Wracać wciąż do domu Le Guin
Zmierzch Bogów
Recenzje :

Angel Witch - Angel Witch

Angel Witch uchodzi za kultowego reprezentanta NWOBHM, któremu nie dane było zrobić większej kariery, ale jedyny krążek wydany przez zespół stanowi  perłę gatunku. Ładne kilka lat temu, gdy przeżywałem fascynację twórczością Accept, Saxon i Helloween, zupełnie w ciemno zakupiłem ten właśnie album. Po dziś dzień uważam, że był to jeden z moich gorszych zakupów.
Muzykę Angel Witch można by określić jako połączenie Judas Priest i Black Sabbath. Typowo heavymetalowe riffy i solówki przeplatają się z sabbathowym klimatem i trochę toporną praca sekcji rytmicznej. Lider formacji - Kevin Heybourne - w swoich tekstach wyraźnie pokazuje fascynację okultyzmem i satanizmem. O ile jeszcze melodie tworzone przez zespół mogą przykuwać uwagę, to już umiejętności techniczne i kompozytorskie są dużo słabsze.

Otwierający płytę utwór tytułowy zaczyna się potężnymi uderzeniami sekcji oraz niezłą solówką, ale chóralnie odśpiewany refren nasuwa skojarzenia z... The Police! Złe wrażenie robią: bezbarwny "Confused", punkowo brzmiący "Gorgon", zniewieściały "Sweet Danger", pozbawiony mocy "Angel Of Death" zamykający krążek, a także instrumentalny "Devil's Tower". Nieźle wypadają natomiast: "Atlantis" z lekko schizofreniczną linią melodyczną, mroczny "Sorcerers", rozpędzony "White Witch", ale zdecydowanie najlepszym i w zasadzie jedynym dobrym kawałkiem na tym wydawnictwie jest balladowy "Free Man", z naprawdę dobrą melodią i dosyć standardową, ale emocjonalną solówką.

Jedyny, klasyczny już album Angel Witch, to w gruncie rzeczy bardzo słabe wydawnictwo, nieprezentujące niczego wartościowego, gdyż muzycy nie potrafią pisać ani dobrych utworów, ani ich instrumentalne umiejętności nie zachwycają. Teraz, gdy sprzedałem ten album, to czuję się, że moje życie zyskało kilkadziesiąt minut więcej, a mój portfel trochę podreperował swoją zawartość.

Wydawca: Bronze Records (1980)
Komentarze
Harlequin : Fakt, zrypałem troche z tą iloscia płyt, ale wtedy gdy pisałem recenzj...
Pablo69 : Jak dla mnie debiut Angel Witch to świetny album, jeden z najlepszych z nurtu...
Średnia ocena: 0
Oceny: 0
starstarstarstarstar

Podobne artykuły