Dodano: 2013-11-28 08:56
Ja piję mleko z kawą a nie kawę z mlekiem .
Czasami z ekspresu piję latte macchiato , po sypkiej-- bez dodatków kawie niczym błocie mam niezłe telepanie serducha więc to nie dla mnie . 
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2013-12-12 11:20
A u mnie ostatnio głównie espresso z expresu ciśnieniowego w firmie. Fusiastą pijam w weekendy.
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2013-12-12 12:23
melko z kawą rozpuszczalną i mega słodkie...
albo latte z białą czekoladą ^^ czy też w wersji bardziej drinkowej kawa z big milkiem lub śnieżką(bita śmietana), monte i likier czekoladowy lub orzechowy ... mniaamm
gorzkiej, czarnej kawy nie wypije za nic..
Dodano: 2013-12-27 22:34
Na Orlenie teraz spoko promocja kawy za 2 zyla jak się wpierw zatankuje 30 litrów dowolnego paliwa. Najczęściej oczywiście korzystają maniacy podtlenku LPG 8)
Tak czy inaczej kawa zajebista ale tylko w promocji bo 5:50 bym za nią nie dał. Z resztą za żadną bym tyle nie dał hehe.
muzyka rozwija
Dodano: 2015-02-13 23:41
Już nie przesadzajmy, 5,5zł to nie jest fortuna za dobrą kawę, a ta na Orlenie jest jedną z lepszych spotykanych na stacjach. Jeżeli ktoś robi długą trasę i musi "doładować baterię" to ja zawsze polecam Orlen , na jakiś no name zapłaci się tyle samo a dostanie się jakąś Tesco Value po której marzy się o umyciu zębów i zabiciu tego smaku
A co do kaw:
-jak fusiasta to: Lavazza Espresso lub Tchibo Espresso Barista Style : te kawy piję mocne, czarne i bez cukru
Zazwyczaj pijam rozpuszczalną z mlekiem - nie traktuje jako kawę, ale jako dawkę kofeiny... w myśl zasady że programista to maszyna do przetwarzania kawy na kod źródłowy, to automatyk jest tym samym tylko robi to na skalę przemysłową
Jeśli chodzi o przyrządzanie to ekspres wysokociśnieniowy potrafi zrobić cuda nawet ze słabej kawy, tylko kosztuje sporo... zwykła kawiarka albo ekspres przelewowy zrobią po prostu kawę parzoną ale bez fusów, też niezłe, ale jednak 15 barów to nie 3 bary...
Dziwi mnie zaskoczenie z powodu picia kawy z miodem ^^ ja przestałem używać cukru więc jak mam gości to proponuję miód i zabawne jest ich zdziwienie... no kurczę...słodkie to może być, nie ? :D
Nauka uczyniła z nas Bogów, zanim jeszcze zasłużyliśmy na to by być Ludźmi...
Dodano: 2015-02-14 12:29
od jakiegoś czasu kawa z mlekiem już mi nie podchodzi. Za to zasmakowałam w takiej po tajlandzku, - czarna kawa z ekspresu plus słodkie mleko skondensowane. To ostatnie wlewa się w niewielkiej ilości do szklanki jako pierwsze i na to kawa. Tworzą się takie fajne warstwy i smak... czasem można sobie pozwolić. Z innych słodzików uznaję tylko miód, a i to rzadko. Prawdziwa kawa musi być gorąca i gorzka
Dodano: 2015-02-14 16:44
Jeżeli kawa jest dobra to tylko woda do niej
mleko i cukier używam do zabicia smaku lub do rozpuszczalnej... hmm mleko skondensowane ? takie np.: Gostyńskie?
Polecam jeszcze Kawę Pięciu Przemian...ale to raczej jako wariacja na temat kawy a nie kawożłopanie 
Nauka uczyniła z nas Bogów, zanim jeszcze zasłużyliśmy na to by być Ludźmi...
Dodano: 2015-02-14 18:04
tak. Tylko musi być to słodzone, bo gęściejsze. Do tego (chociaż bardziej na to) wlewa się już zaparzoną kawę i voila
. Ja robię to tak, że do wysokiej szklanki wlewam kieliszek takiego mleka (ewentualnie dwa) i dolewam kawę w dowolnej ilości, zazwyczaj do pełna
Dodano: 2015-02-16 12:56
A ja ostatnio przerzucam się w ogólę na taki mix: inka pół na pół z rozpuszczalną :D słaby bo słaby substytut kawy, ale jak się przekracza 5-6 kubków dziennie to chyba lepiej wystopować z kofeiną xD
Nauka uczyniła z nas Bogów, zanim jeszcze zasłużyliśmy na to by być Ludźmi...
Dodano: 2015-02-16 21:27
Ostatnio udało mi się ograniczyć. Byłem na etapie 5-6 espresso dziennie. Głównie z powodu nieograniczonego dostępu do firmowego ekspresu. Teraz rano strzelam ogromny kubek fusiastej, w ciągu dnia dwa espresso i ewentualnie duży kubek rozpuszczalnej wieczorej do książki lub dłubania na kompie.
Czasami w weekendy jak jest czas, w przypływie fantazji kawa z kawiarki lub z tureckiego miedzianego tygielka. To ostatnie jest fajnym rytuałem, gdy przygotowuje się kawę dla gościa. Fajnie włożyć w to trochę wysiłku.
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2015-02-20 18:09
| CrommCruaich napisał(a): |
| To ostatnie jest fajnym rytuałem, gdy przygotowuje się kawę dla gościa. Fajnie włożyć w to trochę wysiłku. |
Mój dziadek odszedł do Valhalli pijąc ostatnią kawę z kobietą w domu, serce mu stanęło ... w Dzień Dziecka :-) Ja piję max 10 kaw rocznie, więc praktycznie każda jest rytuałem.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2015-03-19 10:19
Ja nie pije w zasadzie w ogóle... :) Wolę yerbę. Ewentualnie zieloną herbatę. Ale Yerba jest najlepsza. Daje prawdziwego kopa, który nie mija po godzinie czy pół godziny.
Z kawą miałam ten problem, że po prostu chciało mi się spać od samego jej wąchania :)
http://start4event.pl/
Dodano: 2015-06-20 00:37
| Yngwie napisał(a): |
| [quote:46fc06e04a="CrommCruaich"] To ostatnie jest fajnym rytuałem, gdy przygotowuje się kawę dla gościa. Fajnie włożyć w to trochę wysiłku. |
Mój dziadek odszedł do Valhalli pijąc ostatnią kawę z kobietą w domu, serce mu stanęło ... w Dzień Dziecka :-) Ja piję max 10 kaw rocznie, więc praktycznie każda jest rytuałem.[/quote:46fc06e04a]
Fajna ta Nikita :-) Flower of Orient Rozmawia ze mną zdjęciami :-) Jak wspominałem... rzadko piję kawę
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2015-06-20 14:37
a ja piję za dużo ... lubię kawę do tego stopnia że mógłbym cały dzień się nią raczyć ...
01
Dodano: 2015-06-20 19:33
| Garbaty napisał(a): |
| a ja piję za dużo ... lubię kawę do tego stopnia że mógłbym cały dzień się nią raczyć ... |
Akurat u mnie Raków Częstochowa przegrał dzisiaj walkę o awans...
ale i tak rzadko piję, żeby nie dostać zbyt szybko pikawy...
Poza tym im mniej używek tym jednak dłużej można utrzymać formę...
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2015-06-22 17:03
| Yngwie napisał(a): |
| [quote:be54ff4c03="Garbaty"]a ja piję za dużo ... lubię kawę do tego stopnia że mógłbym cały dzień się nią raczyć ... |
Akurat u mnie Raków Częstochowa przegrał dzisiaj walkę o awans...
ale i tak rzadko piję, żeby nie dostać zbyt szybko pikawy...
Poza tym im mniej używek tym jednak dłużej można utrzymać formę...
[/quote:be54ff4c03]
Jaką formę? :D Jako maratończyk pochłaniający hektolitry kawy nie zgodzę się z tym że kawa przeszkadza utrzymać formę, wręcz przeciwnie, kofeina daje trochę kopa, a sama kawa zawiera antyoksydanty, owszem w przesadnych ilościach może zaszkodzić..ale wymień cokolwiek co w przesadnych ilościach tego nie robi
No i ten smak <zachwyt>
PS
Oczywiście trza zrównoważyć ją źródłami magnezu, ale to też nie taki znowu problem
Nauka uczyniła z nas Bogów, zanim jeszcze zasłużyliśmy na to by być Ludźmi...
Dodano: 2015-06-22 17:32
| Yngwie napisał(a): |
| Poza tym im mniej używek tym jednak dłużej można utrzymać formę... |
| Diarmad napisał(a): |
| Jaką formę? :D |
W miarę regularną i przewidywalną. Ja mam słabe czasy na 5 km (średnio 32:30) i 10 km (średnio 01:15:00) i kawa mi tego raczej nie poprawi :-/
Akurat tak wychodzi, że ja kawę czy piwo (max jedna szklanka, po całym piwie czuję się już źle) zostawiam sobie na specjalne okazje. Chyba nie mam zbyt często czego świętować, hehe.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2015-06-22 23:02
5 km trzasnąłem w plenerku i deszczu wczoraj na 16:59, dziennie pochłaniam ok 8-12 kaw ^^ przed biegiem na 2-3h wcześniej mocna czarna kawa na pobudkę... kofeina przed biegiem jest ok. Na zawodach niektórzy przed startem biorą tabletki/shoty kofeinowe. Ona poprawia wydolność, nie osłabia :-) a piwo... no na zakwasy najlepsze ^^ (tak wiem, badania nie potwierdzają, nie obalają... ale tradycja lekkoatletów w tym kraju mówi że piwo na dzień przed biegiem i na po biegu to dobra rzecz!)
a regularnej formy nie mam, tylko okresową zależną od części sezonu 
Nauka uczyniła z nas Bogów, zanim jeszcze zasłużyliśmy na to by być Ludźmi...
Dodano: 2015-06-23 05:57
Cóż, zawsze ktoś będzie w czymś lepszy, a ktoś inny słabszy. Grunt, to mierzyć siły na zamiary.
Moim celem w biegach i w ogóle w sporcie jest właśnie badanie regularności formy (także psychicznej, choć do tego lepsza jest muzyka) w zależności od warunków, a to chciałbym przełożyć na możliwość dożycia konkretnie 75 lat i być wtedy też w miarę sprawnym fizycznie (i psychicznie), jak na podeszły wiek.
Za godzinkę spróbuję zrobić swój standardowy czas na dychę, może będzie nieco lepszy :-) Pracuję też nad stylem, mam co poprawiać w sylwetce niestety :-/
Dzisiaj z rana są u mnie fajne warunki do biegania :-) Zrobię sobie lekko-średnią kawę z mlekiem :-)
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2015-06-24 12:11
tego mleka przed biegiem średnio polecam
75 lat? pfff... za długo ^^ i niestety ja uważam że sport zdrowiem nie jest xD widzę to po swoim organizmie a raczej jego wołaniu o zaprzestanie treningów
ale kawa to kaaaawaaa:D bez niej nie ma co żyć 
Nauka uczyniła z nas Bogów, zanim jeszcze zasłużyliśmy na to by być Ludźmi...
Dodano: 2015-06-25 10:23 Zmieniono: 2015-06-25 10:32
| Diarmad napisał(a): |
75 lat? pfff... za długo ^^ i niestety ja uważam że sport zdrowiem nie jest xD widzę to po swoim organizmie a raczej jego wołaniu o zaprzestanie treningów ![]() |
No może i trochę za długo (?).
Bywa, że czasami już mi się nie chce :-/
Jeszcze pewnie zdążę lepiej policzyć, zależy od struktury społecznej (zwłaszcza od bliskich), stanu gospodarki, zdrowia... Ale rocznicę śmierci sobie policzyłem, nie wiem czy się uda, ale czuję się z tym bezpieczniej, mniejsze ryzyko, że zrobię coś głupiego. No i moja siostra się uparła, że umrze na perfekcjonizm :-)
Sport zawodowy, wyczynowy, już nie mówiąc o ekstremalnym, na pewno nie jest zdrowy, ale amatorski raczej jest.
Akurat mi ta kawa z mlekiem przed biegiem nie zaszkodziła, nie było też stresu i presji na wynik. Kofeina jest na pewno niezdrowa w ilości 8-12 kaw dziennie, no i uzależnia, ale w małych ilościach też bym powiedział, że jest zdrowa.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła
Dodano: 2015-06-26 21:31
coś ostatnio do biegania nie mogę się zmusić ... coś mi się widzi że zbyt intensywnie pracuję, bo na hobby też ciężko cza znaleźć
ale kawa ... podchodzi jak zawsze i jak zawsze jest wyśmienita :-)
01
Dodano: 2015-06-27 01:31
| Garbaty napisał(a): |
| ale kawa ... podchodzi jak zawsze i jak zawsze jest wyśmienita :-) |
Dodano: 2015-06-27 15:28
| Garbaty napisał(a): |
|
coś ostatnio do biegania nie mogę się zmusić ... coś mi się widzi że zbyt intensywnie pracuję, bo na hobby też ciężko cza znaleźć :-) |
Ja mam właśnie wyrzuty sumienia, że nie pracuję fizycznie społecznie. Jako inżynier powinienem nosić cegły na budowie, a nie pitolić hobbystycznie jakieś smuty na wiośle :-/ Ale nie mogę się przestawić...
| DEMONEMOON napisał(a): |
| [quote:0d0806e7ae="Garbaty"] ale kawa ... podchodzi jak zawsze i jak zawsze jest wyśmienita :-) |
[/quote:0d0806e7ae]
Ja zeżarłem dziś kilka pierników w kształcie serc, księżyców i miśków, ale kawa jak zaparzona kilka dni temu, tak stoi i nie mam ochoty, hyhy.
od czasu do czasu warto wrócić do źródła