Dodano: 2007-12-26 16:13
Ja nie piję alkoholu od jakiś 8 lat i do dzisiaj ludzie się strasznie dziwią np. jak odchodzę u bazyla od baru z soczkiem w ręce (lub herbatą). 8)
forever alone immortal
Dodano: 2007-12-27 09:18
u mnie to standard i znajomi wiedzą że nie piję i akceptują to. jedynie tylko dla formalności pytają.. nawet mnie nie zmujszają do picia.
"Życie jest zbyt krótkie aby postępować według zasad. Wolę mieć zmarszki ze śmiechu niż z płaczu. Jeść ile wlezie, obijać ile się da, być sobą mimo wszystko, robić to na co ma się ochotę a wszystkich co się śmieją ze mnie mieć w dupie".
Dodano: 2007-12-28 22:31
Dziękuję wszystkim podziwiającym. Ciekawe, kiedy ( o ile w ogóle ) nastąpi u mnie jakaś zmiana.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2007-12-28 23:52
| Wampgirl napisał(a): |
| Dziękuję wszystkim podziwiającym. Ciekawe, kiedy ( o ile w ogóle ) nastąpi u mnie jakaś zmiana. |
raczej wtedy kiedy sama na to pozwolisz, bo chyba nikt Cię zmuszał nie będzie.
tylko że po co skoro tak Ci dobrze??
znam takich co na studenckich popijawach bawią się bezalkoholowo i czują się z tym dobrze, znam też takich co zasady mieli i niestety poszły one w niepamięć. i chyba oczywistym jest że cenię bardziej tą pierwszą grupę. szacuneczek dla tych abstynentów co potrafią się bawić z nami pijusami i sami się nakręcać, tyle że tak jakoś bezalkoholowo.
hehe... a sylwester już chwileczkę i jakąś cytrynóweczkę zakupić trzeba :twisted: oj będzie się działo, będzie
[url=http://www.lastfm.pl/user/bloodflower_87/?chartstyle=purple] [img:c7f7fdac9a]http://imagegen.last.fm/purple/recenttracks/4/bloodflower_87.gif[/img:c7f7fdac9a][/url]
Dodano: 2007-12-29 01:00
Oj, tak sylwester lada chwila....na szczescie potęzny ładunek alkoholu spod czeskiej granicy...dobrze ze sie ma znajomych przemytników..:]
...and music? Well, it's just entertainment folks.
Dodano: 2007-12-29 12:52
| Ignor napisał(a): |
| na szczescie potęzny ładunek alkoholu spod czeskiej granicy... |
własnie sobie czeską becherovke kupiłam. mniaammmmm a o czeski spiryt itd to znajomi dbają :D dla mnie tylko na sylwestra to szampan odpada, bo to pogromca i trzeba mnie potem spod stołu zbierać :?
[url=http://www.lastfm.pl/user/bloodflower_87/?chartstyle=purple] [img:c7f7fdac9a]http://imagegen.last.fm/purple/recenttracks/4/bloodflower_87.gif[/img:c7f7fdac9a][/url]
Dodano: 2007-12-29 13:17
hm... czeski spiryt dobry :D
jednak w tym roku sylwester jest kulturalną imprezą...
już jesteśmy po zakupach... Trzy, litrowe Finlandie :D
i 3 x 0,7 Johnny'ego Walkera:D
(hm... po 0,5 l alkoholu na osobę xD)
i po jednym szampanie na łebka... taaa
ah! i niebieskie curaçao do drinków.
no i cygara...
i sushi.
nosz... full wypas:D
aż nie mogę się doczekać:D
- poza tym, to zawsze inni umierają.
Dodano: 2007-12-29 19:30
Uwielbiam niebieskie curacao :-D to mój ulubiony napój alkoholowy. Chociaż akurat dzisiaj bym nie przełknęła, bo od rana męczy mnie kac
Wczoraj zachciało mi się wina i teraz cierpię. Nie wiem czy w Sylwestra dam radę coś wypić, ale jak to Sylwester bez picia? Tymbardziej, że z teściami...Nie, to trzeba się upić!
Dodano: 2007-12-29 21:26
nieprzepadam za upijaniem się... co za dużo to nie zdrowo...
"Życie jest zbyt krótkie aby postępować według zasad. Wolę mieć zmarszki ze śmiechu niż z płaczu. Jeść ile wlezie, obijać ile się da, być sobą mimo wszystko, robić to na co ma się ochotę a wszystkich co się śmieją ze mnie mieć w dupie".
Dodano: 2007-12-29 21:41
| bloodflower napisał(a): |
| znam też takich co zasady mieli i niestety poszły one w niepamięć. |
o tym właśnie pisałam odnośnie tej zmiany :)
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2007-12-29 22:00
lubię alkohol.
ale boję się alkoholizmu.
wszystko ma swoje granice, a ja je znam.
- poza tym, to zawsze inni umierają.
Dodano: 2007-12-30 12:39
| ochujalam napisał(a): |
| lubię alkohol.
ale boję się alkoholizmu. wszystko ma swoje granice, a ja je znam. |
Skoro znasz granice, to czego się boisz?
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2007-12-30 13:12
| Wampgirl napisał(a): |
| [quote:be51424749="bloodflower"] znam też takich co zasady mieli i niestety poszły one w niepamięć. |
o tym właśnie pisałam odnośnie tej zmiany :)[/quote:be51424749]
no to droga Wampgirl, na Twoim miejscu nie czekałabym jakoś specjalnie na wiatr zmian. tak naprawdę wszystko zależy od twojej motywacji odnośnie abstynencji. jeżeli nie pijesz bo nie masz ochoty a alkohol Ci nie smakuje i w pewnym momencie ochota Cię najdzie, to spoko, każdemu należy się coś od życia. ale jeśli chodzi o moich znajomych, nie pili, bo taka była ich ideologia, bo nie pozwalało na to ich harcerskie prawo czy coś tam i mówili że trzymać się w tym będą na zawsze. presji otoczenia nie wytrzymali i starcili swoje ideały. w tym momencie to największy drink team. trochę to wszystko przykre i żałosne ...
[url=http://www.lastfm.pl/user/bloodflower_87/?chartstyle=purple] [img:c7f7fdac9a]http://imagegen.last.fm/purple/recenttracks/4/bloodflower_87.gif[/img:c7f7fdac9a][/url]
Dodano: 2007-12-30 14:18
Ja właściwie staram się nie pić. Po prostu na trzeźwo jestem fajniejszy niż pijany (co nie znaczy,że pijany jestem nie fajny). Uważam,że pijaństwo wśród polskiej młodzieży to wstyd. Śmieszą mnie typy,którzy nie potrafią spędzić dosłownie jednej imprezy,żeby się nie najebać.I denerwuje mnie tez takie nastawienie,że jak jest wolny czas to tylko trzeba się napić i kurde wsio.Nie wiem,może nie wszędzie tak jest, ale ja mieszkam w małym miasteczku.
Forever Begins.
Dodano: 2007-12-30 18:01
Dobrze jest sobie wypic małe co nieco w dobrym towarzystwie poruszyc dobry temat. Cholernie lubie alcohol-czasem sprawia ze ma sie wszysko w dupie, albo wlacza sie filozof. Gorzej jak staje sie celem sam w sobie. Napisał Darek łykajacy setke żołądkowej gorzkiej,zapijając piwem
...
Jest nikim ten, co nie ulepsza świata.
Dodano: 2007-12-30 19:03
a tak swoją drogą ciekawe to ze klikając w brytyjska flage w prawym górnym rogu, po załadowaniu strony pojawiają sie ero -
linki
Jest nikim ten, co nie ulepsza świata.
Dodano: 2007-12-30 22:38
| bloodflower napisał(a): |
|
no to droga Wampgirl, na Twoim miejscu nie czekałabym jakoś specjalnie na wiatr zmian. tak naprawdę wszystko zależy od twojej motywacji odnośnie abstynencji. jeżeli nie pijesz bo nie masz ochoty a alkohol Ci nie smakuje i w pewnym momencie ochota Cię najdzie, to spoko, każdemu należy się coś od życia. |
Generalnie nigdy mnie to nie pociągało, więc nawet nie miałam okazji sprawdzić, czy mi nie smakuje. Generalnie podejrzewam jednak, że nie satysfakcjonowałby mnie jakoś szczególnie. Poza tym staram się zdrowo odżywiać, zwłaszcza po przebytych chorobach, którymi totalnie wyniszczyłam sobie organizm i obawiam się, że nawet niewielka dawka alkoholu mogłaby spowodować w moim nieprzyzwyczajonym organizmie sporą rewolucję. Cieszę się ze swojej abstynencji, fajnie jest móc się czymś odróżnić. Uważam, że żeby dobrze się bawić alkohol nie jest potrzebny. Generalnie jestem typem nocnego Marka i samoistnie często po 22 godzinie zaczyna mi lekko odwalać bez żadnych wspomagaczy. Obawiam się, że jeśli bym jakoś "zakropiła" taką "głópawkę", to nie wyszło by z tego nic dobrego. Nie ciągnie mnie alkohol i konsekwentnie się tego trzymam.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2007-12-31 13:16
Ja przedmówczynię doskonalę rozumiem. Sama za piciem nie przepadam. Jeśli już coś piję to w niewielkich ilościach, coby się nie opić... jakoś mnie nie kręci walanie się po podłodze i rzyganie gdzie popadnie... Dobry humor mam zawsze, nie muszę się upijać żeby złapać fajny kontakt z rozmówcami. Szajba odwala mi sama z siebie. Alkohol jest dla ludzi, póki ci co piją zachowują się jak ludzie a nie jak sponiewierańcy.
Mam alkoholika w domu i to nie jest przyjemne.
If you don't live for something, You'll die for nothing.
Dodano: 2008-01-01 15:00
| Wampgirl napisał(a): |
|
Generalnie jestem typem nocnego Marka i samoistnie często po 22 godzinie zaczyna mi lekko odwalać bez żadnych wspomagaczy. |
Skąd ja to znam :D Mam też podobne objawy po zbyt wielu godzinach spędzonych na uczelni...po wykładzie z geochemii to zaczynam się o ściany obijac :)
Estel- ja mieszkałam kiedyś z trójką alkoholików :!:
Dodano: 2008-01-01 18:51
| Envy napisał(a): |
| [quote:8fdb809c94="Wampgirl"]
Generalnie jestem typem nocnego Marka i samoistnie często po 22 godzinie zaczyna mi lekko odwalać bez żadnych wspomagaczy. |
Skąd ja to znam :D Mam też podobne objawy po zbyt wielu godzinach spędzonych na uczelni...po wykładzie z geochemii to zaczynam się o ściany obijac :)
[/quote:8fdb809c94]
Podejrzewam, że mniej więcej o tej porze wreszcie się budzę - na krótko, ale jednak :D Jakiś nienormalny mam zegar biologiczny albo coś...
Wczoraj był sylwester, a ja i tak dałam czadu wypijając pół lampki niedobrego 10% szampana.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2008-10-26 09:32
Ja tam lubie czysta wodke
a szczegolnie Finlandie...piwem tez nie pogardze
Nitimur in vetitum - dążymy do tego co zakazane
Dodano: 2008-10-26 09:55
wino białe szczególnie 
Droga wyobraźnio, najbardziej w tobie kocham to, ze nie przebaczasz.
Dodano: 2008-10-26 10:02
Dodano: 2008-10-26 10:03
od czasu do czasu piwko :wink: no i od czasu do czasu także winko :) only sweet

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2008-10-26 10:12
Lubię drinki z mlekiem, grzane wino i piwo. Ostatnio wpadł mi w łapy drink o wdzięcznej nazwie "orgazm" (nie wiem co w nim dokładnie było, wolę się nie domyślać), ale był tak pyszny, że ło.
Łagodny short drink podawany jako aperitif.
kieliszek koktajlowy
shaker
20 ml białego kremu kakowego
20 ml amaretto
20 ml curaçao triple sec
20 ml wódki
40 ml śmietanki
Wszystkie składniki i kostki lodu wymieszać w shakerze i przelać do kieliszka.
If you don't live for something, You'll die for nothing.