Castle Party 2020
Wracać wciąż do domu Le Guin
Recenzje :

Death - Individual Thought Patterns

Death, Individual Thought Patterns, death metal, Schuldiner, DiGiorgio, Hoglan, LaRocque Po owacyjnie przyjętym "Human" Schuldiner znowu wymienił większość muzyków i do Death trafili tym razem gitarzysta Andy LaRocque (King Diamond) i perkusista Gene Hoglan (Dark Angel). Ze starego składu pozostał jedynie DiGiorgio. Patrząc tym razem na skład zespołu można było mówić o "supergrupie". W efekcie powstał chyba najbardziej kontrowersyjny album zespołu - przez jednych ubóstwiany, przez innych niedoceniony. Tak czy owak - kontrowersyjny.

"Individual Thought Patterns" różnił się od poprzednich wydawnictw z jednego względu - Schuldiner po raz pierwszy pozwolił muzykom umaczać palce w kompozycjach. Jeszcze w trakcie nagrań do tego album lider zapowiadał, ze poszeł jeszcze dalej z pomysłami szukając inspiracji w rocku progresywnym. Schuldiner sam był zdziwiony poziomem skomplikowania swoich partii gitar. Mało tego - Hoglan uparł sie aby w każdej zwrotce było jakieś solo perkusyjne. Mając tak postawioną sytuację - Hoglana dewastującego zestaw perkusyjny i Andy LaRocque grajacego w charakterystycznym dla siebie stylu nie pozostało Schuldinerowi nic innego jak dać wolną rękę Steve DiGiorgio, aby nagrać najbardziej niszczące partie basu w karierze. I co mogło wyjść z tego wszystkiego ?

Piąty album Death to instrumentalne monstrum zamknięte w 10 dosc krótkich numerach. W porównaniu do dość spójnego materiału jakim był "Human", "Individual ..." jawi się jako nonszalancki jamming czterech genialnych muzyków. Ale to tylko pozory. Po tymi z pozoru chaotycznymi kompozycjami kryją sie świetnie zagrane melodie oraz kapitalne, chwytliwe harmonie. Najważniejsze jest jednak to, że pod każdym z utworów leży konkretny pomysł, a więc nie ma tu mowy o pitoleniu dla samego pitolenia.

Moim zdaniem "Individual Thought Patterns" to krok naprzód w porównaniu do "Human" jeśli chodzi zarówno o stopień progresji, jak i wartość instrumentalną. Nawet nieco niewyraźny wokal Schuldinera nie waży na fakcie, że jest to chyba szczytowe osiągnięcie Death. Ja jednak powiedziałbym, ze jest to kwintesencja styli czterek geniuszy instrumentalnych, którzy potrafili znaleźć wspólne poletko do stworzenia dzieła jedynego w swoim rodzaju.

Tracklista:
  1. Overactive Imagination
  2. In Human Horm
  3. Jealousy
  4. Trapped In A Corner
  5. Nothing Is Everythin
  6. Mentally Blind
  7. Individual Thought Patterns
  8. Destiny
  9. Out Of touch
  10. The Philosopher


Wydawca: Relativity Records (1993)
Komentarze
Krzysiek : Czy na pewno Chuck dał takie pole do popisu muzykom: DiGiorgio sam mów...
Krzysiek : Czy na pewno Chuck dał takie pole do popisu muzykom: DiGiorgio sam mów...
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły