Wydany w 2006 roku "
Deranged" to w gruncie rzeczy
jedna z nielicznych w naszym kraju prób nawiązania do oldschoolowego
thrash metalu. Słychać jednak, że oprócz fascynacji takimi zespołami
jak Overkill, Sodom, oraz starej Sepultury, pobrzmiewają tu i ówdzie
echa Machine Head. Generalnie muzyka jest utrzymana w starym klimacie.
Ubolewam jednak nad faktem, że choć słychać, że zespół grać potrafi
(ten bas w tle!), to utwory same w sobie są mało interesujące. W
przeciwieństwie do takiego Bloodthirst za mało tutaj dobrych pomysłów.
Mamy dobre solówki, jest dobry bas, ale to są w zasadzie jedyne atuty
tego wydawnictwa. Jak na dość bezpośrednie granie, to za mało tu ognia,
kolejne utwory wydają się być bardzo do siebie podobne, co tylko
utwierdza mnie w przekonaniu, że brakuje pomysłów. Swoją droga
wokalista powinien oberwać po uszach za łamaną angielszczyznę, którą
kaleczy uszy słuchacza przez blisko czterdzieści minut.
The
No-Mads to młody zespół, który mam nadzieję wyrobi się jeszcze. "
Deranged" nie przekonał mnie do tej formacji szczególnie, gdyż za dużo tu
niedociągnięć. Formacja powinna zdecydowanie bardziej skrystalizować
swój styl zamiast lawirować od thrashu przez
hardcore po
punkowe
niechlujstwo. Rozczarowany jestem tym, że muzycy nieumiejętnie
wykorzystują swój potencjał, gdyż słychać, że ten nie jest mały.
Tracklista:
01. The Day After
02. Violence Riddled
03. Thrash Alkoholisation
04. Insane
05. False Queens Of Metal (Extermination)
06. The Caprice
07. Mercyful Hate
08. Keine Eintracht
09. I Am Your God Part I
10. I Am Your God Part II
11. The Return (To The Metal World)
Wydawca: Metal Mind Production (2006)