Dodano: 2007-11-08 08:25
| Narea napisał(a): |
| ostatnio próbowałam pierwszy raz takiego dziwnego wynalazku jakim jest miód pitny...... POLECAM :D :wink: |
taaakkk, zaiste zacny to trunek :twisted:
jaki piłaś? trójniak? :D
Yttligare Ett Steg Närmare Total Jävla Utfrysning...
Dodano: 2007-11-10 13:14
trójniak, trójniak, wprost ze Stokroty :twisted: a narazie przepił mi się chyba czarny Specjal... tak to jest.... 
Dodano: 2007-11-12 21:24
Noż kur... Napiłbym się teraz chętnie miodu... Albo nie miodu... Albo czegokolwiek dobrego z procentami... No ja chyba w alkoholizm popadam :lol: ale przynajmniej nie miałbym dzisiaj problemów ze snem :twisted:
"You gotta put your faith in a loud guitar..."
Dodano: 2007-11-12 21:35
ja to bym się teraz żurawinówki napiła :D mhmmm.... ale ni mam :cry:
Yttligare Ett Steg Närmare Total Jävla Utfrysning...
Dodano: 2007-11-13 13:06
| Kreaturcia :twisted: napisał(a): |
| Noż kur... Napiłbym się teraz chętnie miodu... Albo nie miodu... Albo czegokolwiek dobrego z procentami... No ja chyba w alkoholizm popadam ale przynajmniej nie miałbym dzisiaj problemów ze snem |
Dodano: 2007-11-13 16:51
eee tam i tak najlepsze jest whisky z cola, cytrynką i lodem 
ważny jest koniec każdej rzeczy
Dodano: 2007-11-13 16:54
| Narea napisał(a): |
| [quote:c760eee7e5="Kreaturcia :twisted: "]Noż kur... Napiłbym się teraz chętnie miodu... Albo nie miodu... Albo czegokolwiek dobrego z procentami... No ja chyba w alkoholizm popadam ale przynajmniej nie miałbym dzisiaj problemów ze snem |
Kusisz... :twisted:
A whisky z colą jak najbardziej :D Z sokiem jabłkowym też nie pogardzę :D
"You gotta put your faith in a loud guitar..."
Dodano: 2007-11-13 17:08
Dodano: 2007-11-13 17:28
| Cytat: |
|
taaakkk, zaiste zacny to trunek :twisted: jaki piłaś? trójniak? :D |
Trójniak wymiata!
Once... I had a dream....
Dodano: 2007-11-13 19:45
A ja w ogóle nie pijam alkoholu.
Wolę zachować niezależność... A ktoś musi ludzi po imprezie do domu poodwozić. ;D 
"I may never find all the answers, I may never understand why. I may never prove what I know to be true, but I know that I still have to try..."
Dodano: 2007-11-13 19:56
Ogolnie kazdy alkohol to syf w smaku dlatego pijam tylko czysta. Jak bylem mlodszy pilem tanie wina, oczywiscie nie spowodu smaku ale ceny :D
Dodano: 2007-11-13 19:59
| Kreaturcia napisał(a): |
| Kusisz... :twisted:
|
doprawdy....? :twisted:
a co do syfnego smaku alkoholu, dlaczego zatem cokolweik coś takiego pijasz? :wink: a mi się chce dobrego winka... a postanowiłam powoli narobić sobie smaku na alkohol. tak jak na inne rzeczy... 8)
Dodano: 2007-11-13 22:11
ja tam pije dla smaku a nie po to żeby sie najebać (no może żeby mieć lepszy humor)... chociaz czasami niestety też przecholuje :/ ale pić po to żeby sie najebac? to głupie
ważny jest koniec każdej rzeczy
Dodano: 2007-11-13 22:12
| Rubi napisał(a): |
| Ja bym się czegokolwiek napiła, a nie mogę... 8O
A winko w lodówce czeka.... :roll: |
Mmmm...juz nieeee :twisted: :roll:
Dodano: 2007-11-14 12:49
| losthopes napisał(a): |
| ...ale pić po to żeby sie najebac? to głupie |
glupie, nie glupie wlasnie po to zostalo to wymyslone
I'm rolling like a stone... never creep.
Dodano: 2007-11-14 14:17
A nawet gdy się pije dla smaku, to kończy się tym samym jak gdyby pić dla najebania
No chyba, że picie dla smaku oznacza mniej więcej to samo co jedzenie czekolady po jednym kawałeczku na dzień 
Fuck you dude!
Dodano: 2007-11-14 16:25
uze, ja Cie proszę... przypomina mi się atak starej sąsiadki w różowym pullowekru, która nie lubi bębnów o 4 rano :lol: oto czym kończy się picie dla smaku zmienione piciem do usioru :lol: :wink:
Dodano: 2007-12-03 12:10
Picie dla smaku ma sens gdy czytam ksiazke lub ogladam dobry film, a wina z wyzszej polki naprawde sa doznaniem dla podniebienia.
Co nie znaczy iz picie by sie najebac go nie ma, tyle by pod stolem nie skonczyc lub nie podzielic sie z rozmowca na rozmowcy tym co przed chwila jedlismy.
Pic by zapomniec ale w towarzystwie, samemu pamieta sie jeszcze lepiej co nie jest takim dobrym pomyslem.
Byle nie drinkowac, setka czystej i kontrolowac stan zatrucia by nie uderzylo zbyt szybko ani nie schodzilo z rowna doza okrocienstwa.
Tylko wtedy gdy budzimy sie bez kaca z lekkim suszeniem po litrze, to sygnal iz odpornosc niebezpiecznie wzrosla i lepiej oddac sie ascezie przez jakis czas, szkoda waroby, nie raz jezcze bedzie potrzebna w boju o "aleosochodzi".
Ignorance is Bliss...
Dodano: 2007-12-20 00:23
No to mnie zlinczujecie. Jestem 100% abstynentką. Nie wiem skąd się wziął u mnie ten zwyczaj, ale nie miałam w ustach alkoholu ( może raz jakiś słodki likier i kiepski szampan na sylwestrze ). Szczerze mówiąć jestem z siebie dumna i nie uważam tego za powód do wstydu. Uważam, że dobrze można się bawić na trzeźwo.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2007-12-26 13:08
Nie picie alkoholu to nie powód do wstydu wręcz przeciwnie. Takich ludzi sie ceni za silna wolę.
Ja tez rzadko piję alkohol ale jak sie jest na studiach to to rzadko zamienia sie w za często :? :? :?
Ale ogólnie nie preferuje mocnych trunków, głównie Piwo i dobre Wino. :D :D :D
Odważni nie żyją długo, ale tchórzliwi nie żyją wcale..
Dodano: 2007-12-26 13:35
Podziwiam ludzi niepijących wogóle...ukłon w ich stronę...ja niestety niemam takiej silnej woli...i zazwyczaj moje picie kończy się nieciekawie...
Kocham głupote bo nigdy mnie nie opuszcza, i śmierć bo tylko ona na mnie czeka.
Dodano: 2007-12-26 14:06
Ja do 16 roku życia nie miałam w ustach alkoholu, no i co? To nie była silna wola. Po prostu alkohol mi NIE SMAKOWAŁ. Tak samo jak nie smakował mi szpinak. Teraz alkohol mi smakuje barrrdzo (z wyjątkiem paru trunków, które mogę przemęczyć jedynie dla towarzystwa lub rozcieńczone) i tak samo szpinak. Wszystko jest kwestią gustu.
A teraz kawa z rumem :twisted: mrrrr nie ma nic lepszego na popołudniowe rozgrzanie 8) (no dobra, jest
ale nie mam teraz mozliwości
).
Pozdrawiam serdecznie abstynentów :twisted:
P.S. Jedyne do czego mnie nikt nie przekona to do szampana -bleeeeeeee.
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2007-12-26 14:09
| Entwine napisał(a): |
| Podziwiam ludzi niepijących wogóle...ukłon w ich stronę...ja niestety niemam takiej silnej woli...i zazwyczaj moje picie kończy się nieciekawie... |
Również podziwiam takich ludzi
Cóż jeśli wiem że muszę nie pić to nie wypije ale żeby tak sama z siebie to nie ma najmniejszej mowy :D Ja bez wina ? 8) Niemożliwe :twisted:
To wcale nie oznacza ze jestem alkoholiczka :twisted: Bo akurat nie lubie pić piwa i nie pije alkoholu często
No i nie zdarzyły mi się nieprzyjemne sytuacje .
Schuld und Sühne