Zmierzch Bogów
Wracać wciąż do domu Le Guin
Recenzje :

Borknagar - Empiricism

Quintessence, Borknagar, I.C.S. Vortex, Dimmu Borgi, Empiricism, Tyr, Satyricon i Emperor, Otyg, Vintersorg, black metal, viking metal

Po nagraniu „Quintessence” z Borknagar odszedł I.C.S. Vortex, aby załapać się na etat w Dimmu Borgir. Zespół został więc bez basisty i wokalisty, a poradził sobie dołączając do składu dwie osoby. Na następnej płycie „Empiricism” na basie zagrał Tyr, który wspomagał wcześniej na koncertach Satyricon i Emperor, a nowym wokalistą został Vintersorg. Postać doskonale znana ze swoich Otyg i Vintersorg miała odmienić oblicze Borknagar i stać się odtąd jego wyróżniającym się ogniwem.

 

„Empiricism” to bardzo wokalna płyta i wszelkie możliwości nowego frontmana zostały wykorzystane w stu procentach. Ma on doskonały skrzeczący głos, ale wszystko co najlepsze prezentuje w swoim czystym śpiewie. Ilość podniosłych, melodyjnych fraz, które urzekają swoim wdziękiem i estetyką jest zadziwiająca. Co chwilę napotykamy nową, porywającą sentencję słów, które układają się w przejrzyste i dostojne pieśni. Rozbrzmiewa z tego duch północnej aury i wikingowskich opowieści.

Ale nie tylko poprzez śpiewanie Borknagar czyni ten swój niepowtarzalny klimat. Utwory są misternie poukładane, mają harmonię, melodykę i głębię muzyczną. Płyną niczym łodzie po lodowatym morzu. Czuć w nich tą chłodną i wietrzną atmosferę i aż omamiają przestrzenią dźwiękowych krajobrazów. Dużą w tym rolę spełniają klawisze. To tutaj drugi, wysuwający się na czoło, składnik muzyczny. Ubarwia ten przekaz i czyni go bajkowym, niczym z dawnej historii lub magicznego snu. Takim instrumentalnym, klawiszowym utworem jest „Master & Motion”, który okazuje się być tylko wstępem do cudownego „Soul Sphere”. Ale tej natchnionej atmosfery wszędzie jest pełno. Pozostaje ze słuchaczem przez cały czas trwania albumu.

Nie znaczy to jednak, że nie znajdziemy tu black metalu. Borknagar potrafi też być drapieżny, z ostrymi gitarami, szybką perkusją i charczącym wokalem. Gdzie indziej zaś jest lekki i epicki jak w pięknym „The Stellar Dome” czy tajemniczym „The View Of Everlast”. Jakikolwiek jednak by nie był, przez cały czas intryguje, wkręca i zabiera w ten swój odległy świat.

 

Tracklista:

01. The Genuine Pulse
02. Gods Of My World
03. The Black Canvas
04. Matter & Motion
05. Soul Sphere
06. Inherit The Earth
07. The Stellar Dome
08. Four Element Synchronicity
09. Liberated
10. The View Of Everlast

Wydawca: Century Media Records (2001)

Ocena szkolna: 5

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły