"
Splenetic" w przeciwieństwie do "Synthinity"
przynosi o wiele bardziej nowoczesny death metal. Co prawda w dalszym
ciągu formacja inspiruje się takimi zespołami jak Death, Cynic, a
zwłaszcza Atheist, ale jest to sporo rozwiązań aranżacyjnych,
charakterystycznych dla współczesnego death metalu. Pojawiły się
klawisze wprowadzające odrobinę industrialny nastrój, gitary są
bardziej selektywne i odhumanizowane, a popisy instrumentalne stanowią
raczej tło, zamiast pojawiać się na pierwszym planie. Nic więc
dziwnego, ze zespół zaczął bardziej eksperymentować z rytmem, choć
drugiego Meshuugah próżno tu szukać. Na "
Splenetic" pojawił się także
więcej melodii i harmonii, co momentami może kojarzyć się z nowszymi
płytami Arch Eremy. Zwraca także uwagę znikoma ilość solówek, co jest
dla mnie ogromnym rozczarowaniem
"
Splenetic" to przyzwoity
album, który rzeczywiście pokazuje rozwój zespołu, ale niestety nie
wnosi niczego nowego do gatunku. Słuchając go nie trudno oprzeć się
wrażeniu, że utwory są bardzo podobne do siebie, pomimo sporej dawki
techniczności. Irytuje także nadmierne kopiowanie Atheist czego małym
dowodem może być riff w środku utworu "Ov Sake", który jest zerżnięty z "Psychic Saw". A niestety takich rzeczy jest tu więcej. Jeśli komuś nie
przeszkadza fakt, że materiał jest wtórny i mało oryginalny, to może
sięgnąć po ta płytkę, gdyż prezentuje ona dobry poziom.
Tracklista:
01. Intro
02. The Spectator
03. Teufelswerk
04. Ov Snake
05. The Cosm, The Vacuum, The Wave
06.
Splenetic/Confusion
07. For Those Beneath Me
08. Triplicity
09. Khert Neter
Wydawca: Aghast Records (2006)