N
ajchętniej określiłbym t
a muzykę miesz
anką twórczości Comy i Riverside. Cechą ch
ar
akterystyczną tego zespołu jest bowiem to, że przy r
aczej dość prostych struktur
ach utworów ewidentne są wpływy
ambitniejszych g
atunków. Dost
ajemy więc ciężkie, niekoniecznie skomplikow
ane riffy git
arowe, teoretycznie piosenkowe struktury okr
aszone b
ardzo ł
adnymi solówk
ami w stylu Piotrk
a Grudzińskiego, tyle, że nieco b
ardziej popisowymi. Zdecydow
anie n
ajlepszym momentem n
a "
A" jest wł
aśnie solo w utworze "Still W
ater". O ile dw
a pierwsze k
aw
ałki wyd
ają się dość homogeniczne w formie o tyle ost
atni "Lights
And Sh
adows" wsk
azuje n
a pewną inspir
ację brytyjską sceną post-rockową.
Pomimo słów uzn
ani
a trzeb
a niestety też powiedzieć p
arę słów krytycznych o n
a tem
at "
A". Przede wszystkim melodie są zbyt m
ało wyr
aziste. Br
akuje tym k
aw
ałkom j
akiegoś ch
ar
akterystycznego motywu przewodniego, który byłby j
akimś punktem z
aczepieni
a. Spr
awę utrudni
a dod
atkowo f
akt, że wok
alist
a Andrzej Miśt
a posi
ad
a b
ardzo delik
atną b
arwę
ale i wąską sk
alę głosu, któr
a w tym przyp
adku nie jest
atutem. Do tego jego
angielszczyzn
a do n
ajlepszych nie n
ależy.
Ciężko jest ocenić jednozn
acznie debiut
Anim
Ate, gdyż jest on zdecydow
anie z
a krótki,
aby uwypuklił wszelkie źródł
a inspir
acji j
ak i pok
azyw
ał wyr
aźną ścieżkę, którą form
acj
a chce podąż
ać. Jest tu sporo ciek
awych elementów j
ak i niem
ało niedociągnięć. Niewątpliwie przez tymi muzyk
ami sporo pr
acy,
ale myślę, że możn
a sięgnąć po "
A" choćby z czystej ciek
awości.
Tr
acklist
a:
01. The L
aw
02. Still W
ater
03. Lights
And Sh
adows
Wyd
awc
a: płyt
a wyd
an
a przez zespół (2008)