Myślę, że poprzednią płytę można uznać za udaną, a nawet za bardzo
udaną i nawet ortodoksyjni fani zespołu powinni zaakceptować
industrialne smaczki. "Blackacidevil" od pierwszych dźwięków zaskakuje.
W zasadzie przez pierwsze trzy utwory mamy do czynienia z głębokim
industrialem, a nawet acid-jazzem. Mnóstwo ciężkiej, przytłaczającej
elektroniki, przesterowany wokal
Danziga, ciężkie gitary i perkusja
wybijająca jednostajny rytm. Gdyby mi ktoś nie powiedział, że to
Danzig
to bym w życiu się nie domyślił. Nie mam nic przeciwko takiej formie
muzycznej, ale… te numery są kompletnie pozbawione melodii i ognia.
Pewne ożywienie przychodzi w dwóch kolejnych kawałkach, gdzie wokal
Danzig brzmi już normalnie. W dalszym ciągu jednak jesteśmy
szprycowanie acidowymi beatami, ale mamy tu pewien ukłon w stronę
przeszłości - jest ten posępny, narkotyczny klimat, a cała elektronika
wydaje się w tym miejscu być najsłuszniejszym środkiem do osiągnięcia
tego efektu. "Serpentia" to powrót do głębokiego industrialu, ale
prawdziwy i jedyny poważny zgrzyt przychodzi w numerze siódmym "Come To Silver", który jest chyba industrialną balladą - brzmi to naprawdę
żenująco. Ostatnie trzy utwory trzymają przyzwoity poziom, ż czego na
uwagę zasługuje "Hand Of Doom" z fajnie pulsującym basem w tle i
delikatny "Ashes".
Początkowy szok jaki przynoszą pierwsze
utwory idzie szybko przezwyciężyć. Nie wiem czy można porównywać ten
album do poprzednich dokonań zespołu, gdyż to już jest zupełnie inna
muzyka. Z punktu widzenia zatwardziałego fana, zapewne ten album by mi
się nie spodobał - ten industrial jest naprawdę przytłaczający i
niełatwy w odbiorze. Nie jest to też chwytliwe granie - płyta raczej
stara się wykreować tłamszący słuchacza nastrój. Z drugiej strony od
strony kompozycyjnej niewiele można mu zarzucić - w gruncie rzeczy
dostaliśmy zaledwie jeden zły utwór, choć też próżno tu szukać kawałka,
który mógłby zostać klasykiem. Płyta skierowana jest raczej do
wytrawnych znawców i entuzjastów industrialu, choć myślę, że warto
posłuchać i przekonać się, jak muzyk, który przez lata pałał się hard
rockiem poradził sobie z nowym wyzwaniem.
Tracklista:
01. 7th House
02. Blackacidevil
03. See All You Were
04. Sacrifice
05. Hint Of Her Blood
06. Serpentia
07. Come To Silver
08. Hand Of Doom
09. Power Of Darkness
10. Ashes
Wydawca: E-magine (1996)