Dodano: 2007-11-11 18:15
Na ten moment moim marzeniem jest wyprowadzka z domu i zamieszkanie z moim..... :wink:
Dodano: 2007-12-09 13:44
Dodano: 2007-12-12 02:26
marzę o czymś co zawładnie każdą moją myślą .... nada sens niektórym chwilom ,czasem pełnym zwątpienia...
Dodano: 2007-12-12 08:29
Jednak nie warto marzyć. Marzenia się nie spełniają. Nawet w snach...
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2007-12-12 08:43
Jeśli się mocno starasz, by dopomóc w ich spełnieniu, marzenia mogą się ziścić. :wink:
Dodano: 2007-12-12 08:43
| minawi napisał(a): |
| Jednak nie warto marzyć. Marzenia się nie spełniają. Nawet w snach... |
Takie stwierdzenie może jedynie się nasunąć w chwili zwątpienia, po jakimś niepowodzeniu, albo poprostu - kiedy ma się doła.
Ja wierzę z całej siły, że wszystko zależy od nas. Marzenia fakt - nie spełniają się w snach, ale naprawdę każdy ma szansę spełnić większość ze swoich marzeń.
Kwestia zasadnicza - nic nie dzieje się samo!
I can't look it in the eyes Seconal, Spanish fly, absinthe, kerosene... Cherry flavored neck and collar I can smell the sorrow on your breath, The sweat, the victory... and sorrow The smell of fear, I got it
Dodano: 2007-12-12 14:07
Dodano: 2007-12-12 14:17
ten potwierdził zas, że zadne moje marzenie sie nie spełniło. widocznie inni wykorzystali limit szczescia.
ja poproszę o new born again 
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2007-12-12 23:34
Nad spełnieniem naszych marzeń musimy przeważnie troszkę popracować. Niekiedy zajmuje to 30 minut a innym razem 30 lat. Nie warto się zniechęcać jak coś chwilowo pójdzie nie po naszej myśli liczy się przecież efekt końcowy "spełnione marzenie". :wink:
PS: czasami sami musimy weryfikować nasze marzenia gdy zaczynają być całkowicie nierealne (ja będąc dzieckiem chciałem zostać Superman-em, ale na szczęście już mi przeszło :twisted: )
forever alone immortal
Dodano: 2007-12-13 11:36
| rozbit napisał(a): |
| Nad spełnieniem naszych marzeń musimy przeważnie troszkę popracować. Niekiedy zajmuje to 30 minut a innym razem 30 lat. |
Osobiście pracowałam nad spełnieniem swojego jednego z marzeń 9 lat i... udało się!
Czasem warto czekać, czesem wręcz przeciwnie - trzeba brać los w swoje ręce i pomagać marzeniom.
I can't look it in the eyes Seconal, Spanish fly, absinthe, kerosene... Cherry flavored neck and collar I can smell the sorrow on your breath, The sweat, the victory... and sorrow The smell of fear, I got it
Dodano: 2007-12-13 15:01
od siedzenia na dupsku jeszcze nikomu chyba żadne marzenie się nie spełniło zatem... do pracy moi drodzy :)
Dodano: 2007-12-13 16:26
Nie jest łatwo walczyć o swoje marzenia. Zwłaszcza, gdy nie chcesz, żeby kolidowały z marzeniami osób ci bliskich. Szkoda, że tak musi być...
Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!
Dodano: 2007-12-15 22:20
Mam dużo takich małch marzeń, wiele z nich lata temu zarysowały się w mojej głowie, niektóre do czasu spełnienia leżały (lub leżą) gdzieś w mojej psychice przykryte bieżącymi sprawami i innymi myślami, inne z czasem się rozwijały i kształtowały... To niesamowite uczucie, gdy takie malutkie marzenie żyje sobie w umyśle, jest jak piękna gwiada, która świeci jasno, wydać ją, niekiedy bardzo wyraźnie, a zarazem jest odległa o miliony lat świetlnych... A potem nagle wyciąga się rękę i okazuje się, że można sięgnąć gwiazd. Lub gwiazda sama spada, by spełnić życzenie...
Na przykład chciałam chciałam po zamknięciu szkoły dostać się do niej i pić piwo na dachu. Brzmi może głupio, a jednak było bardzo fajne...
Albo jak idąc na koncert wyobrażałam sobie, że artysta, którego podziwiam mógłby zwrócić na mnie uwagę...
Jako dziecko chciałam mieć szczura - kocham te zwierzaki, a myślałam, że mi nigdy nie pozwolą, miałam kiedyś alergię... A potem pewnego dnia po prostu poszłam i kupiłam. :D
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2008-06-03 18:48
Po dłuższym zastanowieniu się nad własnym życiem i samą sobą, muszę stwierdzić, że mam wpojone gdzieś głęboko marzycielstwo, czy tego chcę czy nie, tego się nie można pozbyć (prawda?), aczkolwiek na dzień dzisiejszy z przykrością stwierdzam, że nie mam marzeń. Cóż, może to nawet lepiej, po doświadczeniach związanych z marzeniami, które miałam, zostały mi nieprzyjemne wspomnienia. Teraz zamiast marzeń mam tylko tzw. chcice. x)
Dodano: 2008-07-01 09:56
Marzenia to piękna rzecz, a umiejętność i upór w dążeniu do ich realizacji czyni człowieka naprawdę potężnym. Czasami co prawda w dążeniu tym powinie się gdzieś noga, ale nie warto się łamać, tylko rożki w górę i dalej, przed siebie. :twisted:
Mi się osobiście marzy własny domek, gdzieś w ustronnym miejscu, z dala od miejskiego tłoku, własny zakątek na ziemi, gdzie będę mógł sobie odpoczywać i istnieć szczęśliwie po trudach dnia codziennego.
Wniosę go gdzieś na skraju lasu, w okolicy jakiegoś jeziora, przy szemrzącym cicho strumieniu, okolę rozległymi ogrodami, w których ustawię i altankę, i huśtawki (czy inne zabawki) i które poprzecinam labiryntem ścieżynek łożonych z kamieni. Całość otoczę kamiennym murkiem i żywopłotami.
Sam dom marzy mi się, jako dość nietypowy: z wieżyczką, w której umieszczę bibliotekę z zebranymi księgami; pokojem muzycznym; strychem pełnym tajemnic dawnych lat; piwnicami, w których cicho szeptać będą mgliste cienie; po prostu dom jakby wyniesiony z jakiejś fantastycznej opowieści :)
I jeszcze jedno -> sam budynek to nie wszystko, dużo ważniejsze jest z kim będę w nim mieszkał, bo dom to coś więcej niż zimne (choć piękne) mury. To takie własne gniazdo, rozpalane ciepłem miłości...
Dodano: 2008-07-03 12:03
Marzenie to dziwka. Bez pieniędzy nic nie zdziałasz :evil:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2008-07-03 13:06
To trzeba je skombinować :twisted:
(tja, wiem, łatwo powiedzieć... ale dla chcącego...
)
Dodano: 2008-07-04 08:21
| Wild_Child napisał(a): |
(tja, wiem, łatwo powiedzieć... ale dla chcącego... ) |
Yhhy, pare tych marzeń sie znajdzie :)
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2008-07-05 09:39 Zmieniono: 2010-09-27 00:55
| KostucH napisał(a): |
| Marzenie to dziwka. Bez pieniędzy nic nie zdziałasz :evil: |
To można sprzedać lodówkę
Dodano: 2008-07-05 11:13
wystarczy mieć znajomego architekta, ekipę budowniczą, ogrodnika, geodetę, projektanta wnętrz...układy u burmistrza miasta, by przydzielił kawałek rezerwatu i jechane :lol:
ah...zapomnialabym .......i piękną, kochającą siostrę koleżanki 8)
w sumie da sie zrobic :wink: znam ludzi co to się im udało....mój prof w zasadzie spełnił wszystkie z tych podpunktów , tylko ostatni jest mi niewiadomy..ogólnie szczęściarz....
my imagination.......
Dodano: 2010-09-27 00:59 Zmieniono: 2010-09-27 01:00
Mam nowe marzenie i niebawem je zrealizuję. Do tego celu postanowiłem przestać palić i nie pić. Z pewnością poczuję różnice gdy nie przerżnę stówy w weekend na knajpowanie. Ot i mój obiekt westchnienie do, którego brakuje mi zaledwie kilka korków więc determinacja na najwyższym poziomie :)
A o czym wy ostatnio marzycie i chcecie zrealizować? :)
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2010-09-28 18:35
To marzenie Ci na zdrowie wyjdzie, skoro rzucasz palenie
Z takich marzeń zakupowych to marzę o nowych, porządnych adidasach, najlepiej czarnych i najlepiej na przylepiec.
Dodano: 2010-09-29 20:42
Mam mnóstwo marzeń,ale aktualnie marzę[jeśli chodzi o zakupy] o kozakach na zimę sznurowanych,przypominających glany i żeby mieściły się w granicach 70-80zł.
Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.
Dodano: 2010-09-29 23:03
Marzyłam od czasów , gdy nie byłam tego świadoma
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander