Ustalmy to od razu, aby nie było wątpliwości - mamy tu do czynienia z klasycznym, melodyjnym
death metalem w iście skandynawskim wydaniu. Kto szuka oryginalnych dźwięków, zespołu przecierającego nowe szlaki, tworu, który będzie wyróżniał się z tłumu, ten może śmiało sobie to wydawnictwo odpuścić.
Ci jednak, dla których liczy się najzwyklejsza radość grania i sprawdzone dźwięki zagrane na dobrym poziomie, ten śmiało może sięgnąć po debiut Niemców. Na "
The I-Conception" słychać bardzo wyraźne wpływy In Flames ze środkowego okresu działalności (płyty "Colony" i "Clayman"), zwłaszcza jeśli chodzi o podejście do melodii, oraz sporą inspirację drugą płytą The Haunted (thrashujące motywy zwłaszcza w szybszych fragmentach).
Ku mojemu zdziwieniu płyta brzmi dość świeżo i spontanicznie, pomimo, że takie granie słyszałem już niejednokrotnie. Fajne, chwytliwe riffy, zgrabne sola gitar, umiejętne przeplatanie bardziej agresywnych fragmentów tymi bardziej melodyjnymi, odpowiednia dynamika piosenek - te wszystkie elementy sprawiają, że "
The I-Conception" jest wydawnictwem bardzo przyjemnym w odsłuchu, nawet jeśli na ten moment mało prawdopodobnym by było, aby
Harasai wybił się z zalewu podobnych sobie zespołów.
Tracklista:
01. The Chosen Way
02. ...Into Oblivion
03. A Constant Disbelief
04. Silent Murder
05. I - Conception
06. The Void Within
07. Hour Of The Dead Eyes
08. Spearhead Of Storms
09. Destructive Masquerade
10. This Endless Road
Wydawca: Firefield (2010)