Wracać wciąż do domu Le Guin
Castle Party 2020

Duchy, zjawy, upiory, anioły.... Strona: last

Artykuł: Duchy, zjawy, upiory, anioły...

Duchy, zjawy, upiory, anioły... Wysłany: 2006-07-29 14:23

wierzycie w ich istnienie??ja czesto gdy coszlego mi sie dzieje czuje obecnosc mojej babci, matki mojej mamy, ktora chce mnie chronic, a od zeszlego roku po pewnym koszmarze mam uczucie ze ciagle ze mna jest ktos na ksztalt "aniola stroza" tyle, ze nie jest to aniol, ani nikt dobry, ale morderca....
ostatniej nocy duch mojej babci, ktorej pogrzeb mialam, straszyl mnie i czulam, ze nie chce mi nic dobrego zrobic wiec prosilam o pomoc druga babcie...i ta byla przy mnie, czulam ja calym sercem...
wiem, ze moja mam tez kiedy ma koszmary czy cos podobnego to wzywa swoja mame...i tez jej pomaga...


Idziesz po to by upaść na ziemię, upadasz aby nigdy już nie powstać...


Wysłany: 2006-07-29 20:11

ja myślę, że coś w tym jest! Ja od zawsze wierzyłam w takie rzeczy! Słyszałam od kumpli wiele takich histori!
Potem zaczęłam szukać książek na ten temat! nie jakiś tam badziewi ale z wydawnictw naukowych! I tam bardzo realistycznie podchodzą do takich zagadnień![color=darkred:1bb0833275][/color:1bb0833275][size=18:1bb0833275][/size:1bb0833275]


Po prostu wampir!!! Wysysam krew i uwielbiam nocne wypady na bezludne Krosno!!!! Czasem można mnie spotkać w jakiejś knajpie z kumplami.


Wysłany: 2006-08-02 22:54

Nie wierzę :-)



Wysłany: 2006-08-03 20:26

A ja powiem tak: ja wierzę. Ale nie jest to wiara absolutna ponieważ owa wiara to tylko przypuszczenia i domysły…Ja w to po małej części wierzę z zupełnie absurdalnego powodu: A dlaczego nie?



Wysłany: 2006-08-04 00:46

A dlaczego nie? A dlatego, że nigdy nie spotkałam :-) Jeśli czegoś nie spotkałam, to nie mam powodów, by przypuszczać, że to istnieje. I proszę mi nie rzucać argumentami, że np. nie widziałam nigdy na żywo powierzchni Księżyca, bo odrzucę argumentem, że Yeti i krasnoludków też nie widziałam ;P

Jeśli ktoś uważa, że jakieś miejsce jest nawiedzone albo, że można gdzieś spotkać coś paranormalnego, to zgłaszam się na ochotnika i chcę to zobaczyć na żywo, zrobić fotki i opisać wrażenia ;P :D Są wakacje, mam czas... ;P Tylko dodam, że wolałabym większe prawdopodobieństwo "zbadania" czegoś, bo szkoda mi czasu i pieniędzy na wyjazd w stylu "a może się coś stanie"...



Wysłany: 2006-08-04 08:11

[quote:60d4e7c7c6="vampirela"]wydawnictw naukowych! [/quote:60d4e7c7c6]

hehe to mnie zawsze rozwala - co to za wydawnictwa? Axel Springer? A moze Elsevir?

Nie ma na swiecie ani jednego udokumentowanego zjawiska nadprzyrodzinego. Ale wierzyc możemy sobie w co chcemy oczywiście.


Life is complex: it has both real and imaginary components


Wysłany: 2006-08-04 12:27

[quote:8bfcea08ad="amorphous"][quote:8bfcea08ad="vampirela"]wydawnictw naukowych! [/quote:8bfcea08ad]

hehe to mnie zawsze rozwala - co to za wydawnictwa? Axel Springer? A moze Elsevir? [/quote:8bfcea08ad]
Encyklopedycznie wydane teksty nurtu New Age Nie wiem skąd w ludziach takie przekonanie, że jak coś zostało wydane na papierze i ma okładkę, to jest to "naukowe" lub co najmniej "niegłupie".
Co do dokumentacji zjawisk nadprzyrodzonych... są... np. wprowadzające niepokój duchy = infradźwięki (i rezonans) ;P Hehe i takie tam :D



Wysłany: 2006-08-05 09:35

alphar Napisał:
nie no ludzie, do jasnej cholery nie ma duchow, upiorów i zjaw. zgadzam się tutaj w pełni z Fausthie i Amorphousem.

Ja też sie zgadzam, ale nie o to mi wczesniej chodziło.


Po prostu wampir!!! Wysysam krew i uwielbiam nocne wypady na bezludne Krosno!!!! Czasem można mnie spotkać w jakiejś knajpie z kumplami.


Wysłany: 2006-08-05 09:43

[quote:b982e2a7bf="Fausthie"][quote:b982e2a7bf="amorphous"][quote:b982e2a7bf="vampirela"]wydawnictw naukowych! [/quote:b982e2a7bf]

hehe to mnie zawsze rozwala - co to za wydawnictwa? Axel Springer? A moze Elsevir? [/quote:b982e2a7bf]
Encyklopedycznie wydane teksty nurtu New Age Nie wiem skąd w ludziach takie przekonanie, że jak coś zostało wydane na papierze i ma okładkę, to jest to "naukowe" lub co najmniej "niegłupie".
Co do dokumentacji zjawisk nadprzyrodzonych... są... np. wprowadzające niepokój duchy = infradźwięki (i rezonans) ;P Hehe i takie tam :D[/quote:b982e2a7bf]



Takich bzdetów to ja nieczytam!!!! Chodziło mi bardziej o naukowe podejscie! Np. jesli chodzi o wampiry to interesuje mnie skąd wogóle wziął się ich kult!!!! Przecież nie wierzę że łażą sobie wampiry i wysysaja krew od kogo popadnie!!! Czytałam takie książki o tym np. "Wampir biografia symboliczna" Marii Janion, albo" Wampiry i wilkołaki. Żródła i historia" Erberto Petoia I tam wcale nie jest napisane że istnieją udokumentowane przypadki że jakiś wampir rzeczywiscie istniał!!!! Bardziej skupiajką sie na tym rzeby wyjasnic skad sie wogóle to wzięło i jak można wytłumaczyć!!!!


Po prostu wampir!!! Wysysam krew i uwielbiam nocne wypady na bezludne Krosno!!!! Czasem można mnie spotkać w jakiejś knajpie z kumplami.


Wysłany: 2006-08-05 09:55

Ja nigdy nie siegnęłam po książkę natury ezoterycznej no więc chyba moja wiara w te duchy...itp to jest taka że ja wierze że ludzie sobie to wymyślili! A autorzy tych książek to są Historykami i profesorami na uczelniach!!!! A ksiązki rzeczywiscie są z wydawnictw naukowych!!! np. universitas i Wydawnictwo słowo/obraz terytoria Publikuje książki z dziedziny literatury, sztuk pięknych i nauk - zwłaszcza nauk humanistycznych i filozofii


Po prostu wampir!!! Wysysam krew i uwielbiam nocne wypady na bezludne Krosno!!!! Czasem można mnie spotkać w jakiejś knajpie z kumplami.


Wysłany: 2006-08-05 14:36

Wiesz, np. w Stanach jest wiele "uczelni", które wydają dyplomy, które mają taką samą wartość jak te z Rydzykowej szkoły Ileż ci "naukowcy" rzeczy odkryli Tak samo jak niedawno była afera o facecie, który przywiózł gdzieś ze wschodu dyplom doktora nauk paranormalnych czy jakoś tak i wypisywał recepty ;P Hehe



Wysłany: 2006-08-05 18:04

ja tam nie wierzę w żadne duchy, zjawy i upiory... nawet w dzieciństwie się takich historyjek nie bałam... uważam, że najbardziej można się ludzi bać, a nie potwora z szafy :wink:


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Wysłany: 2006-08-06 10:52

ja wierze..bo powiem tak:dlaczego mam nie wierzyc??a jesli istnieje takiecos i ja wierze to ok, jesli nie istnieje??to tez ok...wiec lepiej mi wierzyc...to tak jak z wiara w Boga..przynajmniej dla mnie.
w sytuacjach gdy jestesmy sami w domu silnie dziala nasza psychika i wyobraznia...moja jest bujna i do tego jestem osoba emocjonalna...wiec czesto umieram w ciemnosciach ze strachu..bardzo czesto...najczesciej gdy mam pogrzeb ktorych mialam przez ostatnie 3 miechy 3. no i w momencie gdy mam koszmar...to najgorsze...;/


Idziesz po to by upaść na ziemię, upadasz aby nigdy już nie powstać...


Wysłany: 2006-08-06 11:26

będąc samej w domu bardziej obawiam się, że ktoś się włamie i mi w łeb pier***nie, a nie duchów, czy innych takich. jakoś dla mnie to abstrakcja, bo w boga też nie wierzę. interesuje mnie religia, jakieś tam opowieści o duchach itp. ale nie uważam tego za prawdziwe historie,.


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Wysłany: 2006-08-06 22:15

Frija, zgadzam się :D Właśnie dlatego boję się np. iść w nocy przez ciemny las, bo boję się, że jakiś debil na mnie napadnie ;P Jak wiem, że las faktycznie jest opuszczony, to z przyjemnością będę się po nim przechadzać w środku nocy w samotności :-)

Ja na wszelki wypadek nie mówię, ze nigdy nie uwierzę, bo po prostu niewiadomo co tam się wydarzy w życiu i czy mózg może przypadkiem nie będzie potrzebował pociechy... Wiem, że wtedy zwróciłabym się do specjalisty, więc mam nadzieję, że się tak nie stanie hehe Ale wiara "na wszelki wypadek" jest dla mnie dziwna ;P



Wysłany: 2006-08-06 22:18

fausthie, czyli mamy identyczne zdanie. w lesie jedynie pojebańców się boję :D


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Wysłany: 2006-08-07 01:39

minawi (Moderator)
minawi
Posty: 6188
Poznań / Iława

Duchy, zjawy, upiory i anioły (diabły?) istnieją tylko w naszych popapranych psychikach. Nie jestem przeciwko - kazdy niech wierzy w co chce :twisted:
Jednak bez wyobrazni, nawet tej nie do konca zdrowej, smutno by bylo ludziom zyc...


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Wysłany: 2006-08-07 10:49

Alphar: Hehe, ja też uważam skopanie mnie za niemożliwe, ale prędzej czy później tak się stanie (choćby wtedy, gdy będę dalej się wypowiadać na forum ehhheheh :D)... poza tym istnieją też inne formy napaści ;P

Ej, w ogóle dlaczego nikt nie pisze o miejscach, które można odwiedzić, aby porobić fotki (hehe) zjawiskom niezidentyfikowanym...? ;P :D Jest może coś takiego na terenie Poznania? ;P :D :D :D



Wysłany: 2006-08-07 11:06

u mnie za ścianą jest moja siostra, bardzo niezidentyfikowane zjawisko przechodzące teraz tzw.trudny okres, więc nie bardzo można zidentyfikować, o co jej do końca chodzi :wink:


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Wysłany: 2006-08-07 11:18

Hehe, już pędzę zbadać co, jak, gdzie, o co chodzi i "cosiestao" :D



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło