Dodano: 2007-04-10 10:18
ja czesto sama stoje na tzw. rogu ulicy nie czekajac, poniewaz czesto bywa tak ze niemam z kim pogadac lub wyjsc na spacer. Jest to przykre i wcale niechce byc odwazna jesli mam byc wtedy sama, choc z drugiej strony, nie wiem. :roll:
Często chodze ulicami lub jade autobusem i przygladam sie ludziom, i czesto czuje sie jakby nikogo niebylo na swiecie... dziwne uczucie
poprostu jestem niewidzilana :roll:
"Całe miasto duchów- lunatycy..."
Samotnosc jest strasznie wkurzajaca i przygnebia mnie czasem, bo wtedy sie okazuje jak mało mam przyjaciół, mimo tego ze ja zawsze mam czas dla ludzi. No cóz, cieszy mnie ze ja moge pomóc :)
pozdrawiam :wink:
Nie ma żadnego znaczenia, kim albo czym jesteśmy. I tak zawsze jest Ktoś, kto patrzy na nas z góry.
Dodano: 2007-04-10 10:35
Samotność - ostatnio tak często mi doskwiera... Brakuje mi kogoś, kto mnie zrozumie, kto będzie przy mnie w trudnych chwilach, pocieszy, porozmawia, otrze łzy...
Z drugiej strony przecież są przyjaciele, oni też mogą pomóc. Otóż jest jeden problem... Tak na prawdę nie ma ich
Coraz częściej przekonuję sie, że nie mogę na nikogo liczyć, że mam tylko siebie... Przykre to, ale prawdziwe...
...pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko...
Dodano: 2007-04-10 10:51
| gothic_girl napisał(a): |
(...) przecież są przyjaciele, oni też mogą pomóc. Otóż jest jeden problem... Tak na prawdę nie ma ich Coraz częściej przekonuję sie, że nie mogę na nikogo liczyć, że mam tylko siebie... Przykre to, ale prawdziwe... |
Niestety wiem co czujesz.
Ale pociesz sie , nie jesteś sama i zawsze mozesz do mnie na gg napisac :D
pozdrawiam :wink:
Nie ma żadnego znaczenia, kim albo czym jesteśmy. I tak zawsze jest Ktoś, kto patrzy na nas z góry.
Dodano: 2007-04-10 11:02
| strunka napisał(a): |
[quote:8e1f925484="gothic_girl"](...) przecież są przyjaciele, oni też mogą pomóc. Otóż jest jeden problem... Tak na prawdę nie ma ich Coraz częściej przekonuję sie, że nie mogę na nikogo liczyć, że mam tylko siebie... Przykre to, ale prawdziwe... |
Niestety wiem co czujesz.
Ale pociesz sie , nie jesteś sama i zawsze mozesz do mnie na gg napisac :D
pozdrawiam :wink:[/quote:8e1f925484]
:wink: Dziękuje Ci bardzo :* Ale wiesz, że to nie to samo...
Pozdrawiam
...pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko...
Dodano: 2007-04-10 12:32
cos mi przyszlo do glowy...moze tu wcale nie chodzi o to, ze ktos jest lub nie jest "samotny". Bo czy to nie jest tak, ze moze nam sie wydawac, ze wszyscy, którzy sa obok nas maja dobrze, tylko nam czegos brak. Czegos szukamy...Zwalamy wowczas wine, ze dlatego tak jest, ze nie ma tej "drugiej polówki", ze ona odmieni i zaspokoi ta pustke.
Prawda jest taka: Z PUSTEGO I SALOMON NIE NALEJE!!!!
jak mawia stare przyslowie :lol:
"Miłość, sen i śmierć nadchodzą pomału; Schwyć mnie za włosy i mocno pocałuj" A.C. Swinburne
Dodano: 2007-04-10 12:43
Skarbolku :) z drugiej strony decydując się być z kims bierzemy odpowiedzialność za 2 osoby, nie tylko za siebie. Partnerzy powinni sobie pomagac i sie wspierac. Ale jesli ktos nie potrafi poradzic sobie sam ze soba (i nie chodzi tu o samotnosc, a raczej o hierarchie wartosci, nawyki i upodobania) to w parze wcale nie bedzie mu lepiej. Budowanie związku trzeba zaczac od budowania siebie :)
.
Dodano: 2007-04-10 12:53
a niby o czym ja mowie :lol: Wnioskuje jedynie, ze na nic sie zda szukanie sobie partnera lub bycie z kims, kiedy ma sie nadzieje, ze ten drugi zbuduje za ciebie twoj wlasny swiat i jeszcze liczy, ze ktos bedzie ciagnal go przez zycie za lapke 
"Miłość, sen i śmierć nadchodzą pomału; Schwyć mnie za włosy i mocno pocałuj" A.C. Swinburne
Dodano: 2007-04-10 13:02
:) ja chętnie przeprowadzę Cię za rękę przez ciemne alejki Cytadeli i namaluje Ci motylki i kfiatruszki na kartce, aby było kolorowo :)
.
Samotnosc Dodano: 2007-04-10 13:05
Ja tez nie mam nikogo to przytulania ale mnie to nie przeszkadza
nie czuje sie samotna jesli nie masz tez przyjaciol , to moze przyszedl czas na kupno psa ? Ja nie na rzekam na samotnosc mam przyjaciol , swinke morska i rodzenstwo
wiec nie jestem samotna
Niebianska Krolowo wszystko mi jedno, Zabierz mnie stad. Jestem umarla dla swiata [ ... ] Tutaj troszcze sie jedynie o martwe ogrody [ ... ] To cena jaka place za dar posiadania marzen [ ... ] Nightwish
Dodano: 2007-04-10 13:16
tiaa zraz sie zrobi offtopowo
Tu nie chodzi o wzajemne podtrzymywanie sie i wspieranie, bo to wazne gdy sie z kims jest. Chodzilo mi o charakter czlowieka, ze na nic sie zda drugi, gdy to on ma "zapychac dziure" wewnetrznej pustki
ale zabrzmialo dwuznacznie :wink:
"Miłość, sen i śmierć nadchodzą pomału; Schwyć mnie za włosy i mocno pocałuj" A.C. Swinburne
Dodano: 2007-04-10 13:21
oj zabrzmialo :lol: ale miłe jest uczucie, gdy ktos czuje się potrzebny dla kogos, gdy moze mu cos zaoferowac sobą i sprawic, aby ta druga osoba sie cieszyla i miala usmiech na twarzy :)
.
Dodano: 2007-04-10 13:32
Hihi to sie nazywa Caritas czy jakos tak 
"Miłość, sen i śmierć nadchodzą pomału; Schwyć mnie za włosy i mocno pocałuj" A.C. Swinburne
Dodano: 2007-04-10 13:41
Cos w tym jest :wink: temat zostal splycony do granic mozliwosci :lol: trzeba dodac ze to taki private Caritas :lol:
.
Dodano: 2007-04-10 13:42
hehe i to dzieki komu "splycony" ja tu sie wysilam, zeby podenerwowac publike, a tu TY "lagodzisz obyczaje' 
"Miłość, sen i śmierć nadchodzą pomału; Schwyć mnie za włosy i mocno pocałuj" A.C. Swinburne
Dodano: 2007-04-10 13:47
Jak se poscielasz tak sie wyspisz
Widzialy galy co braly
Kazdy jest kowalem swojego losu
3 dewizy a forum niepootrzebne :twisted:
.
Dodano: 2007-04-10 16:36
Zebym ja mogła choć raz zakochac sie z wzajemościa to juz byloby coś ! =) Eh..zeby miec z kim posluchac muzy , pogadać , poczytać , pośmiac sie ......JEST TU KTOŚ CHĘTNY ?
Schuld und Sühne
Dodano: 2007-04-10 16:52
ja!
ja też bym chciał tak z wzajemnością... po ostatnim (nieszczęśliwym) razie ciągle mi źle... to potrafi wrócić w najmniej oczekwianym momęcie... i boli! i wszystko od nowa w środku przeżywam... i wszystko przez to spierdalam...
Dodano: 2007-04-10 21:44
czasem zastanwiam sie czy ciąży nade mną jakieś piętno samotności... gdy tylko ktoś wkoncu mnie do siebie przykona, gdy zacznie mi zalezeć, ta osoba odchodzi... istny koszmar, w dodatku powracający :cry:
po co?
Dodano: 2007-04-10 21:54
a kto był samotny będąc w związku? Ja tkwiłam w związku, w którym czułam się nierozumiana, niedoceniana, a mimo wszystko to ciągnęłam. Do dzisiaj nie wiem po co traciłam czas.
Dodano: 2007-04-10 22:07
Ciekawe czy lepiej być samotnym w związku czy nieszczęśliwie zakochanym...?
Czytając niektóre posty mam wrażenie, że znajduje w nich cząstki siebie więc nie będę ich powielał bo to bez sensu.
Czasami brak przyjaciół może być gorszy niż brak tej jedynej osoby przy naszym boku...
Dodano: 2007-04-10 22:08
zaraz sie tu łzy poleją. Co wy to ludziska!!!!!!! ZANIEDłUGO W DEPRECHE POPADNIETA. uśmiechnijta się. Swiat jest piekny!!!!!!!!!! :D :D :) :) :)
Wódki nie pij, trawy nie pal, słuchaj tylko HEAVY METAL
Dodano: 2007-04-10 22:33
A co w tym święcie pięknego siedze sam lipa jak h*j nikogo w pobliżu nie ma, chętnie bym sie winka napił a Tu nie ma z kim :? nawet dziś komputer mnie opuścił i nie chce ze mną pić :evil:
a na dodatek w pobliżu wszyskie monopole juz zamknięte To sie nazywa samotność dopiero :?
We must...
Dodano: 2007-04-11 15:55
No Fafal, przynajmniej jeden nie smuci :lol:
ok, a tak serio to jak sie okazuje mase ludzi jest samotnych, pytanie co sie dzieje, ze jakos sie zejsc nie moga, skoro az potykaja sie o drugich podobnych do siebie??
"Miłość, sen i śmierć nadchodzą pomału; Schwyć mnie za włosy i mocno pocałuj" A.C. Swinburne
Dodano: 2007-04-11 16:13
Co się dzieje? już Ci mówię. Bardzo często jest tak, że ludzie przedkładają pęd ku karierze (zawodowej najczęściej) przed przyjaźń, miłość i nawet zwykła życie towarzyskie. Nie mają czasu dla siebie, a tym bardziej innych ludzi ergo samotność na własne życzenie.
Oczywiście nie z wszystkimi tak jest jednak wydaje mi się, że w obecnych czasach duży procent ludzi cierpi (albo i nie) na samotność właśnie z tego powodu.
Not everyone likes metal... FUCK THEM!!!
Dodano: 2007-04-11 16:20
| SzalonyKapelusznik napisał(a): |
| A ja mam ten problem trochę na odwrót. Po iluś tam latach w związkach (w tym naprawdę bardzo poważnych uczuciowo) jestem sam. Nie powiem żeby, jak Fafalowi, do końca mi to odpowiadało ale przekonałem się, że często ludzie w związkach (nie koniecznie zakochani) potrafią dla nich robić naprawdę głupie rzeczy (wiele jest na to przykładów w literaturze, kinie etc.). To z jednej strony bardzo piękne ale i bardzo destruktywne. Dla mnie (na razie) samotność jest pewną formą odpoczynku od innych aspektów związanych ze związkami jak np: ciągłymi kompromisami. Bo jak tu już wcześniej wspomniano nigdy nie dostaniesz w 100% tego co byś chciał. Jak wiadomo ideały nie istnieją a kobiety i mężczyźni mają na wszystko inne spojrzenie co utrudnia porozumienie. Fakt, że warto wszystko co możliwe przeżyć ale czasem niektórych sytuacji, w związkach, nie życzę nawet wrogom! Pamiętaj więc, że wchodząc w związek musisz zostawić część Siebie na boku dla drugiej osoby! Czy jesteś na to gotów? |
I właśnie dlatego najlepiej wiązać się na zasadzie podobieństw a nie przeciwieństw. Im bardziej podobna do Ciebie będzie partnerka tym z mniejszej ilości rzezcy będziesz musiał zrezygnować, na mniej ustępstw i kompromisów będziesz musiał iść. ja osobiście przetestowałam związki na zasadzie przeciwieństw i z osobami podobnymi do mnie - z autopsji - zdecydowanie polecam drugą opcję!