Już od pierwszego kawałka "Long Way Back From Hell" można zauważyć, że muzyka została poukładana i element chaosu
został wyeliminowany z muzyki. Na szczęście ogień został dalej czego
efektem jest jedenaście świetnych numerów. Już wspomniany utwór
pokazuje, że materiał będzie bardzo dynamiczny i chwytliwy - w
najzwyklejszym i najbardziej oczywistym tego słowa znaczeniu. I
rzeczywiście tak jest. Nawet te wolniejsze, z pozoru bardziej wyciszone
kawałki jak "Killer Wolf" czy "Devil's Plaything" niosą w sobie potężny
ładunek energetyczny. Jednocześnie płyta epatuje jeszcze bardziej
szatańskim klimatem spotęgowanym zawodzącym skowytem
Danziga. Kolejne
bomby energetyczne to "Snakes Of Christ", "Her Black Wings" oraz "Blond And Tears", który notabene jest balladą. Rozczarowaniem jest natomiast
śladowa ilość solówek. Aż się prosi, aby zestaw tych bardzo dobrych
kawałków został ozdobiony trochę większą ilością popisów gitarowych.
"
II: Lucifuge"
to materiał o wiele bardziej przemyślany i dopracowany niż debiut, ale
w żadnym wypadku nie jest on wygładzony. W dalszym ciągu
Danzig
wprowadza nutkę niechlujstwa, ale ograniczona jest ona jedynie do jego
popisów wokalnych. Reszta materiału to pięknie zmartwychwstały
klasyczny, oldschoolowy hardrock w iście szatańskim wydaniu, który
wypadałoby znać.
Tracklista:
01. Long Way Back From Hell
02. Snakes Of Christ
03. Killer Wolf
04. Tired Of Being Alive
05. I'm The One
06. Her Black Wings
07. Devil's Plaything
08. 777
09. Blood And Tears
10. Girl
11. Pain In The World
Wydawca: Def American (1990)