Alkohol. Strona: 100

Dodano: 2011-01-03 21:06

Mówisz o oryginalnym Egri Bikaver dla anemików czy jakiejs rodzimej podróbce z dolnej półki ;> ?


.


Dodano: 2011-01-03 21:12

:) U mnie w klasie również na wycieczkach piło się Egri! Przez to wino, wycieczka do Doliny Roztocza okazała się naszą ostatnią



Dodano: 2011-01-03 21:16

Bo przywieźliscie Roztocza :)) a czego się spodziewałaś po Dolinie Roztocza :))


.


Dodano: 2011-01-03 21:25

Bywały i inne pamiątki :)



Dodano: 2011-01-03 21:47

Zephirus (Bicz)
Zephirus
Posty: 71
Za siedmioma cmentarzami

Harlequin napisał(a):
Mówisz o oryginalnym Egri Bikaver dla anemików czy jakiejs rodzimej podróbce z dolnej półki ;> ?



Naturalnie, oryginalne:) Niektórzy sięgali po Nadwiślańskie,ale ja się tego brzydziłem :)


"I will sing my worst southamerican song at your funeral"


Dodano: 2011-01-03 22:11

Ceiphied (Bicz)
Ceiphied
Posty: 1556
Nowa Sól - Zielona Góra

Tristitia napisał(a):
:) U mnie w klasie również na wycieczkach piło się Egri! Przez to wino, wycieczka do Doliny Roztocza okazała się naszą ostatnią


Egri jak była okazja z moim byłym piłam, nawet dobre winko .


''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander


Dodano: 2011-01-03 22:13

Ceiphied napisał(a):
[quote:7366d5cc40="Tristitia"]:) U mnie w klasie również na wycieczkach piło się Egri! Przez to wino, wycieczka do Doliny Roztocza okazała się naszą ostatnią


Egri jak była okazja z moim byłym piłam, nawet dobre winko . [/quote:7366d5cc40]


Aktualnie, nie tknęłabym tego! :)



Dodano: 2011-01-03 22:16

Ceiphied (Bicz)
Ceiphied
Posty: 1556
Nowa Sól - Zielona Góra

Tristitia napisał(a):
[quote:ea94cbc47c="Ceiphied"][quote:ea94cbc47c="Tristitia"]:) U mnie w klasie również na wycieczkach piło się Egri! Przez to wino, wycieczka do Doliny Roztocza okazała się naszą ostatnią


Egri jak była okazja z moim byłym piłam, nawet dobre winko . [/quote:ea94cbc47c]


Aktualnie, nie tknęłabym tego! :)[/quote:ea94cbc47c]

Ja również, póki co Dracula nr 1 !


''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander


Dodano: 2011-01-04 00:09

Egri, Kadarka, Sofia, Sangria - to już wole jabole


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2011-01-04 00:17

Ceiphied (Bicz)
Ceiphied
Posty: 1556
Nowa Sól - Zielona Góra

Spróbuj Romantico . ;-]


''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander


Dodano: 2011-01-04 01:41

Aliss napisał(a):
Problem z Bordeaux polega na tym ze còkier zawarty w winie mòsi siè wyklaryfikowaç i nie nadaje siè do degustacji je$li jest m£odsze niz 7 lat :)


Nie każde wino (z Bordeaux też), nadaje się do leżakowania. Potencjał starzenia, posiadają wina o dużej zawartości tanin. W Bordeaux, takie wina wytwarzane są między innymi w podregionie Medoc, przy czym nie dotyczy to podstawowych win Medoc, a tylko niektórych gmin np. Pauillac.
Jeżeli chcę kupić wino do piwniczki, zawsze posiłkuje się odpowiednią literaturą, ze względu na skomplikowaną (w moim przekonaniu) klasyfikację win francuskich.
Natomiast podstawowe wina Bordeaux, można z czystym sumieniem, bez wyjątku, wypić natychmiast, bez względu na rocznik. :)



Dodano: 2011-01-04 01:46

Gotthorm napisał(a):

Jeżeli chcę kupić wino do piwniczki, zawsze posiłkuje się odpowiednią literaturą, ze względu na skomplikowaną (w moim przekonaniu) klasyfikację win francuskich.


Dlatego kupuje włoskie. Nie jestem prawnikiem i nie znam sie na apelacjach


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2011-01-04 01:52

Gotthorm napisał(a):
[quote:f16b42f30c="Aliss"]Problem z Bordeaux polega na tym ze còkier zawarty w winie mòsi siè wyklaryfikowaç i nie nadaje siè do degustacji je$li jest m£odsze niz 7 lat :)


Nie każde wino (z Bordeaux też), nadaje się do leżakowania. Potencjał starzenia, posiadają wina o dużej zawartości tanin. W Bordeaux, takie wina wytwarzane są między innymi w podregionie Medoc, przy czym nie dotyczy to podstawowych win Medoc, a tylko niektórych gmin np. Pauillac.
Jeżeli chcę kupić wino do piwniczki, zawsze posiłkuje się odpowiednią literaturą, ze względu na skomplikowaną (w moim przekonaniu) klasyfikację win francuskich.
Natomiast podstawowe wina Bordeaux, można z czystym sumieniem, bez wyjątku, wypić natychmiast, bez względu na rocznik. :)
[/quote:f16b42f30c]



Problem w tym ze ja nie pijè wina by sie napiç,moja piwniczna izba jest raczej leciwa i osobi$cie nie lubiè Bordeaux,natomiast polecam Pinot Noire de Bourgogne a dla znawcòw i wyznawcòw polecam szczegulnie Chambolle-Musigny 1°Cru"Les charmes" <okok>


Żyć i kochać w biegu,umrzeć z mieczem w dłoni


Dodano: 2011-01-04 02:03 Zmieniono: 2011-01-04 02:09

amorphous napisał(a):
Dlatego kupuje włoskie. Nie jestem prawnikiem i nie znam sie na apelacjach

Włosi na butelkach najczęściej umieszczają nazwę własną wina, dlatego jest prościej, chyba że sięgniemy znów po literaturę, wtedy prościej być przestaje. :)
Zazwyczaj jednak, po spożyciu dwóch butelek, wszystko na powrót staje się proste i już nie apelacja ma znaczenie, a raczej zawartość alkoholu i liczba pełnych jeszcze butelek. :)



Dodano: 2011-01-04 02:22

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Hmmm, znawcą nie jestem, ale co wiem to powiem.

Kiedyś w Paryżu kupiliśmy ze znajomymi kilka skrzynek różnych win (tanie i średnio tanie). Francuski język wyjątkowo mi nie leży, więc nie starałem się zapamiętać nazw, ale pamiętam, że Bordeaux plasowało się gdzieś w środku stawki (było nas "smakoszy" kilkunastu i w dodatku wszyscy z polibudy, więc opinia nabrała trochę obiektywizmu).

Z tego co słyszałem i nie jest to specjalnie dziwne, ostatnimi czasy francuskie wina straciły na opinii, bo są za drogie w stosunku do jakości. Dba się o takie rzeczy jak to, żeby korek był importowany z Portugalii, a z zachowaniem "starannej, od wieków przechowywanej receptury" jest podobno raczej różnie.

Do boju o przeciętnego klienta, gdzie liczy się głównie stosunek jakość/cena na pierwszy plan zaczynają się wysuwać wina z Argentyny, Chile oraz z Kalifornii.

Mnie natomiast od dawna do gustu przypadło dość tanie coś, co jest sprzedawane jako czerwone, półwytrawne Fresco.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2011-01-07 21:10

Fresco kiedyś piłam, głównie różowe, teraz raczej unikam win. Nowy rok powitałam piwem i wódką.



Dodano: 2011-01-07 21:15

Ceiphied (Bicz)
Ceiphied
Posty: 1556
Nowa Sól - Zielona Góra

Sylwester:

Piwo + wódka + szampan(wino)= 0 kaca


''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander


Dodano: 2011-01-07 21:40 Zmieniono: 2011-01-07 21:41

Mnie Bordeaux ani Cabernety nie podchodzą. Wolę coś, co ma bardziej wysublinowany smak
Kiedyś było mi wszystko jedno, z wiekiem jednak robię się coraz bardziej wybredna
Obrzydły mi słodkie i półsłodkie wina, teraz wolę wytrawne, najlepiej ciemno czerwone :-)
Ze słodkich smakuje mi jeszcze Martini, bo jest mocno ziołowe, ale mam wrażenie, iż w ostatnich latach receptura mocno podupadła i kiedyś produkowali lepsze. Nie jest to to samo wino, co kiedyś się sączyło.

Jeśli chodzi o Fresco, to jest to polskie wino i jak na tą cenę za jaką można je nabyć, to jest całkiem dobre. Próbowałam białe, różowe i czerwone i chyba faktycznie różowe wpada najlepiej
Romantico chyba za odrobinę słodkie.

A co win francuskich, to faktycznie tracą na jakości, ale wspominałam już, iż to kwestia zmiany klimatu, choć wiążą się taż z tym także inne sprawy.
A Polska ma pole do popisu.



Dodano: 2011-01-07 21:51

Sylwester to 2 dni przed oblewałem bo kolega wpad niespodziewanie z piwem było,wino,wóda johnny waker i zgon,póżniej do sylwestra to tylko piwa piłem.


wystarczy to wszystko nadmuchać a wszystko samo sie rozpierdoli c fs


Dodano: 2011-01-07 22:09

Mój Sylwester, czy też Nasz, to żubrówka, trochę szampana i fajek, których normalnie nie palimy. No i striptiz w moim wykonaniu.
A potem kac gigant , <lol>



Dodano: 2011-01-07 22:12

Na Sylwester piłam 3 piwa i szampan Michelle.Na 2.dzień kac-morderca mnie dopadł.Ale koleżanki po mnie wpadły na obalenie kolejnego szampana[już Dorato,co polecam],i dzięki nim zabiłam kacowego dziada.


Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubi&#261;,gdy odnosisz sukces.


Dodano: 2011-01-07 22:40

No nie ma, jak szampan za 5 zeta <lol>



Dodano: 2011-01-07 22:48

No ba,ale przy Dorato to drugie tyle musiałam wyłożyć[ta,nie ma to jak powitać nowy rok z zacnymi cenami],ale myślę że było warto,heheh.


Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubi&#261;,gdy odnosisz sukces.


Dodano: 2011-01-07 23:01

Ceiphied (Bicz)
Ceiphied
Posty: 1556
Nowa Sól - Zielona Góra

Nuta napisał(a):
Na Sylwester piłam 3 piwa i szampan Michelle.


Pozdrowienia dla Biedronki . ;-]


''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander


Dodano: 2011-01-07 23:12

Ceiphied napisał(a):
[quote:4c1d06a9de="Nuta"]Na Sylwester piłam 3 piwa i szampan Michelle.


Pozdrowienia dla Biedronki . ;-][/quote:4c1d06a9de]


Taaaaaaaaaak?
No to pozdrowienia <lol>



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło