodnie z wcześniejszymi planami ostatnią noc w roku spędzałam w gronie znajomych na gotyckiej imprezie. Było tam totalnie mieszane towarzystwo. Większość ludzi słuchała muzyki od electro przez rock gotycki, kończąc na metalu, ale były tez osoby, które zupełnie nie miały związku z takimi klimatami. Mimo to zjawiły się na Sylwestrze w genialnych strojach (mocno wampirycznych), tańczyły niemal do wszystkich kawałków i widać było, że czerpią z tego nieziemską radość (powinnam raczej napisać odpowiednio mroczny nastrój
). Naprawdę ich podziwiam. A swoją drogą są to fantastyczni ludzie. Nie zdziadzieli pomimo posiadania potomków w słusznym wieku (jedna para ma osiemnastoletniego syna).
Dodano: 2013-01-03 21:53
| JancioWodnik napisał(a): |
| Ani metal ze mnie, ani goth... Pomimo słuchania także tychże gatunków muzycznych.
Na pewno rockowiec z krwi i kości
Wiek nie ma nic do tego ![]() |
Dodano: 2013-01-03 21:59
Po 30stce zrobiłem się wygodny. Wolę sobie usiąść na kanapie i włączyć płytę niż ganiać po knajpach. Zwłaszcza, że nie wiele jest okazji, aby po prostu sobie odpocząć.
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2013-01-03 22:16
Cromm dokładnie coś w tym jest :) Pewnie główny problem w tym,ze podzieliliśmy sie na tych mniej i bardziej zmęczonych :)
Dodano: 2013-01-03 22:49
Ależ ja wcale nie ganiam po knajpach. I zapewniam, że tez UWIELBIAM odpoczywać ugniatając ulubioną sofkę, słuchając dobrej muzy, czytając książki itp. W ten sposób spędzam większość wolnego czasu. Miło jest jednak spotkać się z ludźmi, którzy mają coś ciekawego do powiedzenia czy też wyskoczyć kilka razy do roku (choćby raz) na konkretną, klimatyczną imprezę. Plus oczywiście koncerty. Nie mam problemu aby kultywować swoje zainteresowania bez bodźców z zewnątrz (we własnym sanktuarium), ale cenię też czas spędzony pośród innych ludzi. I zawsze staram się go znaleźć. W końcu człowiek jest istotą społeczną...
Dodano: 2013-01-03 23:09
niektórzy są aspołeczni. przynajmmniej czasami.
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2013-01-03 23:23
Też się nie chce spędzać czasu z kim popadnie. A Ci ciekawi są daleko, pracują lub mają setki innych obowiązków.
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2013-01-03 23:30
| minawi napisał(a): |
| niektórzy są aspołeczni. przynajmmniej czasami. |
Myślę, że każdemu zdarzają się takie chwile.
Też lubię pobyć w samotności. To zależy od nastroju. Nie zawsze potrzebuję ludzi do szczęścia, ale również często mam ochotę na czyjeś towarzystwo.
Nie jest moim zamiarem zmuszać tych aspołecznych do wzmożonego życia towarzyskiego.
Chodzi raczej o to, by aktywować wszystkich ludzi, którzy mieliby ochotę na wymianę myśli z podobnymi sobie, spotkania na koncertach, wyjazdy na festiwale muzyczne itp.
