Zmierzch Bogów
Wracać wciąż do domu Le Guin
Recenzje :

Saltus - Słowiańska Duma

Słowiańska Duma, Saltus, black metal,  Jacek Mielnicki, Cedamus

„Słowiańska Duma” to drugie demo Saltus, ale pierwsze takie z prawdziwego zdarzenia, ładnie wydane przez Nawia Productions, oczywiście na kasecie. W rozwijanej okładce znalazło się więc miejsce nie tylko na teksty i zdjęcia, ale i na pochwałę starych czasów i szacunek dla sił przyrody, a także, przyozdobione wizerunkami orła, biało czerwone tło. Saltus czci bowiem rodzimą tradycję, ale krzyżowi i rozpanoszonej żydowskiej religii niesie wojnę, śmierć, nienawiść i gniew.

Demo zaczyna się odgłosami wielkiej bitwy, która trwa dość długo na tle subtelnego klawiszowego podkładu. Jest to oczywiście intro, ale okazuje się, że tych rozbudowanych keyboardowych przerywników będzie tu więcej i stanowią one istotny element całości. Oprócz intra jest ich bowiem aż cztery i przedzielają wszystkie blackowe utwory. Ich autorem jest Jacek Mielnicki z Cedamus, który już wcześniej brał gościnny udział w różnych black metalowych projektach. Tutaj wyrósł do roli projektanta połowy materiału, choć trzeba to traktować jako dodatek do głównego nurtu. Na pewno dodaje to atmosfery i zbliża Saltus do leśnego i prastarego klimatu, jaki zespół chciał osiągnąć.

Daniami głównymi pozostają więc cztery pędzące black metalowe kawałki o dość suchym brzmieniu, wyraźnych melodiach i wokalu w języku polskim. Jest on z założenia groźny i nieprzyjemny, ale dość zrozumiały i doprawiony, nadającymi dodatkowej aury, deklamacjami. Najbardziej spektakularne wrażenie zdecydowanie zostawia „Wielki Las” nie tylko ze względu na przebojowy wjazd zwrotek, ale też dzikość wojennego przekazu, a także bardziej marszowe i spokojne fragmenty. Ale ta złowroga, bojowa konwencja niesie się też i z pozostałych numerów. Ta muzyka faktycznie brzmi jakby wirowała po usłanym brązowymi liśćmi lesie, pośród gołych, rozkołysanych wiatrem, gałęzi. Nic tylko wziąć miecz i lecieć, zamiast grzybów, poszukując, ukrywających się za jałowcami katoli. W „W Krainie Cienia" jest nawet taki całkiem folkowy gitarowy motyw, wsparty górnolotnym, wojowniczym: "Hej!"

Wprawdzie sama produkcja pozostawia sporo do życzenia, ale kompozycje są skonstruowane solidnie i wypadają bardzo przyzwoicie. Jak już wspomniałem słychać w nich melodie, a także czuć bijącą z nich naturalność. Saltus potrafi zaangażować słuchacza w swoją walkę ze złem i wywołać u niego uczucie godności oraz duchowej spójności z tym co było ważne onegdaj i wciąż żyje w sercach i myślach współczesnych wojowników. Więc jeżeli zechcesz ruszyć ścieżką przez knieje to „Pamiętaj, że jesteś prawy i dumny Słowianin”.

Tracklista:

1. Krew I Honor
2. W Krainie Cienia
3. ...Ku Chwale Nocy
4. Wielki Las
5. Otuleni Przez Zimowe Wichry
6. Wrota Nocy
7. Kiedy Krzyże Płomień Pochłonie
8. Słowiańska Duma
9. Pośród Starych Borów

Wydawca: Nawia Productions (1999)

Ocena szkolna: 4-

Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły