Wydany w 2007 roku album "What Stris Within" prezentuje bardzo
osobliwą wizję progresywnego grania. W zasadzie w tych ośmiu utworach
można odnaleźć mnóstwo różnorodnych gatunków muzycznych, a wszystko
podane w bardzo minimalistycznej postaci. Nie jest to granie specjalnie
połamane, ale zdarza się, że usłyszymy tutaj bardziej techniczne
fragmenty. Generalnie jednak formacja porusza się w klimatach Mastodon
z okresu "Remission". Widoczne jest to zwłaszcza w warstwie wokalnej i
w brzmieniu. Oprócz tego słychać, tutaj echa australijskiego,
deathmetalowego Alarum - podobnie jak ekipa z kraju kangurów mamy tutaj
odrobinę "krzyczanego" growlingu, stylizowanych na Cynic,
melodeklamowanych wokaliz oraz pyszne solówki, których nie
powstydziliby się muzycy Psychotic Waltz. Znalazło się też miejsce na
nieco bardziej klimatyczne wstawki przypominające zubożały Opeth (co
wcale nie jest zarzutem), ale w efekcie dźwięki te dostały zupełnie
innego charakteru. Ogromna różnorodność stylistyczna, przewijająca się,
w tych utworach nadaje temu wydawnictwu odrobinę awangardowego ducha,
choć stricte muzycznej awangardy tutaj nie ma.
Śmiem
stwierdzić, że
Era Vulgaris nagrała jedne ze świeższych bardziej
nowatorskich albumów progmetalowych ostatnich lat. Nie jest to może
dzieło fenomenalne, gdyż zabrakło tu wybitnych utworów, ale jest to
dzieło bardzo dobre, którego warto posłuchać. Myślę, że jeśli na
kolejnych płytach
Era Vulgaris bardziej określi swoje "ja" i pokaże, że
chce osiągnąć coś w tym gatunku, to droga stoi przed nimi otworem. Z
nadzieją więc wypatruję na nastepny album tego obiecującego zespołu.
Tracklista:
01. Brittle
02. Just Ask Yourself
03. Mark It Zero
04. Limb From Limb
05. I Must Have Your Brain
06. Fate Draws A Curtain
07. Harmonic Discontent
08. Imram
Wydawca: Open Your Ears Records (2007)