Wracać wciąż do domu Le Guin
Castle Party 2020
Recenzje :

ThermiT - demo

Choć poznański ThermiT istnieje już od jakiegoś czasu, to dopiero teraz światło dzienne ujrzało pierwsze demo zespołu. Grupa, która na swoim profilu MySpace jako źródła inspiracji podaje artystów od Jimiego Hendrixa i Black Sabbath przez Artillery, Annihilator, na Panterze i Testament kończąc, właśnie zarejestrowała sześcioutworowe demo, które stylistycznie plasuje się gdzieś na pograniczu technicznego heavy/hrash metalu.
To co od razu rzuca się w oczy, to to, że nazwy utworów pochodzą od kolejności w jakiej były tworzone. Od razu widać więc, ze nie wszystkie kawałki stworzone brze ThermiT znalazły się na tym wydawnictwie, jako, że "najpóźniejszy" numer zatytułowany jest "Ninth".

Abstrahując jednak od nomenklatury kompozycji skupmy się na muzyce, która jest bardzo wysokiej próby. Muzycy ThermiT bombardują słuchacza porcją naprawdę gęsto zagranego heavy/thrashu, w którym pełno jest motywów niemal żywcem zaczerpniętych  z twórczości Annihilator, Exodus, czy nawet Metallicy. Rozbudowane, wielowątkowe utwory okraszone zostały potężną dawką dynamiki i odpowiednią ilością zmian tempa, dokładnie taką jaką czarowały thrashmetalowe wydawnictwa lat 80-ych. Umiejętności instrumentalnych jak i kompozytorskich muzykom w żadnym wypadku odmówić nie można, tym bardziej, że tego typu udanych wydawnictw jest jak na lekarstwo.

Uwagę zwraca także fakt, że muzycy tu i ówdzie odważnie wplatają bardziej klasyczne, rockowe formy spod znaku Led Zeppelin czy Deep Purple, by w innym miejscu przyłożyć bardziej nowoczesnym mięskiem w stylu Pantery. Całość jednak okraszona została brzmieniem raczej oldskullowym, miejscami może pozbawionym głębi, ale zważywszy, że to dopiero demo, nie ma się czego czepiać.

Najważniejszą rzeczą o jakiej jednak nie wspomniałem, to ta, że ThermiT póki co jest tworem czysto instrumentalnym. Nie da się ukryć, że brakuje tym dźwiękom wokalisty, gdyż te kawałki zyskały by o wiele więcej na dramaturgii. Póki co jednak członkowie tej formacji udanie wypełniają tę lukę tworząc dość zawiłe struktury, jednocześnie zachowując schemat zwrotka-refren-zwrotka, przez co muzyka ThermiT jest bardziej przyswajalna dla słuchacza i nie zapędzająca się w rejony improwizatorskie nie prowadzące do nikąd, a jednocześnie na tyle bogata w ciekawe motywy, że nakazuje różowo patrzeć w przyszłość.

Warto zwrócić uwagę na ThermiT, gdyż w niedalekiej przyszłości ta poznańska ekipa może stać się jednym z najlepszych, a może i najlepszym thrashmetalowym reprezentantem kraju. Muzyka jest wielce obiecująca, pozostaje mieć tylko nadzieję, że muzycy znajdą dobrego wokalistę, który będzie w stanie tchnąć jeszcze więcej życia w te dźwięki.

Tracklista:
  1. Ninth
  2. Eight
  3. Second
  4. Seventh
  5. Third
  6. Sixth

Wydawca: płyta wydana przez zespół (2010)
Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły