Castle Party 2018
Paradoks
Relacje :

Amphi Festival 2010 - Kolonia, Niemcy (24-25.07.2010)

24 i 25 lipca na terenach Tanzbrunnen odbyła się kolejna edycja Amphi Festiwal - cyklicznego festiwalu dark independent organizowanego nieprzemiennie w niemieckiej Kolonii od 2005 roku. Tym razem obsada przedstawiała się jeszcze bardziej obiecująco niż w poprzednich latach,  zatrali między innymi And One, Anne Clark, Blutengel, Funker Vogt, Nachtmahr, Project Pitchfork czy Skinny Puppy.
Jak zawsze publiczność festiwalu miała do wyboru kilka miejsc aby skutecznie rozgrzać się przed sobotnimi koncertami. My wybrałyśmy nieoficjalne warm up party, które odbyło się w Essigfabrik. Niestety w tym roku nie uraczono nas tam żadnym koncertem, toteż ciężko było ujrzeć tłumy. Niemniej zabawa była przednia, zwłaszcza dla zwolenników EBM. Gościnnie zagrał m.in. Steve Wilkins znany z londyńskiej sceny elektronicznej. Poza dobrą muzyką można było podziwiać stworzone na tą okazję wizualizacje. Sobotnie imprezowanie rozpoczęłyśmy od niesamowitego koncertu Destroid. Daniel Myer skutecznie rozgrzał zgromadzoną publiczność. Podczas występu towarzyszyło mu dwóch innych muzyków obsługujących elektronikę.
Setlista:
01. Silent World02. Friend or Foe (The Betrayal)03. Revolution04. Run and Hide05. Mourn06. Leaving Ground07. Lucretia My Reflection (Sisters of Mercy Cover)08. Judgment Throne
Tuż po koncercie, wraz z naszymi przyjaciółmi udałyśmy się pod scenę główną gdzie swój koncert rozpoczęli Ashbury Heights. Nasze uczestnictwo w koncercie poniekąd było wynikiem namowy znajomej, która zapewniała nas o wdziękach wokalisty, niemniej muzycznie byłyśmy równie usatysfakcjonowane. Interesującym elementem były interakcje między wokalistami. Kolejna zmiana sceny, a tam wyczekiwany przez nas Nachtmahr. Koncert urozmaiciły umundurowane i uzbrojone w surowe miny modelki. Choć nieruchome dodawały specyficznego charakteru scenografii. Thomas Rainer jak zawsze emanował energią w stronę publiczności.
Setlista:
01. Deus Ex Machina02. Leistung03. Mädchen in Uniform04. Boom Boom Boom05. Tanzdiktator06. War on the Dancefloor07. Weil ich's kann08. Feuer frei!09. Katharsis
Maksymalnie zmęczone tańcem lecz w pełni uśmiechnięte ruszyłyśmy na występ Blutengel.  Cały koncert był jednym wielkim spektaklem teatralnym, z wykorzystaniem rekwizytów i scenografii. Otoczony aniołami Chris Pohl wcielił się w upadłego i uwodzicielskiego anioła. Ciekawe interakcje między tancerzami sprawiały, że czasem bardziej można się było skupić na oglądaniu, niż słuchaniu.
Setlista;
01. Behind The Mirror02. The Oxidising Angel03. Soul of Ice04. Winter of My Life05. Schneekönigin06. Dreh dich nicht um07. Vampire Romance08. Soultaker09. Bloody Pleasures10. Love Killer11. Engelsblut
Koncert The Crüxshadows rozpoczął się utworem “Quicksilver”. Jak zawsze trudno było się skupić na tym koncercie. Działo się nieprzeciętnie dużo. Piękne i energiczne tancerki oraz wkraczający w publiczność wokalista nie zawiedli wiernych fanów. Jedynym mankamentem dla widza niekoniecznie zagłębiającego się muzycznie w koncert było zbyt słabe oświetlenie. 
Setlista:
01. Quicksilver02. Immortal03. Solus04. Sophia05. Deception06. Avalanche07. Dragonfly08. Winterborn09. Happy Birthday10. Marilyn, my bitterness
Kolejnym koncertem, który nie wymagał od nas szybkiego przemieszczania się na terenie Festiwalu, był Project Pitchfork. Przyznam szczerze wyczekiwane przeze mnie bardzo. Niemniej nie był to koncert udany, tak pod względem wyboru piosenek, jak i samego ich wykonania. Zaskakująco mało utworów z najnowszej płyty „Continuum Ride” zawiodło fanów grupy.
Setlista:
01. God Wrote02. Conjure03. Timekiller04. Endless Infinity05. Carrion06. Teardrop07. I Live Your Dream08. Mine09. Darkness10. Souls11. Steelrose12. I Am13. Existence
Chwila oczekiwania i nadszedł czas na gwiazdę wieczoru - And One. Cała scenografia była utrzymana w wojskowym klimacie, zarówno tło jak i ubiory członków zespołu. Ciekawym wizualnie rozwiązaniem było wykorzystanie stojaków na klawiatury w kształcie litery „Y” która również jest związana symbolicznie z niemiecką armią. Mimo kilku kłopotów technicznych z mikrofonem, koncert był niezwykle udany. Zachęcone energią wokalisty obiecałyśmy sobie nie odpuścić koncertu tej grupy podczas tegorocznej edycji Castle Party.
Setlista;
01. Die Mitte02. Deutschmaschine03. Timekiller (Project Pitchfork - And One Remix)04. Love to the End05. High06. The Sun Always Shines On T.V. (A-HA)07. Traumfrau08. Sometimes09. The Walk (The Cure)10. Schwarz11. Over There12. Steine Sind Steine13. Body Nerv14. Military Fashion Show15. Get You Closer16. Techno Man17. Für
Jednym z niezapomnianych przeżyć podczas festiwalu był występ kanadyjskiej grupy Skinny Puppy. Światła stworzyły niesamowity surrealistyczny klimat, sprawiając, że Staatenhaus (hala pod dachem) stał się nowym miejscem. Nie jest to zbyt przestronne wnętrze, a niski sufit nadaje mu klaustrofobiczne wrażenie. Dzięki punktowym, kontrastowym, tworzącym wzory światłu wyłaniającym się z ciemności, wydawało się jednak, że jest to niezamknięta, zawieszona przestrzeń. Wraz z muzyką, ekscentrycznym strojem, śladami krwi, maskami i zachowaniem wokalisty koncert przypominał psychodeliczno-koszmarną podróż.
Setlista;
01. Love In Vein02. Hatekill 03. Addiction 04. Dogshit 05. Deadlines 06. Politikil 07. Pedafly 08. Rodent 09. Tormentor 10. Pro-Test 11. Morpheus Laughing 12. Ugli 13. Assimilate 14. Worlock 15. Brap 16. Shore Lined Poison
Drugi dzień festiwalu rozpoczęłyśmy od spaceru po Kolonii, toteż na miejscu byłyśmy dopiero po 16. Pierwszym koncertem, jaki postanowiłyśmy zobaczyć był występ pochodzącej z Bristolu grupy Mesh. Przyznam, mało nam znany, niemniej propagowany wśród znajomych. Dla fanów pewnie występ w pełni udany, czysty głos wokalisty, gościnny występ Julii Beyer. Dla nas zbyt popowo. 
Setlista:
01. If We Stay Here02. Leave You Nothing03. Only Better04. Petrified05. Crash06. How Long07. From This Height08. Who Says09. Everything I Made
Combichrist rozpoczęli swój show od utworu “All Pain Is Gone”, który pochodzi z ich najnowszej płyty. Andy dał z siebie wiele, niemniej perkusiści, mimo iż nie na pierwszym planie, przyciągali wzrok bardziej niż frontman. Publiczność tańczyła jak oszalała. Koncert w stu procentach udany.
Setlista:
01. All Pain Is Gone02. Today I Woke To The Rain Of Blood03. Scarred04. Electrohead05. Without Emotions06. Feed the Anger07. Get Your Body Beat08. Blut Royale09. Fuck That Shit10. Shut Up and Swallow11. What The Fuck Is Wrong With You?
Jako wierne fanki kanadyjskiego electro - industrialu, zachwycone występem Skinny Puppy, nie mogłyśmy przeoczyć Front Line Assembly. Hala była zapełniona, być może z powodu deszczu, który niestety zawitał na teren festiwalu i przerzedził szeregi festiwalowiczów z okolic sceny głównej. Koncert dobry, niemniej problem z oświetleniem podobny jak podczas koncertu The Crüxshadows powodował pewien niedosyt. 
Setlista;
01. I.E.D.02. Circuitry03. Angriff04. Resist05. Hostage06. Plasticity07. Prophecy08. Shifting through the Lens09. Millennium
Zbliżała się godzina 20.00, gdy na scenę wkroczył jakże bliski naszym sercom Adrian Hates wraz resztą gupy Diary Of Dreams. Występ pełen energii i emocji. Nie zabrakło utworów, za które kochamy ten zespół. Szkoda, że VNV Nation rozpoczynali swój występ tak wcześnie. Musiałyśmy opuścić trzy ostatnie utwory DoD.. 
Setlista;
01. Intro02. Wahn!sinn?03. The Wedding04. MenschFeind05. Kindrom06. The Chain07. She and her Darkness08. AmoK09. Hypo)crypticK(al10. Soul Stripper11. Traumtänzer12. King of Nowhere
Scena główna pożegnała publiczność wraz z niekwestionowaną i popularną w Niemczech gwiazdą sceny elektronicznej. Grupa VNV Nation to również główny powód naszej wizyty na Amphi. Ronan Harris jak zawsze dał z siebie wszystko. Śpiewał z głębi serca, łączył rożne emocje, żartował w charakterystyczny dla siebie i znany fanom sposób. Nie zabrakło takich utworów jak Illusion, Beloved czy Standing, a co za tym idzie nie zabrakło łez wzruszenia wśród publiczności. Każdy koncert VNV Nation to niezapomniane przeżycie, tak było i tym razem.
Setlista;
01. Pro Victoria (Intro)02. Tomorrow Never Comes03. Testament04. Genesis05. Darkangel06. Further07. Sentinel08. Chrome09. The Great Divide10. Illusion11. Standing12. Honour 200313. Nemesis14. Beloved15. Perpetual
Scena w Hali zakończyła festiwalowe szaleństwo nieco później wraz z maksymalnie energicznym występem grupy Eisbrecher. To było prawdziwe łamanie lodu. Charyzma wokalisty udzieliła się wśród publiczności. Tłum entuzjastycznie wyśpiewywał kolejny utwory. Przypominało to armię salutującą dowódcy. Koncert zapamiętałyśmy dużo bardziej niż ten przed rokiem. 
Setlista;
01. Eiszeit02. Angst?03. Willkommen im Nichts04. Leider05. Vergissmeinnicht06. Schwarze Witwe07. Die Engel08. Heilig09. This Is Deutsch10. Amok11. Miststück
Zmęczenie drugiego dnia festiwalu nie dało nam się we znaki, toteż uczestniczyłyśmy w afterparty niemal do końca. Odbyło się ono jak zawsze w części zwanej teatrem. Swoje sety zagrali znani niemieccy DJ’e. Amphi 2010 dobiegło końca, festiwal w pełni usatysfakcjonował publiczność dzięki doborowi „gwiazd” i swojej przyjaznej atmosferze. Do zobaczenia za rok w Kolonii.
http://www.darkplanet.pl/gallery/photo/97301
Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Fotorelacja

Amphi Festival 2010 - Fotorelacja

Podobne artykuły