Zadra
Ohlsson
Recenzje :

Death - Symbolic

Death, Symbolic
Po wydaniu ultratechnicznego "Individual Thought Patterns" wielu zastanawiało się, w którą stronę podąży Schuldniner - czy można było nagrać coś jeszcze bardziej technicznego? Tym bardziej, że zespół opuścili LaRocque i DiGiorgio, a pozostał jedynie Hoglan. Obawy nadeszły, gdy do publicznej wiadomości podano, że w nagraniach "Symbolic" mają wziąć udział dwaj nieznani muzycy - gitarzysta Bobby Koelble i basista Kelly Conlon (później w Monstrosity).

Album okazał się totalnych zaskoczeniem rażącym z siłą bomby atomowej! Muzyka była zupełnie inna... Growling stał się delikatniejszy i przez to bardziej czytelny, nie ma już tego brudu. Również brzmienie - bardzo dobre, eksponujące każdy z instrumentów - gitary mają swój cięzar, a każde uderzenie Hoglana jest słyszalne. No właśnie - to właśnie Schuldiner i Hoglan grają tutaj pierwsze skrzypce, a Koelble i Conlon są jedynie bardzo dobrym tłem. Ale muzyka sama w sobie jest... piękna - rzadko można powiedzieć to o albumie deathmetalowym. Dzięki bardzo dobrej produkcji, przestrzennemu brzmieniu, pięknym solówkom, odrobinę mniej technicznym kompozycjom i fenomenalnej grze Hoglana, który chyba nigdy potem i przedtem nie nagrał tak genialnych i przemyślanych partii, kompozycje nabrały dostojeństwa - to nie jest już zwykły death metal. Ośmielę się stwierdzić, że ten album jest nawet bardzo progresywny - rozbudowane kompozycje z mnogością tematów i bardzo przemyślanymi aranżami... Jedno z dzieł ponadczasowych.

Wydawca: Roadrunner Records (1995)


Komentarze
Harlequin : co do Death no nie słyszałem takiego zespołu który by grał choć w...
DEMONEMOON : hehehe CELLARze pochlałeś chyba wczoraj troche :D :D :wink: PS S...
Kiszka : nie trzeba, rozómiemy :D co do Death no nie słyszałem takiego zespołu...
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły