Lem
Anotherland
Felietony :

Muzyka mroku - Gotyk

rock gotycki, death rock, cold wave, darkwave, dark ambient, ethereal, dark electro, industrial, EBM, future pop, synthpop, dark folk, neo folk, pagan folk, folk apokaliptyczny, goth metal, metal klimatyczny
Trudno jednoznacznie powiedzieć jakie gatuki muzyczne można określić mianem muzyki mroku. Często są to gatunki bardzo od siebe różne i jedynym powiązaniem zostają podobne inspiracje. Poniższy tekst próbuje dokonać klasyfikacji i przedstawienia najróżniejszych nurtów muzyki, określanej mianem "gotyku".



1. rock gotycki, death rock, cold wave




2. darkwave




3. dark ambient, ethereal




4. dark electro, industrial




5.
EBM, future pop, synthpop




6. dark folk, neo folk, pagan folk, folk apokaliptyczny




7. goth metal, metal klimatyczny







1. rock gotycki, death rock, cold wave




Początki
gatunku muzycznego zwanego powszechnie gotykiem sięgają przełomu lat
70. i 80. ubiegłego wieku, gdy debiutują pierwsze zespoły grające
ponurą, mroczną muzykę, początkowo utrzymaną w duchu punk rocka (z którego
wywodzi się Bauhaus, wraz ze swoim przebojem "Bela Lugosi Is
Dead", okrzyknięty pierwszym utworem "gotyckim"), później
kreującej swój własny styl, przejawiający się nie tylko w rockowej
muzyce, wspartej brzmieniem, nowoczesnych wówczas, instrumentów
klawiszowych, ale także depresyjnymi tekstami i charakterystycznym,
mrocznym, częstokroć wampirycznym image'm. Kolebką rocka gotyckiego stała
się Wielka Brytania, w której, prócz Bauhausu zaistniały zespoły bez
których gotyk prawdopodobnie stałby się jednym z gatunków znanych
jedynie wąskiej grupie bywalców klubu Batcave - Joy Division,
wraz ze swym tragicznie zmarłym wokalistą Ianem Curtisem, The Cure
- kultowy zespół który wszedł do kanonu muzyki zimnofalowej wraz z
nagraniem albumu "Pornography" (1983), a już w roku 1989 -
"Disintegration", czy wreszcie The Sisters Of Mercy któremu
nagraniem płyty "Floodland" w roku 1987 udało się nawet zawędrować
na szczyty listy przebojów popularnych stacji telewizyjnych, zachowując
jednocześnie swój oryginalny, mroczny styl. Innymi, niezwykle ważnymi
kapelami były m.in. Siouxsie & The Banshees, Fields Of The
Nephilim, Love Like Blood
. Oczywiście muzyka gotycka lat 80. rozwijała
się także poza Wielką Brytanią: w USA zaistniał styl rocka gotyckiego
zwany Death Rockiem, którego najważniejszym przedstawicielem stał się Christian
Death
, znacznie później, bo już w latach 90. tradycję rocka
gotyckiego w Stanach podtrzymywał London After Midnight. Poza
Wyspami powstały równie ważne grupy, takie jak niemiecki X-Mal
Deutschland
, holenderski Clan Of Xymox, szwajcarska Lacrimosa,
w Polsce zaś pierwszą grupą której przyczepiono etykietkę
"goth", stał się Closterkeller, wraz z charyzmatyczną
wokalistką Anją Orthodox, początkowo mocno nawiązujący do korzeni
gatunku, jednak wraz z nagrywaniem kolejnych płyt rozmywający swój styl
w stronę przeciętnego goth metalu. Inne polskie gotycko-rockowe kapele
warte nadmienienia: nieistniejące już Siekiera (album "Nowa
Aleksandria") i Pornografia, a także Wieże Fabryk i EVA,
zimnofalowa kapela powstała w wyniku inspiracji twórczością The Cure.




2. darkwave




Dark
Wave to niejako logiczna kontynuacja rocka gotyckiego, wychodząca
naprzeciw rozwojowi muzycznemu, poszukująca nowych rozwiązań w nieco
archaicznej już muzyce cold wave. Muzyka mrocznofalowa spycha na boczny
tor tradycjyne rockowe intrumentarium, kierując się w stronę
elektronicznych dźwięków syntezatorów, niekiedy wspomaganych jedynie
brzmieniem gitarowym, czy tradycyjną perkusją, a nie tylko automatem
perkusyjnym. Dark Wave niesie ze sobą ładunek równie depresyjnego
klimatu co klasyczny Cold Wave, image wykonawców i oprawa koncertów również
pozostają niezwykle mroczne, jednak muzyka, dzięki umiejętnemu
wykorzystaniu elektroniki nabiera nowego wymiaru, niedostępnego dotąd
dla klasycznych instrumentów. Zródeł tego nurtu możemy dopatrywać się
w początku lat 90., w Niemczech, gdzie zaczynają tworzyć takie zespoły
jak Das Ich, Deine Lakaien,
czy Diary Of Dreams. Muzyka mrocznofalowa jest jednocześnie bardzo
zróżnicowana - czasem przyjmuje postać niezwykle przygnębiającej i
depresyjnej, ale także podniosłej i urzekająco pięknej, jak w
przypadku Diary of Dreams, której lider, Adrian Hates egzaltowanym głosem
wyśpiewuje opowieści o samotności i utraconych złudzeniach... Nieco częściej
jest to równie mroczna, ale zarazem znacznie szybsza, taneczna muzyka,
stykająca się stylem z EBMem, taką jak tworzą Blutengel, In
Strict Confidence
, czy Terminal Choice. Czasem klimat zmienia
się w stronę bardziej industrialnego i znacznie bardziej zaangażowanego,
jak dzieje się w przypadku Das Ich. Chociaż największe, wymienione
gwiazdy tego nurtu, pochodzą z Niemiec, to jednak wpływy tej muzyki
pozostawiły swoje piętno także w Polsce - największa gwiazdą tego
nurtu jest tu Fading Colours, którego muzykę określa się jako
Dark Trance - czyli mroczną, oniryczną, przesyconą erotyzmem, transową
muzykę, o bardzo interesującym, oryginalnym brzmieniu, doskonale współgrającym
ze zmysłowym głosem wokalistki Katarzyny Rakowskiej, szerzej znanej jako
De Coy. Fading Colours jest także (oprócz God's Bow) najszerzej znaną,
poza granicami naszego kraju polską grupą, tworzącą mroczną muzykę,
udanie debiutującą na rynkach zachodnich albumem "I'm Scared
Of...".




3. dark ambient, ethereal




Dark
Ambient to muzyka której korzeni należałoby prawdopodobnie doszukiwać
się nie w klasycznym rocku gotyckim, lecz w ciężkich, industrialnych
brzmieniach kreowanych przez klasyków sceny dark electro. A jednak w
przeciwieństwie do swego pierwowzoru, dark ambient nie jest muzyką hałaśliwą,
przepełnioną buntem przez postępującą dehumanizacją współczesnego
świata. To przede wszystkim elektroniczna, mroczna przestrzenna muzyka,
niełatwa w odbiorze, taka, którą najlepiej słucha się w samotności.
Ambient jest niemalże z definicji pozbawiony wokalu (przynajmniej w
klasycznym znaczeniu), nie ma też mowy o gitarowym brzmieniu, ani
instrumentach perkusyjnych. Całe instrumentarium stanowią elektroniczne
instrumenty, wspomagane oszczędnie przez akustyczne brzmienie narzędzi
przeznaczonych raczej do tworzenia muzyki klasycznej (harfy, instrumenty
smyczkowe). Nie da się ukryć, że Dark Ambient nie jest muzyką
przeznaczoną dla każdego - bardzo dobrze obrazuje to motto najważniejszej
wytwórni płytowej dla tego nurtu - szwedzkiego Cold Meat Industry:
"Muzyka dla tych, którzy lubią przeżywać koszmary innych".
Spod skrzydeł CMI wyszły tak ważne grupy jak klasyczne Raison d'Etre,
ambientalno-industrialne, niezwykle poruszające i naprawdę mroczne Brighter
Death Now, Ordo Rosarius Equilibrio
, czy grające muzykę znajdującą
się na pograniczu Dark Ambient/Ethereal Arcana. Ethereal, muzyka
pokrewna do opisywanego nurtu charakteryzuje się nieco lżejszym, mniej
eksperymentalnym, jednak wciąż głównie elektronicznym brzmieniem, nie
pozbawionym delikatnego eteralnego, kobiecego wokalu. Inne grupy warte posłuchania
to C17H19NO3, industrial-ambient, wyprzedzający brzmieniowo swą
epokę (połowa lat 90.) o kilka lat, poboczny projekt różnych twórców
znanych w kręgu muzyki gotyckiej (m.in. Jarboe, wokalistki legendarnej
grupy The Swans), Elend, ideologicznie nawiązujący do black
metalu, jednak brzmieniowo pozostający w kręgu Dark Ambient/Ethereal, Dargaard
uznany również za klasykę oraz skandynawski Mortiis, znany ze
swych podniosłych, przepełnionych patosem kompozycji, zebranych w
konceptowe albumy. Na naszym rodzimym rynku najważniejszą obecnie grupą
jest szczeciński duet God's Bow (obecnie muzycy mieszkają w
Niemczech), obok Fading Colours najbardziej
znana za granicami kraju, polska gotycka grupa, wykonująca wspaniałą,
nastrojową muzykę którą można sklasyfikować jako Dark Ambient/Dark
Wave/Ethereal. Inną, ciekawą polską grupą tego nurtu jest Butterfly
Within,
zahaczająca momentami o Dark Folk (choć to muzyka całkowicie
elektroniczna). Wypada tu również wspomnieć o Sui Generis Umbra
(dawniej znanym jako Umbra) projekcie Maćka Niedzielskiego (Artrosis) i
dość tajemniczej wokalistki, wykonującej muzykę określaną jako Black
Ritual Ambient (album "Coma"), o bardzo mocnym brzmieniu i
niesamowitym wokalu, z powodzeniem mogącą konkurować z większością
produktów CMI.




4. dark electro, industrial




Muzyka
industrialna, brzmieniowo znacznie odbiegająca od klasycznej muzyki
zimnofalowej, zaliczana jest nieprzypadkowo do nurtu muzyki mrocznej, ze
względu na niespotykaną wcześniej formę, treść, jak i niepokojący
ładunek emocjonalny jaki ze soba niesie muzyka określana takze mianem
Dark Electro. Za prekursora tego gatunku uważa się Genesisa P.
Orridge'a, artystę i performera grupy Coum Transmission, okultystę i
filozofa, a przede wszystkim twórcę pierwszego muzycznego projektu sceny
industrial - Throbbing Gristle. U podstaw industrialu leży przeświadczenie
o postępującej dehumanizacji ludzkości i wszechogarniającym źle tego
świata, upadku kultury i sztuki, braku nadziei na lepsze jutro, moralnym
zepsuciu społeczeństw i dominacji pierwotnych, brutalnych instynktów człowieka,
z drugiej zaś strony - gloryfikacja technicznego rozwoju, powszechnej
informatyzacji i wkrótce - robotyzacji. Muzyka industrialna obrazuje właśnie
te najmroczniejsze aspekty rzeczywistości, godząc się jednocześnie na
tak gorzki obraz świata. Mówiąc bardziej obrazowo: niewiele tu miejsca
na wampiry, róże na bruku i samotne dusze przechadzające się w blasku
księżyca. Jest za to desperacja, gniew i agresja podana w znacznie cięższej
formie niż w przypadku Dark Ambientu - Dark Electro to przede wszystkim
ciężkie, "brudne", elektroniczne kompozycje, których
charakterystycznym znakiem jest motoryczny beat i przesterowany wokal. Prócz
Throbbing Gristle (ktore później wyewoluowało zresztą w równie ważną
grupę - Psychic TV), najważniejsze, klasyczne już projekty
electro-industrial to: Einsturzende Neubauten, Skinny Puppy, Front 242 i
Front Line Assembly, a także politycznie zaangażowana, słoweńska
grupa Laibach. Nieco mniej mrocznym, choć wciąż industrialnym
zespołem, znanym szerszej publiczności, jest Kraftwerk, który
zasłynął m.in. z tego, że jako pierwszy dał koncert w dwóch różnych
miejscach, w tym samym czasie - sztuka ta udała się dzięki zbudowanym
na tę okoliczność robotom. Do najważniejszych, obecnie aktywnych grup
tego nurtu należą m.in.: belgijskie Suicide Commando, niemiecki Wumpscut
Rudy'ego Ratzingera, i brytyjski duet VNV Nation, choc ten tworzy
taneczny industrial, zbliżony nieco do EBMu. Oczywiście w tym miejscu
należy też wymienić meksykańskich twórców tego nurtu: Cenobita,
Artefacto i oczywiście Hocico, tworzące muzykę prawdziwie
przepełnioną niepozytywnymi emocjami, charakterystycznymi dla Dark
Electro. Muzyka industrialna przybierać może także znacznie bardziej
ekstremalne, noise'owe formy, całkowicie wyzbywając się jakiejkolwiek
harmonii i brzmiąc jescze bardziej obco, hałaśliwie i awangardowo. Do
klasykow sceny Noise można zaliczyć takie grupy jak Lustmord, Autechre,
MetalBeast, czy Merzbow. Innym, chyba najbardziej
"odjechanym", industrialnym projektem muzycznym jest Coil
- grupa wykonująca dziwną, frenetyczną muzykę, tworzoną pod wpływem
podświadomości i narkotycznych wizji artystów.




Na
koniec wypada też wspomnieć o zespołach grających rock industrialny, będący
jednak lekki i przyjemny w odbiorze w stosunku do właściwego industrialu
- ale to nie miejsce by przedstawiać tak znane grupy jak Nine Inch
Nails, Rammstein
, albo Marilyn Manson.




5.
EBM, future pop, synthpop




Pochodną
muzyki industrialnej jest mroczna, elektroniczna muzyka taneczna, nazywana
EBMem. Ów tajemniczy skrót można rozszyfrować jako Electro Body Music.
Ten gatunek „gotyku” bardzo niewiele ma już wspólnego z klasycznym
rockiem gotyckim lat 80., ale wywodząc się z industrialu, przejmuje
niejako część mrocznej stylistyki, stając się muzyką nieco lżejszą
w odbiorze, ale jednocześnie taką, przy której goci mogą bez zażenowania
pląsać po parkiecie. Oczywiście EBM nie ma wiele wspólnego z,
pustawą w treści, muzyką techno, za jaką może zostać mylnie
poczytana. Najważniejszą z grup tworzących EBM jest dziś brytyjski
duet VNV Nation. Podobne brzmienie staje się
udziałem Future i Synth Popu, którego prekursorem jest Depeche Mode,
choć klasyczne dziś zespoły synthpopowe, takie jak Apoptygma Berzerk,
albo The Cruxshadows grają nieco inaczej niż wspomniane DM. Inne
grupy, które warto znać to: Mesh, Neuroticfish, czy De/Vision.




6. dark folk, neo folk, pagan folk, folk apokaliptyczny




Muzyka
neofolkowa wyrosła na postmodernistycznej modzie na wszystko co
ezoteryczne, tajemnicze i przemawiające głosem minionych wieków.
Niezwykły rozkwit neopogaństwa, związany z kulturą New Age, w tym tak
ważnych ruchów jak Wicca, czy różnego rodzaju hermetycznych zakonów i
zaistnienie tego nurtu w powszechnej świadomości, zaowocowało również
powstaniem dużej liczby muzycznych projektów, w jakimś stopniu powiązanych
z neo-, pagan-, czy dark folkiem. Trudno wskazać twórcę tego nurtu, ale
najważniejsze grupy będące jego reprezentantami to bez wątpienia Sol
Invictus
Death In June, czy też
Current 93. Muzyka tego nurtu obejmuje najczęściej klasyczny
gotycko – falowy rock, wsparty instrumentarium folkowym , w sferze tekstów
odznaczająca się symbolizmem i przebrzmiewającą niekiedy tęsknotą za
ubiegłymi wiekami. Pagan Folk, taki jak np. Hagalaz Runedance Andrei
Neuhagen, zrywa prawie całkowicie z dzisiejszymi instrumentami, pozostając
przy instrumentach ludowych.

Tony’ego Wakeforda (twórca inspirował się głównie
filozofią Alistaira Crowleya, co odbiło się na okultystycznym
charakterze tekstów przez niego pisanych),




Do
ważnych grup, a przynajmniej do tych, które zdobyły duże uznanie fanów,
należy zaliczyć też Inkubus Sukkubus, śmiało nawiązujący do
ideologii Wicca, a także Dead Can Dance, tworzący początkowo dla
legendarnej wytwórni 4AD, choć samo zakwalifikowanie DCD do nurtu Dark
Folku nie jest tak jednozanczne, jak w przypadku wcześniej wymienionych
grup.




7. goth metal, metal klimatyczny




Metal
klimatyczny albo gotycki, to jak nazwa wskazuje, metal. Dlatego też nie
powinno znaleźć się tu miejsca dla zespołów pokroju naszej rodzimej
gwiazdy gothmetalu (Artrosis), tym niemniej ze względu na
powszechnie panujące przekonanie o przynależności metalu klimatycznego
do muzyki gotycko – falowej warto napisać parę słów o tym
przedziwnym zjawisku. Niewątpliwie, biorąc pod uwagę tak nieuchwytne
kryterium jak klimat, jest w metalu gotyckim, zwłaszcza tym ambitniejszym
(jak Anathema - choć to zespół trudny do zaszufladkowania),
nieco elementów tzw. mroku. Wykonawcy z kręgu metalu klimatycznego
wydają się również cechować nieco większym zasobem artystycznej wrażliwości,
aniżeli pozostali wykonawcy muzyki metalowej - a bardzo dobrym przykładem
na potwierdzenie tej tezy jest szczeciński Moonlight, czy
nieistniejący już Sirrah, w moim odczuciu najlepsza z polskich
kapel gothmetalowych. W pewnym uproszczeniu, metal klimatyczny najprościej
można rozpoznać po rozbudowanych partiach chóru i niekiedy orkiestry
symfonicznej (np. szwedzki Therion – bodaj jeden z najlepiej
rozpoznawanych zespołów tego nurtu), po growlingu, czyli "charczeniu" do mikrofonu, zastępującym tradycyjny śpiew (np. My
Dying Bride
- grupa naprawdę warta uwagi, eksperymentująca z różnymi
stylami), bądź zawodzącym śpiewie wokalistki (np. Within Temptation - tę grupę z kolei możemy nader często obejrzeć w MTV, więc nie ma co
się tu specjalnie rozwodzić).




Ze
względu na miałkość treści, niezwykły brak oryginalności i kilka
innych przymiotów, muzyka reprezentująca scenę gothmetal raczej nie
jest lubiana w środowisku ortodoksyjnych gotów.

I to właściwie wszystko. Wszelkie komentarze i uzupełnienia mile widziane.

Komentarze
HardKill : Tak dla jasności :) Death in June nie gra "Gothic" zaliczany jest do: Post-punk,Exper...
HardKill : Death in June jedna z moich ulubionych kapel w tym klimacie :) Death in June -...
KapitanMoneta : hehehe a może i tak:)do tej pory wiedziałam tylko, że jest folk metal i elect...
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły