Ohlsson
Castle Party 2018
Recenzje :

Moonspell - Wolfheart

Wolfheart, Moonspell, gothic metalu, Century Media Records, Fernando Ribeiro, Tiamat, Wildhoney, Brigid Zacher

„Wolfheart” - pierwsza płyta Moonspell. Obrosła legendą i będąca kanonem gotyckiego metalu. Płyta, która pozwoliła portugalskiemu zespołowi stanąć wśród największych i pozostać w tym gronie na następne dziesięciolecia. Została wydana w 1995 roku przez Century Media Records w dwóch wersjach okładkowych i z dwoma innymi logami. Ja zamieszczam tę, którą sam posiadam, choć nie jest to ta najpierwsza i najoryginalniejsza. Tu jednak pojawia się dodatkowy numer „Ataegina”, którego nie ma w wersji podstawowej.

Muzyka Moonspell urzeka klimatycznością. Atmosfera księżycowej nocy, jaką zespół potrafił przekazać w swoich dźwiękach jest największym jej atutem. Wszystko jest tu tajemnicze, mroczne, ujmujące zimnym pięknem i wciągające w swój majestatyczny świat. Pomagają w tym motywy ludowe, które idealnie wpasowują się w ten krajobraz. Akustyczno-fletowy „Lua D’Inverno” i następujący po nim folkowy „Trebraruna” po portugalsku, są utworami odbiegającymi od pozostałych, ale stanowią spójny obraz w tej pasjonującej całości. Dodają barwności i uatrakcyjniają przekaz, podobnie jak kończący rozszerzone wydanie albumu „Ataegina”, który również jest po portugalsku.

A wszystko zaczyna się delikatnie. Od samego początku otulają nas dźwięki łagodne i pochłaniające, by zaraz zaskoczyć ostrością i przejść w miarową, płynącą i kojącą muzykę prowadzoną przez na zmianę wrzaskliwy, lecz zdarty wokal oraz czysty śpiew Fernando. Różnorodność i kontrastowość tych wokali stanowi zresztą jeden z głównych gwoździ programu, tak samo jak zmienność w zakresie muzyki. Cały „Wolfshade (A Werewolf Masquerade)” jest długim, dryfującym utworem, w którym na zmianę uświadczamy błogich wyciszeń i falowych zrywów z szorstkim wokalem, a także z gitarową solówką.

Podobnie zbudowany jest „Love Crimes”. Więcej w nim uniesień, głównie za sprawą anielskich podkładów Brigid Zacher, która zabłysnęła już wcześniej na „Wildhoney” Tiamat. Tu daje świetne tło, które odznacza się pośród cięższych i dosadniejszych wokalnie i perkusyjnie fragmentów tego utworu. Znów doskonała mieszanka wzniosłości, patetyczności i metalowej mocy, zakończona urzekającym klawiszowym motywem, przechodzącym płynnie w następny „Of Dream And Drama (Midnight Ride)”. Ten zaczyna się posępnie, a gitarowo wokalny zryw jaki następuje w pewnym momencie po prostu porywa w muzyczny wir i kalejdoskop wrażeń. Ten numer zresztą wyróżnia się świetnymi i szybkimi solówkami na klawiszach i gitarze, a także sporą ciężkością w końcówce. Podobnie wiele emocji znajdziemy w „An Erotic Alchemy”, gdzie znów wszystko się miesza i wiruje, klawisze płyną cudownymi melodiami, śpiew Fernando jest podniosły i melodyjny, a Brigid zachwyca operowością swoich partii oraz słodyczą deklamacji. W pewnym momencie nawiązuje się między nimi nawet dialog, a wszystko w nurcie poezji Markiza de Sade.

Wszystko co najlepsze zostawione zostało jednak na drugą część płyty. „Vampiria” i przede wszystkim „Alma Mater” to ponadczasowe klasyki, bez których nie mógłby się odbyć żaden koncert Moonspell, nawet grubo ponad dwadzieścia lat od ich powstania. Pierwszy wyróżnia się niesamowitym klimatem, gdzie znów pożądliwe piękno miesza się z ogarniającą grozą. Do pomocy powraca Brigid, pojawiają się dzwony, dzwoneczki, przejmujące deklamacje, a wszystko przedzielone przenikliwymi gitarami, z głębokim klawiszowym akompaniamentem. „Alma Mater” zaś jest już przebojem zbudowanym na podstawie chwytliwego, zachrypniętego śpiewu i melodyjnych riffów, a także okraszonego doskonałym perkusyjnym przejściem refrenu. Numer faktycznie porywa i aż potrafi opętać, a na koniec nawet ukołysać miarowym i śpiewnym zakończeniem wyśpiewywanym chóralnie i niezmiennie od lat na koncertach przez fanów na całym świecie: Aalmaa Maater. Aalmaa Maater…

Tracklista:

01. Wolfshade (A Werewolf Masquerade)
02. Love Crimes
03. ...Of Dreams And Drama (Midnight Ride)
04. Lua d'Inverno
05. Trebraruna
06. Vampiria
07. An Erotic Alchemy
08. Alma Mater
09. Ataegina

Wydawca: Century Media Records (1995)

Ocena szkolna: 5+

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły