Przemyślenia na temat studiów ;-). Strona: 12

Dodano: 2008-09-26 13:21

To możemy sobie podac rączki ^^. Ja tez zaczynam od początku :D.



Dodano: 2008-09-26 13:24

mara (Primogen)
mara
Posty: 509
Kotlina Kłodzka, Wratislavia

...a mozna wiedziec, co zaczynasz? :)


"Nagość, phoszę państwa, jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna, bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa taka sama?!"


Dodano: 2008-09-26 13:39

Ochrone Srodowiska :)



Dodano: 2008-09-26 13:45

mara (Primogen)
mara
Posty: 509
Kotlina Kłodzka, Wratislavia

na UP??? :D


"Nagość, phoszę państwa, jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna, bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa taka sama?!"


Dodano: 2008-09-26 13:50

UP w Breslau :)



Dodano: 2008-09-26 13:53

mara (Primogen)
mara
Posty: 509
Kotlina Kłodzka, Wratislavia

No to witam na tej samej uczelni :D Architektura krajobrazu sie klania :D Moje zdanie jest takie, ze trzeba to opic :D


"Nagość, phoszę państwa, jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna, bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa taka sama?!"


Dodano: 2008-09-26 14:08

O jak miło:D a koleżanka bedzie stacjonowac w akademiku czy na stancji??:D



Dodano: 2008-09-26 14:14

mara (Primogen)
mara
Posty: 509
Kotlina Kłodzka, Wratislavia

W mieszkaniu, mam dosc atrakcyjna oferte a akademik traktuje jako ostatecznosc, jakos po paru imprezach w akademikach odechcialo mi sie domu studenta. Ale co kto lubi:) A panna Envy w akademiku?


"Nagość, phoszę państwa, jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna, bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa taka sama?!"


Dodano: 2008-09-26 14:18

Tak w akademiku :D Do odważnych świat należy :D



Dodano: 2009-01-26 23:04

Dawno nikogo tu nie było ale to miejsce w którym mogę napisać, że studia po kilku latach na uczelni wydają mi się niedoskonałą przyszłością młodego człowieka. Szkoda jednak, że w czasach dzisiejszych nie ma moim zdaniem lepszej możliwości wykorzystania tego czasu. Na studiach człowiek niby się kształci-racja, zdobywa wiedzę. Ale gdzieś po drodze nieustannej walki o zaliczenia, i wpisy co semestr-człowiek często zaczyna tracić sens i gubić całych tych wieloletnich zamieszek...

Co w takim razie mogłoby być lepszą alternatywą dla studiowania? Niestety nie potrafię odpowiedzieć...:)



Dodano: 2009-01-27 13:01

Studia sa pewna podstawa. Jednak wybor dobrego kierunku, to juz inna kwestia. Tak naprawde uwazam ze system edukacji jest przestarzaly. Obecnie uczelnie przyjmuja masowo ludzi tylko po to by miala co robic rozbudowana kadra naukowa, czesto ze stazem pozwalajacym jej juz dawno przejsc na emeryture. Masa przedmiotow do niczego nie potrzebnych, niezwiazanych z profilem naczania ktorego spodziwal sie swiezo upieczony, pelen zapalu student. Chce przy tym nadmienic ze nie jest to tylko opinia budowana na mych wlasnych doswiadczeniach ale rowniez na odczuciach wielu znajomych.
Wiedza zdobyta na studiach bardzo czesto nijak sie ma do rzeczywistosci, do tego czego potrzebuja i oczekuja pracodawcy. Dlatego odrazu dobrze radze wszystkim ktorzy zbyt powaznie podchodza do edukacji, nie warto. Nie warto tracic nerwow, stresowac sie, gdyz moze sie okazac ze to i tak wszystko na darmo kiedy przyjdzie zderzyc sie rzeczywistoscia rynku pracy i nikogo nie bedzie obchodzic czy miales 3,5 czy 5,0 z egzaminu :)


Rzadko tu bywam, ale panny modelki zapraszam na: www.dryp.maxmodels.pl


Dodano: 2009-01-27 15:13

Gorm-Herk (Anciliae)
Gorm-Herk
Posty: 68
Wschowa Leszno Poznan Ciołkowo...

czy ten temat powstal ze wzgledu na zblizajaca sie sesje? widze, ze jest tutaj troche ludzi z PUT. skoro zaszliscie tak daleko to widac mozna. eh ciezkie zycie

pewnie to znacie.
student przed pojsciem do piekla mial do wyboru zwykle pieklo lub te dla studentow. wybral zwykle, a tam nieustanna zabawa. tyle tylko, ze codziennie przychodzil diabel i wbijal mu gwozdz w duppe. nie spodobalo sie to studentowi wiec przeniosl sie do piekla dla studentow. tam takze byly ciagle imprezki, ale juz bez codziennych gwozdzi w duppie. spodobalo sie to studentowi, ale po pol roku przyszedl diabel z wiadrem gwozdzi. student pyta : "co jest?" a diabel na to: "sesja student, sesja!"



Dodano: 2009-01-27 15:55

Pewnie wynika to z mojego totalnie niepraktycznego kierunku (filozofia), ale w chwili obecnej nie zamieniłbym godzin na nim spędzonych na nic innego, nawet jeśli wiem, że z pracą potem mogę mieć problemy. Nauczyłem się tutaj, że wiedzę warto mieć dla samej wiedzy i radości płynącej z jej posiadania, a nie dla pieniędzy, czy popisywania się. Może moje podejście zmieni się, kiedy trafię na rynek pracy, ale jak na razie sądzę, że rozwijanie siebie to najlepsza z możliwych inwestycji i warto to robić z uwagi na samego siebie, a nie patrząc na przyszłego pracodawcę :)

Podsumowując - ważne, żeby robić to, co się lubi, a jak jesteś w tym naprawdę dobry, to praca się znajdzie :)


On and on we keep growing inside, hopefully for a long, long time...


Dodano: 2009-01-27 17:05

wrrr.....studia - nie taki straszny temat sesja....pierwszy egzamin już w czwartek z psychologii społecznej..myśle (mam nadzieję), że nie będzie tak źle. O dziwo - nawet nie mogę się egzaminu doczekac :lol:
Tak,waże by pochłaniac wiedze z tego co prznosi satysfakcje...rok temu zrezygnowałam z kierunku - męczyłam się...



Dodano: 2009-01-28 09:13

Dryp ocena ma znacznie, chodzi o stype ktorą milo jest miec :).

A studia to zalezy po co sie je robi , czy dla siebie czy dla papierka , bo jezeli dla siebie to moga przyniesc troche przyjemnosci ze zdobywanej wiedzy


Nigdy nie kłóć sie z idiotą, ponieważ najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później wygra doświadczeniem


Dodano: 2009-01-28 13:41

Tak ogólnie to zaczynałam studia 3 razy. Ani razu nie udało mi się ich skończyć (z powodów niezależnych ode mnie samej)... Jest to frustrujące, jeśli myślisz w ten sposób, że "właśnie dziś powinnam być magistrem, a ja nawet licencjata nie mam"... Jednak życie tak się potoczyło w moim przypadku, że zdobywać wiedzę miałam okazję od ludzi zajmujących się przedmiotem mojego zainteresowania, a także wyniknęła ona z moich własnych poszukiwań zarównow literaturze jak i w normalnym, codziennym życiu.

Nie neguję tego, że studia warto skończyć. Ale pod warunkiem, że jest to podróż intelektualna kierowana wewnętrzną potrzebą zaspokojenia głodu wiedzy, a nie wyścigiem po papier, którym można sobie za przeproszeniem tyłek podetrzeć.

Tak naprawdę, jeśli jesteś/chcesz być dobry z jakiejś dziedziny, papier stwierdzający ukończenie studiów jest totalnie zbędny. Jakoś tak głupio się utarło, że bez studiów nie ma pracy. To nie tak. Bez odpowiedniej edukacji nie ma pracy. A edukację można zdobyć samemu. Sęk w tym, że musisz się później jeszcze wykazać. :))))
Ale to chyba nazleży do części najprzyjemniejszej.

Pozdrawiam


dlaczego nie?


Dodano: 2009-01-28 15:52

Sesja - System Eliminacji Studentów Jest Aktywny lub Sadystyczna Eliminacja Studiujących Jednostek Akademickich, a także Spokojna Egzystencja Stała Się Jebaną Apokalipsą (z łac. sesjus - znaczy wyrwać studentowi narządy wewnętrzne przez przełyk). Najbardziej znany sposób uwalenia studenta przez profesorów, pozbawiający go młodzieńczych nadziei i planów na barwne życie studenckie: balowanie i obijanie się przez minimum 5 lat. Każdy student chciałby, żeby tydzień przed sesją trwał 14 dni.


Sesja znana jest z dużego stopnia niespodziewalności, stąd wziął się znany powszechnie zwrot grzecznościowy "W tym roku sesja znów zaskoczyła studentów". Niektórzy błędnie uważają, że dzięki tzw. "dopalaczom" zyskają więcej energii i chęci do nauki. Jeszcze inni kierują się zasadą "pierdole, co będzie, to będzie".

Sprawdzone sposoby na zaliczenie sesji: brak



Sama prawda...


"Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego nie jestem w stanie zmienić. Daj mi siłę, bym zmienił to, co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego."


Dodano: 2009-01-28 15:52

Ten temat to istny ocean
Najbardziej się człowiek na studiach uczy kombinatorstwa, cwaniactwa i gdzie kres własnych nerwów. No może ma się potem jakąś wiedzę, ale przy odrobinie uporu można by samemu się nauczyć niektórych rzeczy przynajmniej. Bo co to za edukacja kiedy profesor mówi - otwórzcie książki na tej stronie i sobie poczytajcie ?
Co innego praktyki, ale tu też bywają jazdy...


Na pewno studiowanie nie jest dla wszystkich i nie chodzi mi tu tylko o kwestie różnic w inteligencji, ale o podejście do życia. Nie każdemu potrzebne jest użeranie się z zaliczeniami sesji i całym tym chorym systemem uczelni, które tylko patrzą zedrzeć z naiwnych młodzików pieniądze.
Chyba, że ktoś chce studiować jakiś konkretny, ścisły zawód jak medycyna, architektura, czy prawo ale przeważnie ludzie studiujący takie kierunki są... khm... ze specyficznego środowiska...


A poza tym ludzie nie po studiach są normalniejsi bo ich ego nie jest wygórowane



Dodano: 2009-01-28 23:09

Dobrze jest mieć to za sobą 8) Studia poszerzają horyzonty i wyrabiają odwagę do działania

Odnośnie wypowiedzi powyżej, że ludzie po studiach są zarozumiali - powiem ze nie sądzę. To Ci którzy ich nie mają są zakompleksieni. Łatwiej powiedzieć ze ktoś zadziera nosa, a nie patrzy sie na swoje zachowanie.


Nie mogę i nikt inny nie może nauczyć Cię życia. Ale wiem jedno, życie każdego jest jak walka dwóch wilków. Jeden wilk jest dobry i szlachetny, a drugi zły... Zwycięży ten, którego będziesz karmić.


Dodano: 2009-02-08 12:09

sphinxia napisał(a):

Najbardziej się człowiek na studiach uczy kombinatorstwa, cwaniactwa i gdzie kres własnych nerwów.


True...true...



Dodano: 2009-02-08 19:31

Ja tam jestem ze swoich studiów zadowolona :D chociaż muszę przyznać, że czasami mam na nich za dużo luzu (średnio 3-4 koła ze wszystkich przedmiotów na semestr) i zdarza się, że zazdroszczę ludziom, którzy muszą kuć po nocach Ale z drugiej strony to i tak bym się z nikim nie zamieniła bo uczę się rzeczy (w większości) które mnie interesują, a i atmosfera jest świetna (zarówno relacje wykładowca-student jak i student-student)mimo iż studiuję na UWr :) tak więc ja nie mam na co narzekać :) a jeśli chodzi o kombinowanie, to w moim przypadku jest to coś w rodzaju "jak zdać i się przy tym zbytnio nie namęczyć" (zauważyłam ostatnio, że im więcej się uczę tym gorsze oceny dostaję i w tym semestrze zmieniłam taktykę z dobrym rezultatem ) :D A, są przecież jeszcze Panie Z Dziekanatu, z którymi każdy miał (lub będzie miał) do czynienia i wie jaka to jest "przyjemność", system przyznawania stypendiów (który na każdym kierunku okazuje się, że jest inny) i inne szargające nerwy momenty w studenckim życiu. Ale ogólnie jest ok....


Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, Muminki Cię dorwą, zabiją i zjedzą


Dodano: 2009-02-10 11:03

Ja ze swoich studiów jestem bardzo niezadowolony. Nie dość, że uczelnia bez praktycznie żadnej renomy, to jeszcze kierunek, że pożal się boże. Na wyjazdy za miasto mnie nie stać, tym bardziej na kierunki zaoczne. A gdybym nie studiował to byłoby mnie stać - tylko wtedy wolałbym wydać tą kasę na przelew :).

Socjologia, którą studiowałem, jest jak Pan Złota Rączka - do wszystkiego i do niczego. Zresztą zaliczanie egzaminów na tej uczelni przypominało otwieranie pudełka z margaryną. Jeśli nie wiecie do końca o co mi chodzi, to spróbujcie otworzyć pudełko z margaryną i podzielcie się wrażeniami.

Dlatego postanowiłem zrezygnować ze studiowania parę miesięcy przed obroną licencjatu. Znajdę sobie w końcu normalną pracę, zaoszczędzę kasę i po roku wybiorę się w końcu na dziennikarstwo.

Po jakimś czasie doszedłem w końcu do jednego wniosku - studia nie są wcale takie ważne jak się ludziom wydaję. To tylko miejski mit, który jest wart jedynie wysłania do sprawdzenia Pogromcom Mitów. Studiując tylko się owkurwiałem jak dzika małpa w klatce, bardziej wyalienowałem i zmarnowałem 2 i pół roku życia. Dopiero teraz jestem w stanie znaleźć pracę, wynająć mieszkanie i zacząć żyć jak człowiek. A człowiek, który coś faktycznie potrafi nie musi wcale posiadać papierka z ładną pieczątką uczelni.

Zresztą nie lubię ludzi, którzy myślą, że mogą napisać, że jestem mądry albo głupi i tym samym decydować o mojej przyszłości. O.



Dodano: 2009-02-23 22:41

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

"Socjologia - do wszystkiego i do niczego". To mnie chyba odwiodło od tego kierunku, choć nie wiem czy to dobra decyzja. Dla humanistów nie ma standardowych kierunków, których ukończenie zagwarantuje jako taką pracę.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2009-02-23 22:50

Albertucci napisał(a):
Znajdę sobie w końcu normalną pracę, zaoszczędzę kasę i po roku wybiorę się w końcu na dziennikarstwo.


Pocieszę Cię, że dziennikarstwo jest jeszcze bardziej niczego-wszystkiego niż socjologia. Masz tam wszystkiego po trochu (socjologii również), ale nic dogłębnie.
Ja bym się drugi raz porządnie zastanowiła przed tymi studiami. Tym bardziej, że dziennikarstwo albo masz we krwi albo nie i żadne studia Cię nie go nauczą.



Dodano: 2009-02-24 12:04

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Nie ma idealnego kierunku. Każdy ma w sobie sporo wad. Najlepiej poważnie się zastanowić przed tak poważnym wyborem. Tylko, że żaden kierunek w obecnych czasach nie gwarantuje stałej posady. Zresztą człowiek po szkole średniej nie za bardzo wie, w jakiej dziedzinie mógłby się sprawdzić, ani gdzie iść się dalej kształcić. Kierunek, którego nazwa fajnie brzmi, niekoniecznie okaże się przydatny.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło