Kanadyjczycy oferują thrash w średnim tempie, oparty na sporym groovie. Brzmi to dość nowoczęśnie, gdyż odnajdziemy tu wpływy takich formacji jak Annihilator, Meshuggah, czy Voivod o czym świadczy nieco futurystyczny charakter tego wydawnictwa.
Rozczarowanie moje spowodowane jest jednak kilkoma rzeczami. Pzrede wszystki jak na "techniczny" thrash to jest to mało techniczne, a przy Meshuggah
Obliveon brzmi jak garażowa kapela. Kolejnym powodem jest fakt, z ewszystkie utwory utrzymane sa niemal w identycznym tempie, pozbawiowym zwrotów akcji. Utwory są do siebie dosć podobne i niestety wszystkie sa pozbawione dramaturgii, pomimo, ż epoziom wykonawczy jest dobry.
"
Cybervoid" na pewno nie zachęca do tego, aby wgłębić się w twórczość
Obliveon. Wszystkie wspomniane wcześniej formacje prezentują o wiele wyższy poziom innowacji muzycznej jak i większe zdolości kompozytorskie. Tutaj mammy do czynienia z poprawnością, która w żaden sposób nie intryguje.
Tracklista:
01.
Cybervoid02. Downward
03. Perihelion
04. Android Succubus
05. Sequels
06. Subgod
07. Sombre Phase
08. Biomécanique
09. Call Of Cilence
10. Deus Ex Machina
11. Drift Of The Spheres
Wydawca: Hypnotic Records (1996)