Castle Party 2018
Wracać wciąż do domu Le Guin
Recenzje :

Raincarnation - At The Bottomless Lake

gothic, Raincarnation, Reincarnation, Blood To Come, Thrash ‘em All, At The Bottomless Lake, Encyclopaedia Metallum, Morbid Noizz, Monika Piasecka, metal, John Tolkien

Wrocławski, gotycko-metalowy Raincarnation pierwotnie nazywał się Reincarnation i pod taką nazwą pojawił się dwukrotnie na składankach „Blood To Come” w Thrash ‘em All, w tym w pierwszej jej edycji w 1996 roku. Jest tam napisane, że zawarty tam utwór „Judas” pochodzi z dema „At The Bottomless Lake” i nie wiem dlaczego wszechwiedząca Encyclopaedia Metallum o takowym demie nie wspomina.

Wspomina natomiast o płycie o tym samym tytule, która ukazała się w 2000 roku, jako dodatek do jubileuszowego, opiewającego dziesięciolecie istnienia, wydania magazynu Morbid Noizz. Pamiętam, że był to wręcz album z wieloma stronami, twardą okładką i kilkoma płytami. Były to różne składanki i jedno pełnowymiarowe wydawnictwo Raincarnation właśnie. 

Płyta od początku wywołuje zaciekawienie. Ma kilka nietuzinkowych zdjęć drzew na tle jeziora, albo promieniejącego różnobarwnością nieba. Wygląda ładnie i dodatkowo pamiętam, że jest to mój pierwszy digipack jaki w życiu miałem. Również muzyka okazała się interesująca i pasująca do klimatu tajemniczej i bezkresnej przyrody. Wyróżnia się partiami skrzypiec, pianina i damskimi wokalami co wszystko jest robotą Moniki Piaseckiej. Dużo tu delikatności, ale nie brakuje i metalu. Gitary i perkusja dają znać o sobie często jednak komponując się z tymi skrzypcami, które robią tutaj bardzo dużą robotę. Pod tym względem wyróżniłbym „Dialogue”. Wokali męskich jest kilka. Są growlingi, ale często śpiew jest taki zawodzący i dołączający się do słotnej atmosfery, jak w „Judas” i „Spring Execution”.

Bardzo fajnym numerem jest „Saimaa” gdzie są wzmocnienia i wokal pięknie współgra ze skrzypcami. Największym hiciorem jest jednak następny „The Master Of Rings”, gdzie z subtelnej melodii wyłania się mocna i żywa pieśń z tolkienowskim tekstem o pierścieniach: „In the land of Mordor where shadows lie”. Mimo wszystko jednak to skrzypce znowu rządzą.

Tematycznie „At The Bottomless Lake” porusza się w różnych rejonach. „Judas” i „Beggar” są biblijne, „Saimaa” przenosi nas do krainy fińskich jezior, skąd też wziął się tytuł całości, a „Spring Execution” jest o hiszpańskiej inkwizycji. Wszystko jest jednak owiane wspólnym, chłodnym i dziewiczym klimatem. To zaszumi woda, to zawieje wiatr, to znowu cos zapluszcze. Czuć tu ducha tych miejsc, które są na zdjęciach.

Podstawowa część płyty kończy się intrem będącym drugą częścią intra początkowego. Szum wody ustępuje klawiszowemu nastrojowi i głosowi pani jeziora. Jest w tym tajemniczość i aż słychać unoszącą się nad wodą mgłę. Potem jednak następują jeszcze dwie alternatywne wersje utworu „Spring Execution”. Jedna dołująca i industrialna, a druga bardziej podniosła. Chociaż jest w tym pomysł to jak dla mnie jest już przesyt tego wszystkiego. Tym bardziej, że ten jodłujący wokal jest taki nachalny i na dłuższą metę staje się męczący i denerwujący. Moim zdaniem lepiej jak by tego nie było.

No i w ten sposób mamy długą tą wędrówkę przez krainę wielkich jezior. Raincarnation umiało wytworzyć specyficzną aurę wokół swojej muzyki, ale niestety nie umieli utrzymać swojego zespołu. Zaczęły się zmiany w składzie i ostatecznie przestali istnieć.

Tracklista:

01. At The Bottomless Lake (Part I)

02. Judas 

03. Northern Song 

04. Laser 

05. Hatred 

06. The Planets 

07. Dance Macabre 

08. Dialogue 

09. Saimaa 

10. The Master Of Rings 

11. Svart 

12. Spring Execution 

13. At The Bottomless Lake (Part II) 

14. Spring Execution - Nothingness 

15. Spring Execution - Dreams Impression

Wydawca: Morbid Noizz productions (2000)

Ocena szkolna: 4+

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły