Wracać wciąż do domu Le Guin
Castle Party 2020
Recenzje :

Moonthoth - Zmora

Moonthoth, Nocturn, black metal, Zmora, Wolfspell Records

Czasem długo trzeba czekać na nagranie pierwszej płyty. W przypadku poznańskiego Moonthoth ten okres wyniósł aż dwadzieścia lat. Wprawdzie połowę tego czasu projekt był w hiberancji, a wcześniej działał pod nazwą Moonthot, ale zostawił po sobie sporą ilość demówek, więc niektórzy mogli się już z tą nazwą spotkać. Nazwą pod którą kryję się jedna osoba o pseudonimie Nocturnal, grająca atmosferyczny black metal.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Theatre Of Tragedy - Theatre Of Tragedy

doom metal, Liv Kristine, Theatre Of Trgedy, Massacre Records, gothic, Raymond J. Rohonyi

Lodowaty, kamienisty doom metal z niskimi, grobowymi growlingami, ale także anielskim śpiewem Liv Kristine był cechą charakterystyczną dla początków działalności, powstałego w 1993 roku, Theatre Of Tragedy. Już po pierwszym demie zespołem zainteresowała się niemiecka Massacre Records, która stała się wydawcą ich pierwszego albumu „Theatre Of Tragedy”. Już jego okładka mówi wiele i dobrze symbolizuje kontrastowość uczuć jakie przejawiają się w muzyce.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Amon AMarth - With Oden On Our Side

Amon Amarth, With Oden On Our Side, Johan Hegg, death metal

Niedźwiedzia skóra jest, wilcze szczęki są, zbroja dopięta, miecz mam. Tylko teraz tarcza czy topór? Dobra biorę topór: „A weapon in each fist”. W końcu jadę atakować a nie się bronić. Ale na wschód na Ruskich czy na zachód na Irlandczyków? Może lepiej na Irlandczyków, bo bogatsi, a łodziami łatwiej wracać z łupami i niewolnikami. Wszystko gotowe. Czas pożegnać się z bliskimi. Albo do nich wrócę, albo podążę za swoimi braćmi do Valhalli. Odynie czuwaj nade mną.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Slayer - Reign In Blood

Reign In Blood, Slayer, Tom Araya, Kerry King, Jeff Hanneman, Dave Lombardo

„Reign In Blood” – płyta pomnik. Absolutny i niedościgniony wzór, jądro muzyki metalowej. Pół godziny hałasu, który stał się wyznacznikiem tego czym jest kwintesencja muzycznej agresji. Gdzie każda sekunda jest wyżyną, a każdy utwór jest kolejnym ciosem, po którym nie sposób się pozbierać, bo z prędkością światła już nadciąga następny. Kunsztowna maszyna śmierci, precyzyjnie zaprogramowana i wykonana w najdrobniejszych szczegółach, stanowiąca o sile i niezwykłości swoich twórców. Stanowiąca o potędze Slayer.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Hungry Daze - Back To My Future

Roberto Tiranti, Labyrinth, Roby Bruccoleri, Hungry Daze, Back To My Future, heavey metal, Saxon, rock, rock and roll, hard rock

Hungry Daze to włoski zespół hard rockowy, w którego składzie znajduje się Roberto Tiranti z Labyrinth. Wprawdzie tutaj tylko na dodatkowych wokalach, gdyż etatowym śpiewakiem jest, założyciel zespołu, Roby Bruccoleri, ale za to też na basie. W odróżnieniu od progresywnego Labyrinth, Hungry Daze jest zespołem mocno osadzonym w starych czasach i grającym muzykę przywołującą pamięć lat osiemdziesiątych. W tym właśnie klimacie utrzymany jest ich debiutancki album „Back To My Future”.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Primal Fear - Primal Fear

Rob Halford, Judas Priest, Ralf Scheepers, Gamma Ray, Sinner, Primal Fear, heavey metal, power metal, Tim Owens, Deep Purple, Kai Hansen, Nuclear Blast

Gdy Rob Halford opuścił Judas Priest, wielu marzyło o tym żeby zająć jego miejsce. Jednym z nich był Ralf Scheepers z Gamma Ray, który tak zaangażował się w ten pomysł, że odszedł ze swojego zespołu. Jak wiadomo z tych planów nic nie wyszło, więc został bez przydziału. Dlatego postanowił stworzyć własną formację, co zrealizował z muzykami Sinner. W ten sposób powstał Primal Fear, który szybko stał się pełnowartościowym i pełnoetatowym zespołem. Ich pierwsza płyta ukazała się w 1997 roku i nosi tytuł „Primal Fear”. Od razu też można było zapoznać się z żelaznymi ptaszyskami, które opanowały ciemne niebo i miały już pozostać znakiem rozpoznawczym zespołu.

Więcej Komentarz
Poezja :

To wcale nie jest tak, że się poddałam

Więcej Komentarz
Recenzje :

Satyricon - Dark Medieval Times

Satyricon, Dark Medieval Times, black metal

Po zmianach w składzie jakie dokonywały się w pierwszych trzech latach istnienia Satyricon, na swojej pierwszej płycie zespół wystąpił jako duet, korzystając z pomocy dodatkowych muzyków, co stało się zasadą dominującą w całej historii ich działalności. „Dark Medieval Times” to black metalowa podróż do zamierzchłej, mrocznej przeszłości, która objawia się w dźwiękach ponurych, posępnych i dochodzących z głębokiej, leśnej gęstwiny.

Więcej Komentarz
Literatura :

Jacek Piekara - Ja, inkwizytor. Przeklęte przeznaczenie

Jacek Piekara, Ja, inkwizytor. Przeklęte przeznaczenie, Fabryka Słów, Wydawnictwo Fabryka Słów, fantastyka, fantasy

Już 17 lipca 2020 roku, nakładem wydawnictwa Fabryka Słów, ukaże się nowa powieść Jacka Piekary, zatytułowana "Ja, inkwizytor. Przeklęte przeznaczenie". To ostatni tom "ruskiej trylogii", zamykający wątki rozpoczęte w "Przeklętych krainach" i "Przeklętych kobietach". Losy bohaterów splatają się w zatruty węzeł intryg i zdrad. "Ruska Trylogia" stanowi osobną całość i może być czytana niezależnie od innych książek o Mordimerze Madderdinie, a nawet bez wcześniejszej ich znajomości.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Katatonia - Last Fair Deal Gone Down

Tonight’s Decision, Katatonia, Fred Norrman, Mattias Norrman, Dellamorte, Daniel Liljekvist, Last Fair Deal Go Down, rock, Jonas Renkse

Po „Tonight’s Decision” Katatonia uzupełniła swój skład. Fred Norrman przestał obsługiwać bas, gdyż sięgnięto po pomoc jego brata Mattiasa, grającego wcześniej w Dellamorte, a na perkusji pojawił się Daniel Liljekvist. Obaj zostali w zespole na długo, nagrywając wiele płyt, a pierwszą z nich była „Last Fair Deal Go Down”. Pesymizm bijący z tytułu i okładki idealnie przekłada się na muzykę i aż dziw, że z tej tragedii potrafiono uczynić coś tak pięknego i wzruszającego.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Gehenna - Seen Through The Veils Of Darkness (The Second Spell)

Gehenna, First Spell, Seen Through The Veils Of Darkness (The Second Spell), Cacophonous Records, Necromantic Gallery Productions, Mystic Productions, black metal

Drugie zaklęcie Gehenna jest jednocześnie ich pierwszą płytą, gdyż poprzedzające je „First Spell” było EPką. Pełny tytuł albumu brzmi „Seen Through The Veils Of Darkness (The Second Spell)” i został wydany w 1995 roku, równocześnie przez angielską Cacophonous Records na CD i holenderską  Necromantic Gallery Productions na winylu. Wersja kasetowa Mystic Productions ukazała się dopiero w następnym roku.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Neolithic - Neolithic

 Neolithic For Destroy The Lament, Mystic Productions, Geisha Gonner, Maciej Taff, rock and roll, Black River

„Neolithic” jest EPką Neolithic wydaną rok po debiutanckiej płycie „For Destroy The Lament”. Jest to sześć numerów opublikowanych przez Mystic Productions tylko na kasecie, gdyż wersja płytowa ukazała się dopiero po piętnastu latach. Ich główną ideą było zapewne zapoznanie ludzi z nowym wokalistą, którym został, znany z Geisha Gonner Maciej Taff. Jest to bardzo duża różnica i wzmocnienie linii wokalnych głosem mocnym i charyzmatycznym, który przysparza utworom dodatkowej jakości.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Helloween - Keeper Of The Seven Keys Part II

Helloween, Keeper Of The Seven Keys Part II, Keeper Of The Seven Keys Part I, power metal, Michael Kiske

Rok po płycie, która ukształtowała nowoczesny styl Helloween, ukazała się jej oczekiwana druga część. „Keeper Of The Seven Keys Part II” to kontynuacja, uzupełnienie i rozwinięcie jedynki, a liczba hitów na niej zawartych jeszcze ją przebija. Komu przypał do gustu pierwszy Keeper mógł zacierać ręce, a wszyscy którzy zetknęli się z tym później traktowali to jako jeden dwupłytowy album. I słusznie.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Lifechapters - Anti

atmospheric Black Metal, Raw Black metal, Black Metal, Lifechapters, Anti

To pierwsza płyta tego zespołu więc postaram się być niezbyt surowy. Mowa o Lifechapters - zespole który swoje istnienie ukrywał - jak twierdzi - od 2011 roku, aby wreszcie zaszczycić nas swoim pierwwszym albumem w roku bierzącym.

Jakby 2020 ne był wystarczająco okrutny, panowie z Lifechapters postanowili urozmaicić go o swoje wypociny pod nazwą "Anti"

Jasna sprawa  - 7 kawałków pod szyldem atmospheric black metal które mają zawojować scenę  na tyle skutecznie by chociaż 

pozostawić po sobie ślad w świadomości melomanów lub wstrzelić się w wymagania niszowych wytwórni. Obie opcje byłyby wystarczjąco dobre

Gdyby nie fakt, że brazylijski Lifechapters ma bliżej do Raw Black metalu, oraz - jeśli już rozpatrywać go w kontekście atmospheric BM

nie ma skali porównawczej. Wystarczy dodać, że współcześmi przedstawiciele gatunku jak chćby Chagrin wykomują zupełnie inną formę muzyki black metalowej

by wskazać miejsce "Lifechanges" gdzieś pośrodku obu gatunków i to w najlepszym wypadku.

Zupełnie miałki materiał jest niezwykle surową wersją tego co nazywamy współczesnym blackk metalem, równocześnie pozstając daleko w tyle

przy takich gwiazdach sceny Raw BM jak Vlad Tepes Grausamheit czy chociażby Akitsa daleko w tyle

Oczywiscie byłoby niesłusznym oceniać "Anti" jedynie z punktu widzenia jego wyraźnych Raw Metalowych zaporzyczeń, jednak

nawet biorąc pod uwagę bardziej melodyjne momenty płyty jak choćby ostatni "No one cares", materiał nie pozostaiwa wiele do życzenia odbiorcy

Prezentując się co najwyżej przeciętnie.

Podsumowując: Pierwszy z dawna być może oczekiwany przez niektórych debiut istniejącej od 9 lat "Lifechapters" nie przyniósł oczekwianej 

zmiany. Brazylijski zespół nadal pozostaje daleko w tyle za gwiazdami sceny atmosperich/raw black metal, i w najbliższym czasie tak już pozostanie. 

Dla Zaintersesowanych albumem - link do materiału poniżej:

https://lifechapters.bandcamp.com/album/anti-lp-full-length

Traclista:

Więcej Komentarz
Konkursy :

Wygraj książkę Zapłacz dla mnie Piotra Borlika

Zapłacz dla mnie, Piotr Borlik, Prószyński i S-ka, sensacja, thriller, kryminał

Wraz z wydawnictwem Prószyński i S-ka zapraszamy do udziału w konkursie, w którym wygrać można jeden z trzech egzemplarzy książki "Zapłacz dla mnie" Piotra Borlika. Na sopockiej plaży znaleziono ciało brutalnie zamordowanej nastolatki. Z jej łydki wycięto fragment skóry, a pod paznokciami nieżyjącej dziewczyny, uczennicy elitarnego liceum, odkryto naskórek szkolnego kolegi. Chłopak po szybkiej akcji policji trafia do aresztu. Kilka dni później, po dziewiętnastu latach spędzonych w zakładzie karnym, na wolność wychodzi Jakub Ramon, policjant skazany za zabójstwo partnera z patrolu. 

Więcej
Komentarze
konkurs : Prawidłowa odpowiedź to: w mistrzostwach gier logicznych. Nagrodę o...
Recenzje :

Therapy? - Infernal love

therapy, infernal love, andy cairns, grunge, punk rock, rock, hard rock, music

Przaśne lata dziewięćdziesiąte to nie tylko karnawał tandety i przepychu, lecz także czas przemian i rewolucji. Widać to w wielu dziedzinach, w tym również w kulturze, która była głodna nowych wrażeń. Zmęczona glam metalem i “Dynastią” szukała kontrastów i różnorodności. W odpowiedzi na wybredne gusta, świat filmu i muzyki zaskoczył ciekawym spojrzeniem na sztukę. Pojawiły się nowe gatunki muzyczne, a stare przeżyły swój renesans, i to w zupełnie innej odsłonie. Na mapie artystycznych objawień nie mogło zabraknąć buntowników, którzy chcieli narozrabiać, ale nie do końca im to wyszło…

Więcej Komentarz
Recenzje :

Divine Weep - The Omega Man

Tears Of The Ages, Divine Weep, The Omega Man, Mateusz Drzewicz, Hellhaim, power metal, heavy metal, death metal, Rob Halford

Dopiero co recenzowałem „Tears Of The Ages”, a już mam nową płytę Divine Weep „The Omega Man”. I jak tak sobie patrzę to aż nie jestem w stanie uwierzyć, że tak naprawdę minęło już pięć lat. W tym czasie zmienił się wokalista, którym został Mateusz Drzewicz z Hellhaim. Wzmocniło to jeszcze oblicze zespołu, który para się power/heavy metalem, ale momentami potrafi przyłożyć znacznie mocniej.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Ancient - Proxima Centauri

Proxima Centauri, Ancient, Aphazel, black metal, Deadly Kristin, Scareifina, heavy metal, rock

„Proxima Centauri” to druga płyta Ancient oparta na muzykach pochodzących z Włoch i druga, na której Aphazel pełni rolę wokalisty. Zespół idzie na niej w stronę melodyjnego black metalu o rozłożystych riffach i klawiszach, co ujęte zostało w bardzo zróżnicowanych czasowo, choć jednolitych stylistycznie utworach, w których oprócz plastyczności przekazu wkrada się i atmosfera horroru.

Więcej Komentarz
Recenzje :

Brzask - Brzask

Brzask, black metal

Brzask to zespół ze Szklarskiej Poręby, który swój pierwszy materiał nagrał w zeszłym roku, a niedawno opublikował go pod postacią EP „Brzask”. Płyta została wydana własnym nakładem w formie skromnego digipacka i zawiera trzy numery poprzedzone krótkim intrem. Nie wiem za bardzo co przedstawia okładka, ale chyba jakąś górską stację, bo zgodnie z pochodzeniem, muzyka określona jest jako „True Sudetian Black Metal”.

Więcej
Komentarze
Krasnal_Adamu : Śnieżka nigdy mi się nie kojarzyła z black metalem ;)
Recenzje :

Shodan - Death, Rule Over Us

death metal, Deformeathing Productions, Shodan, Death. Rule Over Us, punk rock

Cóż to takiego ten modern death metal – zastanawiałem się po otworzeniu paczki, która przyszła z Deformeathing Productions, a zawierała nową płytę Shodan „Death, Rule Over Us”. Spodziewałem się więc dużej efektowności elektronicznej oraz wielu innych udziwnień i zdziwiłem się, że wcale ich nie znalazłem. Album okazał się jednolity stylistycznie i dość przewidywalny, choć oczywiście nie jest to death metal tradycyjny i ma bardzo wyraźne coreowe zabarwienie.

Więcej Komentarz