Rzeczywiście jądrem sześciu utworów zawartych na tym wydawnictwie jest
death metal w dość klasycznym wydaniu. Kawałki utrzymane są w średnich tempach, oparte na ciężkich gitarach i lekko corującym growlingu. Tutaj jednak podobieństwa z
death metalem się kończą.
Amorphead postawił ewidentnie na nowoczesność, wrzucając do do tygla wyraźnie elementy modernmetalowego łojenia, jak i progresywno-mathmetalowe łamańce. Moje skojarzenia podczas odsłuchu tego wydawnictwa podbiegły od razu w kierunku takich artystów jak Konhra, stary Machine Head czy nawet Meshuggah. nie da się jednak ukryć, że muzyka Włochów jest o wiele prostsza w swojej złożoności od twórczości Szwedów.
Nie będę ukrywał, że podoba mi ise progresywny charakter tego wydawnictwa. Słychać, że muzycy maja przyzwoity warsztat zarówno instrumentalny jak i kompozytorski. Muzyka jest niebanalna, ale i zarazem przejrzysta, a poza tym uraczymy tu niejednego naprawdę solidnego sola. Jedna jednak rzecz spędza mi sen z powiek - choć wysnułem porównania z Machine Head, a twórczości
Amorphead daleko jest do metalcore'u, to jednak tu i ówdzie pojawiają się bardziej melodyjne motywy, które trącają infantylizmem. trochę to psuje ogólnie pozytywne wrażenie "
Psychotic", choć nie jest też to jakoś specjalnie irytujące.
Debiutancki mini-album
Amorphead to przyzwoity twór. Nie jest to nic wielkiego, ani też specjalnie oryginalnego, ale jak na zespół z niewielkim dorobkiem artystycznym i krótkim stażem, możemy optymistycznie patrzeć w przyszłość, bo możemy mieć do czynienia z mocnym drugoligowcem.
Tracklista:
01. Dreaming (Intro)
02.
Psychotic03. I'm Unreal
04. Rabhead
05. Critical Mind
06. Awakening (Outro)
Wydawca: płyta wydana przez zespół (2009)