Dodano: 2007-12-11 20:19
To sie zgadza i jest to dość logiczne. Łatwiej wylizać rany samemu, uspokoić sie, w ciszy i samotności przeboleć po czym powrócić silniejszym bądź wciąż kulejącym po starciu. Niektórzy uciekają sie do innych ludzi po wsparcie co też jest zdrowe bo przynajmniej jest jakieś wsparcie na duchu.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-12-11 20:23
Osobiście jestem za samotnością w takich chwilach. Znalazłam się w obu wymienionych sytuacjach, a niestety ludzie (świadomie lub nie) namącili mi w głowie. Sama wolę wszystko przemyśleć i ocenić.
"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw
Dodano: 2007-12-11 20:27
| Aria_de_Bloodvarie napisał(a): |
| Sama wolę wszystko przemyśleć i ocenić. |
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-12-11 20:30
A czasem w takich chwilach wychodzi na jaw, kim się człowiek tak prawdę otacza...
"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw
Dodano: 2007-12-14 13:27
| Aria_de_Bloodvarie napisał(a): |
| A czasem w takich chwilach wychodzi na jaw, kim się człowiek tak prawdę otacza... |
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-12-14 18:28
| KostucH napisał(a): |
| Zgaduje, że masz tu na myśli sprawę z własnego życia wziętą. Czasem wystarczy zaledwie jedna kłótnia o byle nic aby już naruszyć fundamenty całej znajomości. Właściwie to nie potrzebuje przyjaciół bo to też wymaga pewnych poświeceń można powiedzieć, że prawie jak w związku - no bo jak przyjaciel prosi to nie można odmówić prawda? Tym czasem dla mnie najbezpieczniejszym wyjściem dla samotności są tzw, bratnie dusze. Jest sie w jakiś sposób w więzi z nimi ale tu nie ma takich zobowiązań jak w przyjaźni więc odmowa w czymkolwiek nie kończy sie zawodem tylko jest to normalnie akceptowane przynajmniej ja tak mam w swoim przypadku i jestem z tego zadowolony. Mam swoje grono "najbliższych" takich pokrewnych dusz ale tym samym od nikogo nie jestem zależny. |
Dobrze trafiłeś. Ale niestety każdy jest w stanie zdradzić, nawet ktoś kogo mogłabym nazwać "bratnią duszą". Często drogi się rozchodzą i nie dopuszczamy do siebie myśli, że to koniec.
Po czymś takim zwykle wybieram, przynajmniej na jakiś czas samotność, a potem... to już zależy...
"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw
Dodano: 2007-12-14 22:45
Niestety to prawda. Nawet znajomość z bratnią duszą kończy się prędzej, czy później. Dlatego niezależność jest tak cenna. Dopuszczasz do siebie myśl, że ktoś cię opuszcza i godzisz się z tym bez żalu. Ty nadal w samotności tkwisz i idziesz drogą, na której być może znów znajdziesz kogoś ci bliskiego, a przynajmniej tak ci się wydaje. Na tym chyba życie polega. Poznajesz ludzi, zbliżasz się do nich, a potem pozwalasz odejść.
Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne mają raj na ziemi.
Dodano: 2007-12-14 23:21
[quote="jj"]Niestety to prawda. Nawet znajomość z bratnią duszą kończy się prędzej, czy później. Dlatego niezależność jest tak cenna. Dopuszczasz do siebie myśl, że ktoś cię opuszcza i godzisz się z tym bez żalu.quote]
Niezależność jest bardzo cenna i w samotni i w związku z drugą osobą, a związek/znajomość z bratnią duszą nie zawsze się kończy , poza tym jak można pozwolić odejść bratniej duszy bez żalu???
Samotność Dodano: 2007-12-14 23:33
tylko kamienie serca i uczuć nie mają , niezależność od uczuć , a czy coś takiego istnieje .Bycie niezależnym od uczuć czegoś takiego nie ma :roll: samotność najgorszemu wrogowi tego nie życzę
Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2007-12-15 00:20
ja życzę każdemu samotności zżerającej każdy milimetr, bo tylko w taki sposób można dokopać się do siebie, niezależności od uczuć nie ma, ale niezależność jednostki jest i być musi bo jeśli tego nie ma to wtapiasz się w kogoś innego i sam jesteś szczątkiem
Dodano: 2007-12-15 04:31
| jj napisał(a): |
| Na tym chyba życie polega. Poznajesz ludzi, zbliżasz się do nich, a potem pozwalasz odejść. |
Tyle mnie już w całym życiu opuściło, bądź ja innych opuściłam a nadal nie sądzę by życie właśnie na tym polegało...
Dodano: 2007-12-15 07:58
Życie polega na ryzyku. Jeśli decydujesz się komuś zaufać to jest możliwość, że nic z tego nie wyjdzie. Ale przecież może wyjść też prawdziwa przyjaźń.
Człowiek ciągle uczy się na nowo ufać...
"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw
Dodano: 2007-12-15 12:06
Najlepiej chyba nie traktować,tego w kategoriach ryzyka,będzie co ma być ,czegoś się uczymy a nawet jeśli nie to lepiej że coś się dzieje-ciągle się mijamy i na siebie wpadamy idąc pośród ludzi tłumu
Fuck the mainstream
Dodano: 2007-12-15 12:30
Ja nie widzę poznawania siebie w samotności jak twierdzi pani z Gliwic i tez nikomu tego nie życzę. Bo w tym nie ma nic pięknego. Ciągły smutek, apatia, krzyk którego nikt nie słyszy. Ja nie poznaje siebie gnijąc w samotności. Tak samo jak ktoś szukał piękna kiedyś w samobójstwie tak i teraz w samotności. Nie ubierajmy wyczerpania, tęsknoty, samotności nie do wytrzymania w szaty piękna. Samotność to czysty ból.
"Norweskie schody nie tylko prowadzą do góry"
Dodano: 2007-12-15 15:08
| pseudonim napisał(a): |
| Ciągły smutek, apatia, krzyk którego nikt nie słyszy. Ja nie poznaje siebie gnijąc w samotności. |
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-12-15 17:27
Każdy wybiera, co woli...
Mnie jest dobrze w samotności, przynajmniej słyszę własne myśli. Czasem samotność stanowi "wybawienie" z hałasu codziennego życia, która jest niezbędna, by prawidłowo funkcjonować w społeczeństwie.
"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw
Dodano: 2007-12-15 17:53
Tak,Kostuch i Aria maja racje-samotnosc nie koniecznie musi byc przymusem,dla niektorych jest przyjemnoscia,oddechem,ucieczka do tego lepszego wlasnego swiata (nie mam tu na mysli wariactwa itp.)
Przez taka ucieczke do wlasnej rzeczywistosci mozna stac sie kims lepszym,mocniejszym... Pozdry :D
Dodano: 2007-12-15 19:31
Lepszym... mocniejszym... i jest możliwość poznania siebie... :)
pozdrawiam
"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw
Dodano: 2007-12-15 21:23
Samotnosc na dluzsza mete nie jest fajna . Czlowiek jest zwierzetkiem ktory powinnien zyc w stadzie xD dlatego nie zamykajcie sie moi drodzy w sobie :twisted:
Schuld und Sühne
Dodano: 2007-12-15 22:48
Swięte słowa, moi Drodzy, święte... :twisted:
Dodano: 2007-12-15 23:05
Samotnosc jest ciezkim i nieodzownym warunkiem istnienia 
Jest nikim ten, co nie ulepsza świata.
Dodano: 2007-12-16 12:04
| Death_Dealer napisał(a): |
| dlatego nie zamykajcie sie moi drodzy w sobie :twisted: |
Jeszcze raz powtarzam:
| KostucH powtarza napisał(a): |
| Tu chodzi o zwykłą sucha niezależność wobec nikogo i w ten sposób korzystam z życia. |
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2007-12-16 15:06
| Mscigniew napisał(a): |
Samotnosc jest ciezkim i nieodzownym warunkiem istnienia ![]() |
Nie zawsze jest ciężka. Często przynosi chwile lekkiego odurzenia na świat.
Nie ma czym się smucić, każdy jest kowalem swojego losu i to od Nas zależy, czy Samotność stanie się głównym celem, czy tylko miejscem odpoczynku. :)
"Człowiek rozsądny przystosowuje się do świata, nierozsądny stara się przystosować świat do siebie. Stąd wszelki postęp pochodzi od nierozsądnych. " G.B. Shaw
Dodano: 2007-12-18 12:15
Ostatnio tylko samotność daje mi chwilę wytchnienia i okazję do odprężenia i pozbierania myśli. Myślę, że chwila samotności jest tak samo niezbędna do życia, jak i chwile spędzane z bliskimi.
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2007-12-19 18:54
Miejscami mam swoich TAK dosyć, że samotny spacer po lesie bardzo mi wtedy służy...
chwila samotności? Nie, bywa, że całe godziny, jak mi nerwy puszczą... :roll: