Maddaddam
Anotherland
Recenzje :

Orphaned Land - El Norra Alila

Doom metal, gothic, death metal, Orphaned Land, El Norra Alila, My Dying Bride, folk

Doom, gothic, death metal – wszystko to kojarzy się z mrokiem i ciemnością. Jak to ubrać siedząc na środku spalonej słońcem pustyni? Są tacy, którzy temu zadaniu podołali. W niesamowitą magię bliskowschodniej egzotyki zabiera nas Orphaned Land na swojej drugiej płycie „El Norra Alila”.

Ten album to jest bajka. Fantastyczna podróż po fascynującym, tajemniczym i mało wyeksploatowanym, przez muzykę metalową, świecie. Tu jest wszystko. Ciężki metal, metal z folklorem i sam folklor. W różnych proporcjach, o różnym nasileniu, różnymi wokalami i w różnych językach. Sama lista gości i zagadkowych instrumentów jakie obsługują robi wrażenie. Wychodzi z tego teatr, płynąca historia, w której zmieniają się krajobrazy, a fabuła zaskakuje liczbą zdarzeń.

Już pierwsze dźwięki „Find Your Self, Discover God” wprowadzają w ten nastrój, a także jego zakończenie. Sam utwór jednak jest mroczny, zryty growlingiem i death/doom metalowy. Podobnie jak cały początek i większość płyty. Orphaned Land gra muzykę szorstką i grobową, ale w każdej chwili może odejść w niespodziewanym kierunku. Są tu rozmaite wstawki, efekty i zaśpiewki, które czynią tą sztukę bardzo wszechstronną i wzbudzającą coraz większą chęć dalszego w niej uczestnictwa. Dwuczęściowy „The Path Head, A Neverending Way” ujmuje płaczliwością i klimatem trochę przypomina My Dying Bride, a w „Of Temptation Born” oprócz melodyjnych solówek, zachwycają świetnie wplecione skrzypce. Znakomitym utworem jest „Flawless Belief” z chwytliwymi wokalami („I’m down on my kenes…”) i wkręcającą końcówką, a już płynne przejście do instrumentalnego „Joy” to jest prawdziwe mistrzostwo.

Takich foklowych numerów na płycie jest w sumie pięć i wszystkie wnoszą swoją uniwersalną wartość do tego przedstawienia. To bębenki i tamburyny, to inne piszczałki albo mandoliny, lub zawodzenie dziada. Wszystko to pozwala wyobrazić sobie scenariusz i powoduje, że przestrzeń wypełnia się tą piaszczystą atmosferą. Tak samo pięknie koi „Whispers My Name When You Dream”, a do tańca zaprasza „Thee By The Father I Pray”. O specjalną nastrojowość końcówki dba natomiast na wpół śpiewany, na wpół deklamowany „The Evil Urge”

Co ważne, te wszystkie dodatki są dopracowane i spójne muzycznie. To nie jest wprowadzenie unikatowych elementów dla samego klimatu, ale i rozwinięcie ich w artystyczne wizje. Doskonale obrazuje to, wyśpiewany w jakimś hebrajskim narzeczu, „El Meod Na’ala”. Płyta jest długa, ale pozbawiona dłużyzn. Trzyma w napięciu od początku do końca.

Tracklista:

01. Find Yourself, Discover God

02. Like Fire To Water

03. The Truth Within

04. The Path Ahead, A Neverending Way

05. Takasim

06. Thee By The Father I Pray

07. Flawless Belief

08. Joy

09. Whisper My Name When You Dream

10. Shir Hama'Alot

11. El Meod Na'Ala

12. Of Temptation Born

13. The Evil Urge

14. Shir Hashirim

Wydawca: Holy Records (1996)

Ocena szkolna: 5

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły