"
Nucleus" to drugie pełne wydawnictwo tego zespołu. W porównaniu do
debiutanckiego "Vemod" muzycy poszli jeszcze dalej i nagrali płytę
agresywną, zwariowana, nieprzewidywalną, ale jednak mocno osadzoną w
stylistyce crimsonowej. Mocno połamane struktury, delikatne motywy z
wykorzystaniem mellotronu przenikają się ze zwariowanymi, technicznymi
wstawkami, które rujnują wykreowany wcześniej spokój i ciszę.
Anekdoten
jednak, jak na ten gatunek muzyki gra dość agresywnie i ciężko. W
momentach, gdy zespół zaczyna wyginać rytm wkradają się schematy znane
z "Larks' Tongues In Aspic" tyle, ze zagrane w sposób wręcz metalowy.
Uroku dodaje także dość surowe brzmienie, nawiązujące po początku lat
70tych. W takiej konwencji wszelkie wygłupy i wygibasy wyczyniane przez
muzyków
Anekdoten nabierają zupełnie innego wymiaru niż twórczość King
Crimson.
Solą w oku jest jednak fakt, ze szybko się
przekonujemy, że jest to jednak granie dość hermetyczne i schematyczne.
W zasadzie w każdym utworze spokojne motywy przeplatają się z
agresywnymi i wszystkie niestety brzmią dość podobnie. Może nie miał
bym nic przeciwko temu, gdyby te dźwięki były naprawdę oryginalne. "
Nucleus" wydaje się być ołowianym braciszkiem wspomnianego już dzieła
King Crimson, ale jak na ołowiany twór przystało - płyta przytłacza.
Dostrzegałbym jednak w tym zalety niż wady. Ciężko się tego słucha, ale
z tych dźwięków rozbrzmiewa iście paranoiczna atmosfera, która
paraliżuje.
Nie jest to płyta wybitna, choćby dlatego, że za
mało tu oryginalności. Jednak ta mała namiastka czegoś swojego, w tym
przypadku okazuje się wystarczającym motywem, który powinien zachęcić
do sięgnięcia po tą płytą. Bo jest to kawał naprawdę świetnie zagranej
i dobrze skomponowanej muzyki, której siła tkwi w nastroju i tej
nieposkromionej nutce szaleństwa.
Tracklista:
01.
Nucleus02. Harvest
03. Book Of Hours
04. Raft
05. Rubankh
06. Here
07. This Far From The Sky
08. In Freedom
Wydawca: Virtalevy Records (1995)