Zmierzch Bogów
Wracać wciąż do domu Le Guin
Recenzje :

Haemorrhage - Apology For Pathology

Hiszpania to niewątpliwie piękny kraj, największy z trzech państw położonych na Półwyspie Iberyjskim. Kojarzona przede wszystkim z corridą, tancerzami flamenco, czy też zatłoczonymi plażami. Dobrze, a jak sprawy mają się z szeroko pojętą muzyką rockową? Ile znacie tak na prawdę dobrych zespołów pochodzenia hiszpańskiego? Sam nie dawno zadałem sobie takie pytanie. Po kilku chwilach, doliczywszy się zaledwie kilku kapel i to w większości nieznanej szerszej publiczności zdałem sobie sprawę, że Hiszpania, akurat w aspekcie dobrej muzyki metalowej jest w Europie - autsajderem. Niemniej, jednak i tam odnaleźć można kilka zespołów, godnych uwagi. Haemorrhage z całą pewnością się do nich zalicza.

Na początek, może kilka słów o zespole. Haemorrhage to hiszpański twór istniejący od 1990 roku, mający na swoim koncie kilka mini albumów, niezliczoną ilość splitów, a także sześć oficjalnych, pełnometrażowych płyt. Skład kapeli przedstawia się następująco: Luisma (gitara elektryczna) , Ramon (gitara basowa), Lugurbious (wokal), Ana (gitara elektryczna), Rojas (perkusja). OK, formalności mamy za sobą - czas przejść do tego co najważniejsze - muzyki.

Płyta "Apology For Pathology" (wydana w 2006 roku) to piąty krążek w dyskografii zespołu. Jest to jedno z lepszych wydawnictw muzycznych tej formacji. Od samego początku kariery, zespół kojarzony był z gore/grindowym szaleństwem. Już pierwszy prawie trzyminutowy utwór na płycie "Posthumous Predation" potwierdza słuszność tych słów. Szybka, choć miarowa praca perkusisty, podbijająca prace gitar i szalony odhumanizowany wokal Lugurbious to podstawa tej płyty. Im szybciej uda się nam zaakceptować chory klimat unoszący się nad tą produkcją tym lepiej dla nas. Tu nie ma chwili wytchnienia, cały czas balansujemy na granicy gore/grindu i death metalu. Mało, tego zespół postarał się urozmaicić materiał. Często przyjdzie nam "babrać się" w wolnych i przygniatających tempach, przez co krążek na pewno nie znudzi się nam już po pierwszym przesłuchaniu jak to bywa z innymi stręczycielami z tego gatunku. Prawie każdy numer na tym krążku ma w sobie coś charakterystycznego. Na szczególną uwagę ze strony słuchacza zasługują takie utwory jak mroczny "Frenzied Genital Carbonization", miażdżący niczym walec "Antemortem Thanatopraxis" i tętniący niespokojnym rytmem "Disgorging Innards". Jednak prawdziwy opus magnum tej płyty znajduje się na jej końcu. Utwór tytułowy w znakomity sposób dokumentuje siłę tego wydawnictwa. Ta pieśń sprawia, że w człowieku rodzą się emocje, o których istnieniu nie zawsze zdajemy sobie sprawę - te ukryte w najczarniejszych czeluściach ludzkiego umysłu. Słowo uznania należy się także produkcji, która idealnie oczyściła przedpole zespołowi.

Ogólnie rzecz biorąc płyta "Apology For Pathology" to znakomity kąsek dla wszystkich, którzy cenią sobie w muzyce ekstremę. Być może nie jest to najlepszy krążek w historii zespołu, ale jeśli miałbym być szczery to na pierwszą "randkę" z zespołem Haemorrhage, polecałbym właśnie to wydawnictwo. Przystępne, ale broń Boże - łatwe w odbiorze. 30 - minut muzyki, której z całą pewnością nie powstydziliby się panowie z Carcass.

Tracklista:

01. Posthumous Predation
02. Feasting On Purulence
03. Frenzied Genital Carbonization
04. Antemortem Thanatopraxis
05. Disgorging Innards
06. Festerfeast
07. Excruciating Denervation Of The Lumbar Spine
08. Edible Necrectomy
09. Intravenous Molestation Of Obstructionist Arteries (O-Pus V)
10. Cadaveric Metamorphose
11. Furtive Dissection
12. Surgical Extravaganza
13. Syndicate of Sickness
14. Apology For Pathology

Wydawca: Morbid Records (2006)

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły