Proste, bardzo piosenkowe kawałki,
oparte na iście sabbatowych riffach, transowy nastrój znany z płyt The
Doors, głęboki wokal
Danziga nawiązujący do Morrisona i Presleya, ale
uroczo balansujący na pograniczu fałszu i szczypta cięższego grania -
to jest to co możemy tu spotkać. A materiał naprawdę wciąga.
Otwierający płytę "Twist Of Cain" to chwytliwy numer, ale tak
niechlujny w formie, że to co normalnie byłoby uznane za wadę tutaj
jest zaletą. O wiele lepiej wypadają spokojniejsze kawałki takie jak "She Rides" czy genialny, legendarny już "Mother". Co zaś się tyczy
szybszych numerów, to posiadają one na tej płycie dość wytłumioną
dynamikę i należy patrzeć na nie pod nieco innym kątem. Celowo
napisałem "szybsze" numery, gdyż w gruncie rzeczy utrzymane są one w
dosyć średnim tempie właśnie ze względu na dość chaotyczną strukturę.
Spośród tych kawałków wybija się najbardziej motoryczny "Am I Demon" i "End Of Time" ze świetną solówką. Solówki na tej płycie są raczej
okazjonalne, ale zazwyczaj bardzo dobrej jakości.
Danzig nagrał
bardzo klasyczny materiał, okraszony iście szatańskimi lirykami, które
będą też zdobiły kolejne płyty tego zespołu. Nie jest to płyta idealna,
gdyż znając następne płyty
Danzig nieciężko znaleźć lepsze od tej. W
momencie jej wydania był to chyba jednak najpiękniejszy ukłon do muzyki
początków lat 70-tych, a jednocześnie nadanie tym wydawałoby się
wyeksploatowanym dźwiękom zupełnie nowej jakości. I nawet jeśli nie
wszystkie kawałki tutaj przykuwają uwagę, to warto tej płytki posłuchać.
Tracklista:
01. Twist Of Cain
02. Not Of This World
03. She Rides
04. Soul On Fire
05. Am I Demon
06. Mother
07. Possession
08. End Of Time
09. The Hunter
10. Evil Thing
Wydawca: Def American Records (1988)