Zmierzch Bogów
Wracać wciąż do domu Le Guin
Literatura :

Manu Chao, Jacek Woźniak - ...A w oddali widać morze...

Manu Chao, Jacek Woźniak, ...A w oddali widać morze..., folk, rock, Wydawnictwo Literackie, autobiografia, album“Manu Chao nie jest tym, o którym marzycie, ale jest tym, w którego wierzycie”. Kilka dni temu nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazał się na rynku album niezwykły. “...A w oddali widać morze...” to żywa, niepowtarzalna i fenomenalna kolekcja prywatnych i koncertowych fotografii, cytatów, sentencji, tekstów piosenek, igraszek językowych i luźnych myśli kompozytora, wykonawcy muzyki folk - rockowej sięgającej korzeniami do muzyki latynoskiej - Manu Chao. Wszystko poprzeplatane zostało niezwykłymi, barwnymi, idealnie współgrającymi z tekstem grafikami Jacka Woźniaka - polskiego rysownika i malarza, mieszkającego w Paryżu, wieloletniego współpracownika Manu Chao.

Zrecenzować taką książkę to niezwykle trudne zadanie, gdyż na pierwszy plan wysuwa się oprawa graficzna albumu i trzeba go po prostu zobaczyć. Mnogość intensywnych barw, jaskrawość i dynamika dodają energii i przenoszą nas do innego świata. Świata muzyki, pasji, poglądów i zainteresowań słynnego piosenkarza, który jako nastolatek pod wpływem muzyki Chucka Berry’ego grał rock’n’rolla śpiewając po francusku i hiszpańsku. Manu Chao współpracował z wieloma zespołami, jednak rozpoznawalny zaczął być dopiero podczas współpracy z grupą Mano Negra. W 1998 roku podjął decyzję o rozpoczęciu kariery solowej i nagrał świetny album “Clandestino”, na którym możemy usłyszeć teksty w wielu językach: francuskim, hiszpańskim, angielskim czy portugalskim.
Niepublikowane, prywatne fotografie Manu Chao, fenomenalne grafiki, kolaże i błyskotliwe, przebiegłe dowcipy przeplatają się przez 188 stron i zabierają nas w piękną i długą podróż za przewodem artysty i międzynarodowego obywatela. Muzyk mieszkał w wielu miejscach, jednak żadnego z nich nie nazywa do końca domem. “...A w oddali widać morze...” to manifest artysty, który od lat związany jest ze światową lewicą i zbrojną grupą - Zapatystowską Armią Wyzwolenia Narodowego, której symbol pojawił się na kilku okładkach jego płyt. W książce znaleźć można wiele metafor i zaangażowanych tekstów. Manu Chao żyje jednak wśród rytmów, które stworzył, nieustannie rozwija i muzyka jest dla niego najważniejsza - “Manu Chao nie jest chorążym ani maskotką ruchów sprawiedliwych i słusznych. Niesie tylko gitarę i dobrą nadzieję”.
“...A w oddali widać morze...” to album, który idealnie oddaje charakter i brzmienie Manu i jest pozycją obowiązkową dla wszystkich wielbicieli jego muzyki. Ale nie tylko. Również osoby zainteresowane grafikami, ilustracjami i oryginalnymi wydaniami książek znajdą w niej coś dla siebie i nie będą zawiedzione. I tu z mojej strony kolejny ukłon w stronę Wydawnictwa Literackiego, które nie boi się wydawać książek sprofilowanych, skierowanych do konkretnej grupy odbiorców. Cena trochę odstrasza (69,90), ale naprawdę warto!
“Najważniejsza jest dla mnie harmonia. Jeśli żyjesz w harmonii, żyjesz dobrze. Jeśli jesteś z innymi w harmonii, to i twoje relacje z innymi są dobre. Jeśli pracujesz w harmonii, pracujesz dobrze. Kiedy osiągniesz pewną wewnętrzną harmonię, wszystko staje się prostsze...”
Wydawca: Wydawnictwo Literackie (2013)
http://www.wydawnictwoliterackie.pl/
Komentarz
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły