Nie ma co ukrywać - 1995 rok, debiutancka EPka zupełnie nieznanej kapeli z Polski - nie mogło być inaczej niż to, że dostaliśmy 7 kompletnie rzężących, archaicznych jak trylobit kawałków.
"
Thus Spake Zaratustra" to muzyczny prymitywizm do n-tej potęgi, ale nie wątpię, że tego typu granie znajdzie zwolenników wśród czcicieli rogatego. Zmysł kompozycyjny zerowy, poziom wykonawczy podobnie, ale cieszy fakt, że ten materiał stanie się znów osiągalny nawet dla tej wąskiej grupy osób. Podziemie pełna gębą i wyraźna fascynacja norweską sceną powinny być wystarczającą zachętą do tego, aby fani
black metalu sięgnęli po ten album.
Tracklista:
01. Conqueror
02. Coming the God Race
03. Aeon
04. Law
05. Fallen to Arise
06. Pride
07. Capri Sancti
Wydawca: Witching Hour (1995/2009)